Autor Wiadomość

Ciaza a palenie

Żona Kota

Dołączyła: 15 Lut 2008
Posty: 8
Wysłany: 2008-02-15, 20:42    Re: PALENIE PODCZAS CIĄZY
Betty. napisał/a:
Wstyd Mi jest sie przyznac , ale przez cała ciąże paliłam :( nie umiałam sobie z z tym poradzić, termin porodu mam za 3 tygodnie.
Boję sie bardzo!!



Betty - Podziwiam Cie za odwage przyznania sie do tego !!! Moge Ci podac za chwile tysiace przykladow kobiet palacych w ciazy - ktore urodzily duze, zdrowe dzieci !!! - bardzo bliska mi osoba, urodzila kilkoro, a sama jest lekarzem... palila, nie dala rady rzucic. Chciala miec duzo dzieci, ale za kazdym razem nie dawala rady rzucic palenia.

Moja bliska kolezanka, w poprzedniej ciazy palila - cala ciaze. Plakala i palila. Ostatnia fajke zapalila przed wejsciem na porodowke. Po porodzie - a jest dokladnie rok - nie miala w buzi fajki! Teraz jest w kolejnej ciazy i nei pali :) Czyli jest szansa !!!

Betty wszystko bedzie dobrze !!! Glowa do gory !!! Daj koniecznie znac jak urodzisz ! Jak poszlo i jak cieszysz sie Maluszkiem :)
   
 
      
Betty.

Dołączyła: 02 Paź 2006
Posty: 233
Skąd: ze śląska
Wysłany: 2008-02-17, 19:26    PALENIE PODCZAS CIĄZY
jestescie kochane
   
 
 
      
Kiniatka

Dołączyła: 19 Lis 2007
Posty: 844
Skąd: Wolverhampton
Wysłany: 2008-03-04, 00:34   
Betty : Ja Ci wiele niestety nie poradze, bo sama pale bedac w 22 tygodniu ... Wstyd jest i pewnie dlugo bedzie, ale inaczej nei potrafie.
Co do wszystkich "rad" , ja doskonale rozumiem, ze chcecie jak najlepiej dla maluchow swoich i innych ... ale mowienie, ze jest to latwe myslac dziecko czy papieros jest ekhm durne bynajmniej dla mnie. Palac kazdego papierosa mysle o bablu i wiem ze mu szkodze, ale siedzac 3-4 dzien bez papierosa (probowalam w pierwszych miesiacach) stresuje sie jak cholercia i sadze ze krzywdze babla jeszcze bardziej ..... Kiedys mowilam, ze rzuca jak tylko sie dowiem o byciu w ciazy - nie jest to takie latwe . Zazdroszcze wszystkim, ktore mogly rzucic od tak sobie i daly rade ... ja nie dalam i nie oznacza ze jestem gorsza od reszty ani zasluguje na JAKIEKOLWIEK potepienie ... kazdy na nalog odpowiada inaczej.
( chyba sie oburzylam z leksza )
_________________
   
 
      
bbezimienna


Dołączyła: 16 Sty 2008
Posty: 1441
Skąd: UK
Wysłany: 2008-03-19, 22:28    PALENIE PODCZAS CIĄZY
Betty - jak tam u ciebie? Maleństwo już na świecie?

[ Dodano: 2008-03-19, 23:31 ]
ojjj juz znalazlam tylko na innym wąteczku :)

Betty. napisał/a:

[ : 2008-03-03, 19:33 ]
Muszę sie pochwalic ,że 23 lutego urodziłam zdrową i sliczna córeczkę, chociaż termin miałam dokładnie za 7 marca ,


Gratuluje :mrgreen: mówilam ze bedzie sliczna i zdrowa :-D :-D :-D
_________________

