Autor Wiadomość

Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??

Rygryska


Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 131
Skąd: Gdynia
  Wysłany: 2009-02-26, 10:21    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
Witam wszystkie forumowiczki :D

Na samym początku chciałabym przeprosić, jeżeli był już taki temat, nie doczytałam widocznie do końca, albo... mam też problem z oczami :-P

Mam do Was pytanko. Sytuacja wygląda tak,że jestem po konsultacji ginekologicznej, dostałam polecenia skontaktowania się z endokrynologiem. Pani dr poleciła mi swoją koleżankę, która jest end-gin.niestety kolejki do end-gin są masakryczne! Zastanawiam się, czy jak pójdę do samego end. to dobrze zrobię, czy lepiej poczekać... do kwietnia(!!!) i iść do end-gin.

Serdecznie dziękuję:)
Pozdrawiam
_________________
   
 
 
      
Joanna_21


Dołączyła: 27 Lut 2009
Posty: 7001
Wysłany: 2009-02-28, 01:51    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
A w jakim celu masz się skontaktować z enokrynologiem?
Ja nawet nie wiedziałam, że są endo-gin :D Ze względu na moje schorzenie wystarcza mi san endo, nie wiem co to jest u Ciebie i jak istotne jest, czy jest to lekarz o takiej łączonej specjalizacji.
_________________
And it's hard to dance with a devil on your back
So shake him off
   
 
      
kasia_b

Dołączyła: 04 Lut 2007
Posty: 12055
Wysłany: 2009-02-28, 09:55    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
myślę że gin-engo lepiej umie spojrzeć na kłopoty hormonalne kobiety więc ja bym raczej poczekała do kwietnia - a to wcale tak długo nie jest - u nas do samego endo czeka się nawet 3 miesiące i więcej a do takiego endo-gin to ponad pół roku
_________________

   
 
      
Rygryska


Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 131
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-02-28, 10:30    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
Dziękuje Wam Dziewczynki :)

Jak na razie zapisałam się do end., ale chyba faktycznie odmówię i pójdę w kwietniu, mam tylko nadzieję, że nie będę musiała badań powtarzać :-/
_________________
   
 
 
      
Joanna_21


Dołączyła: 27 Lut 2009
Posty: 7001
Wysłany: 2009-02-28, 11:25    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
U mnie na endo bym czekała prawie rok, więc w sumie faktycznie nie ma co narzekać :D Na szczęście przyjmują prywatnie...
_________________
And it's hard to dance with a devil on your back
So shake him off
   
 
      
magdula


Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 414
Wysłany: 2009-02-28, 13:51    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
ja polecam gin-end bo sam end moze nie pomoc (choc w sumie nie napisalas co jest i prorokowac nie bede ;) ) - mnie moja end skierowala wlasnie do gin-end :P tyle,ze na panstwowego end czekam pol roku a do g-e chodze prywatnie i wizyty moge miec z dnia na dzien :/
_________________
Et si tu n’existes pas
Dis-moi, pourquoi j’existerai?
   
 
      
Rygryska


Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 131
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-02-28, 14:19    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
magdula napisał/a:
a polecam gin-end bo sam end moze nie pomoc
w sumie racja
magdula napisał/a:
choc w sumie nie napisalas co jest i prorokowac nie bede ;) )
- chodziło o brak miesiączki, po usg jajników i badaniach krwi gin. poradził mi wizytę u end-gin. Kolejka, nawet prywatnie do end-gin była taka,że zapisałam się do end, ale jak już mówiłam zapisze się jednak end-gin na kwiecień
_________________
   
 
 
      
magdula


Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 414
Wysłany: 2009-02-28, 15:17    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
Rygryska napisał/a:
brak miesiączki, po usg jajników i badaniach krwi gin. poradził mi wizytę u end-gin
to jak najbardziej polecam gin-end mi sam end nie pomogl
z jednej strony moze poszukaj gdzies indziej skoro takie kolejki? z drugiej moze jest tak dobry, ze tyle trzeba czekac ;)
_________________
Et si tu n’existes pas
Dis-moi, pourquoi j’existerai?
   