Pozytywny teścik :) - 14.07.2010


Pozytywny teścik :) : 5 tyg- 14.01.2008
   
 
      
saxony


Dołączyła: 09 Sty 2008
Posty: 5858
Skąd: Bytom/Norwich
Wysłany: 2008-03-27, 15:27    PALENIE PODCZAS CIĄZY
Ciekawy temat,wiec i ja sie "wyspowiadam" ;-)
Zblizam sie wielkimi krokami do 24urodzin,jestem w 20tygodniu ciazy,pale od 15roku zycia :shock:
Zawsze sobie powtarzalam-zajde w ciaze,to rzuce papierosy w cholere...i co?skonczylo sie na slowach...
Chociaz na poczatku nie palilam chyba przez tydzien,ale zaczelam znowu...Czasem mam przerwy 3-4 dniowe,ale nie ma opcji bym przestala calkowicie...nie umiem sobie odmowic porannego papierosa zaraz po sniadaniu i jednego na dobranoc...i tak ograniczylam z okolo calej paczki,ktora wypalalam przed ciaza do jakis 5 dziennie...Pewnie ktos by pomyslal-qrcze,postep zrobilas,wiec rzuc to calkiem...TO NIE JEST TAKIE LATWE jesli jest sie palaczem nalogowym...Denerwuja mnie osoby niepalace <te,ktore nigdy nie palily> swoim krytykowaniem nas-palaczy.Dlaczego?Bo te osoby nie maja bladego pojecia jak to jest,a biora sie za krytyke!!!
Ja rowniez,jak wiekszosc z was zapewne,nie umiem strawic widoku ciezarnej kobiety na ulicy trzymajacej papierosa i z glupimi usmiechem zaciagajaca sie :!:
Nawet ja-jako nalogowiec-mialabym ochote podejsc i nagadac lub wcisnac jej go do samego gardla :!:
Rozumiem,ze chce sie zapalic...ale nie pokazuj tego ludziom,zapal sobie w ogrodku czy u siebie w domu...Ja przynajmniej tak robie...nie chce by inni widzieli,nie ze wstydu,ale dla wlasnego komfortu,bo wiem,ze inni pomysleliby o mnie tak,jak ja mysle o innych mamuskach...a po co mam ja sie denerwowac i ludzie wokol ;)
Moja Mama bedac w ciazy ze mna i moja siostra kopcila jak smok...obie jestesmy zdrowe jak ryby ;)
Takze tak jak napisala bbezimienna, nie ma reguly-czy palisz czy nie...ale fakt-nie jest to najmadrzejsze...ale coz...jesli sama nie bedziesz chciala czego z tym zrobic,to zadne rady,prosby czy grozby nie pomoga...

[ Dodano: 2008-03-27, 15:29 ]
Ciekawy temat,wiec i ja sie "wyspowiadam" ;-)
Zblizam sie wielkimi krokami do 24urodzin,jestem w 20tygodniu ciazy,pale od 15roku zycia :shock:
Zawsze sobie powtarzalam-zajde w ciaze,to rzuce papierosy w cholere...i co?skonczylo sie na slowach...
Chociaz na poczatku nie palilam chyba przez tydzien,ale zaczelam znowu...Czasem mam przerwy 3-4 dniowe,ale nie ma opcji bym przestala calkowicie...nie umiem sobie odmowic porannego papierosa zaraz po sniadaniu i jednego na dobranoc...i tak ograniczylam z okolo calej paczki,ktora wypalalam przed ciaza do jakis 5 dziennie...Pewnie ktos by pomyslal-qrcze,postep zrobilas,wiec rzuc to calkiem...TO NIE JEST TAKIE LATWE jesli jest sie palaczem nalogowym...Denerwuja mnie osoby niepalace <te,ktore nigdy nie palily> swoim krytykowaniem nas-palaczy.Dlaczego?Bo te osoby nie maja bladego pojecia jak to jest,a biora sie za krytyke!!!
Ja rowniez,jak wiekszosc z was zapewne,nie umiem strawic widoku ciezarnej kobiety na ulicy trzymajacej papierosa i z glupimi usmiechem zaciagajaca sie :!:
Nawet ja-jako nalogowiec-mialabym ochote podejsc i nagadac lub wcisnac jej go do samego gardla :!:
Rozumiem,ze chce sie zapalic...ale nie pokazuj tego ludziom,zapal sobie w ogrodku czy u siebie w domu...Ja przynajmniej tak robie...nie chce by inni widzieli,nie ze wstydu,ale dla wlasnego komfortu,bo wiem,ze inni pomysleliby o mnie tak,jak ja mysle o innych mamuskach...a po co mam ja sie denerwowac i ludzie wokol ;)
Moja Mama bedac w ciazy ze mna i moja siostra kopcila jak smok...obie jestesmy zdrowe jak ryby ;)
Takze tak jak napisala bbezimienna, nie ma reguly-czy palisz czy nie...ale fakt-nie jest to najmadrzejsze...ale coz...jesli sama nie bedziesz chciala czego z tym zrobic,to zadne rady,prosby czy grozby nie pomoga...