 
      
Rygryska


Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 131
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-02-28, 15:27    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
magdula napisał/a:
jednej strony moze poszukaj gdzies indziej skoro takie kolejki?
- problem w ty,że jest jakiś deficyt gin-end chyba... Rozglądałam się po trójmieście i niewielu ich jest :-/ Pozostaje tylko czekać...
_________________
   
 
 
      
mala_zuchwala
Gość
Wysłany: 2009-02-28, 17:34   
sam endokrynolog nie po może, to musi być gin.- endokrynolog.
Tez chodzę :-)
   
 
      
camille
2 serca w środku, jedno na zewnątrz


Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 3189
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-02-28, 17:48    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
Rygryska, spróbuj się przejść do jakiegoś szpitala klinicznego jeżeli masz taki w swojej okolicy, idź na oddział gin-edno (w każdym większym szpitalu są takie a jaknie to na patologię ciązy bo tam też tacy specjaliści pracują) i spróuj popytać kogoś w białym kitlu co z tym faktem zrobić, mozę akurat ktoś zgodzi się Ciebie przyjąc na wizyte prawatną:) ja zawsze chodzę jak coś na klinikę na sępa :)
_________________

   
 
 
      
Rygryska


Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 131
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-02-28, 18:05    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
dziękuję Ci bardzo, chyba spróbuję, tak jak mówisz na " sępa"
_________________
   
 
 
      
camille
2 serca w środku, jedno na zewnątrz


Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 3189
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-02-28, 18:06    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
Rygryska, powodzenia, daj nam znać czy się udało!!
_________________

   
 
 
      
Rygryska


Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 131
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-02-28, 19:14    Ginekolog, Endokrynolog czy ginekolog-endokrynolg??
dam, dam na pewno:)

[ Dodano: 2009-03-02, 14:31 ]
Cytat:
Rygryska, powodzenia, daj nam znać czy się udało!!

więc daje znać. Udało się :-D :-D
Wizytę mam 17.03, co prawda poza trójmiastem, ale najważniejsze,że się udało :)

Dzięki za wszystkie rady ;-)
_________________
   
 
 
      
Zazi
na zawsze razem:)


Dołączyła: 02 Mar 2009
Posty: 6066
Skąd: z gór
Wysłany: 2009-03-02, 22:57    niedoczynność tarczycy..proszę pomóżcie....
Cześć wszystkim!
Z góry przepraszam bo to nie na temat, ale mam problem, który mnie gnębi od dłuższego czasu. Mam niedoczynność tarczycy i biorę codziennie jodid. Jestem chora już kilka lat, większość mojego życia spędziłam w górach, gdzie dużo osób ma niedoczynność. Od 3,5 roku mieszkam w IE czyli w klimacie typowo morskim. Czy zmiana klimatu może mieć wpływ na tą chorobę, może niepotrzebnie biorę jodid.Usiłuje od jakiegoś czasu dostać się prywatnie do endokrynologa, ale kolejki są takie, że do tej pory mi się nie udało to. Dodam też że zostaje mi próbować na wyspie, ale jak sie orientowałam tez jest się ciężko dostać, a ja nie mam nigdy czasu.
Aha na mojej ostatniej wizycie, jakieś pewno 4 czy 5 lat temu pani endokrynolog powiedziała mi że nie muszę do niej przychodzić aż do momentu gdy zajdę w ciąże bo wtedy znowu hormony szaleją.Jodid więc przepisuje mi lekarz rodzinny.
Co myślicie o tym wszystkim?Potrzebuje jakichś konkretnych opinii, z góry dziękuje i pozdrawiam
Z.

[ Dodano: 2009-04-12, 01:12 ]
Hej!
To ja znowu :-) jesli ktos ma podobny problem jak ja, teraz juz moge pomoc ;-) zrobilam badanie krwi na hormony tarczycy i usg i wyniki wyszly mi jak to okreslono "idealne" :-) a wiec jednak w moim przypadku wyszlo ze na hormony tarczycy ma wplyw to gdzie mieszkamy i jak to lekarka okreslila wynika z tego ze mialam tzw. wole mlodziencze. Nie musze wiec brac tabletek anymore. Musze zrobic badania za pol roku aby sprawdzic czy wszystko ok i pilnowac sie, kiedy bylabym w ciazy, bo wtedy podobno tarczyca pracuje za dwoje i moze szalec podwojnie :-) ale nie ma sie co martwic na zapas! :-D
   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nowe z WeDwoje.pl

Aktualne tematy