[ Dodano: 2008-03-27, 15:30 ]
wybaczcie ta "powtorke" ale zawiesil mi sie komputer i stad ta kopia :-P
_________________

Learn from the past...Live in the Present...Create the Future...
   
 
 
      
aagnieszkaa


Dołączyła: 01 Kwi 2007
Posty: 157
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-18, 01:02    PALENIE PODCZAS CIĄZY
Bardzo ladna spowiedz Saxony :-D

Gdybym ja miala napisac swoja brzmialaby niemal dokladnie tak samo.
To zle, ze pali sie w ciazy, i wiekszosc matek zdaje sobie z tego sprawe, coz jednak zrobic, kiedy naprawde nie udaje sie przestac!?.
To nie jest sprawa wyboru, czy braku dobrej woli, ale sprawa ''sily wyzszej''.
Probujemy rzucic, potepiamy same siebie - palac, a jednak siegamy po papierosa.

Ja przed ciaza palilam po 1,5 paczki, kiedy sie dowiedzialam, ze w ciazy jestem, przez tydzien wciaz jeszcze palilam 1 paczke.
W 4 tc zeszlam do 10-u 'petow', w 8 tc do 5, teraz w 12tc po ostatnim USG staram sie rzucic do zera, ale jest bardzo ciezko, choc to dopiero 2 dzien :roll: .

Zrobie co moge, ale gdzies nie wierze w to, ze juz do rozwiazania nie wezme papierosa do ust.

Trzymajcie kciuki dziewczyny.

Palicie czy nie - jestem z wami brzuchatki :-D
   
 
      
saxony


Dołączyła: 09 Sty 2008
Posty: 5858
Skąd: Bytom/Norwich
Wysłany: 2008-04-18, 01:25    PALENIE PODCZAS CIĄZY
aagnieszkaa, oj,to rzeczywiscie zrobilas juz wielki krok do przodu :) ja oczywiscie bede trzymala kciuki razem z Malenstwem za to bys wytrwala w swoim postanowieniu :)
ja niestety nadal popalam;teraz juz tylko <az> 2 dziennie <po sniadaniu i na dobranoc> ale tez uwazam,ze i tak zrobilam postep :) kto wie-moze i mnie sie uda rzucic to w cholerke...nigdy nie mowie nigdy :)
A wiec i Ty trzymaj za mnie kciuki-damy jakos rade ;)
Pozdrawiam i przesylam glaskanka dla brzusia g:D>
_________________

Learn from the past...Live in the Present...Create the Future...
   
 
 
      
Moniqe


Dołączyła: 22 Paź 2007
Posty: 22777
Skąd: Anglia
Wysłany: 2008-05-26, 14:46    PALENIE PODCZAS CIĄZY
Betty to ze palilas to ni znaczy ze dziecko urodzi sie chore choc pewnie uzaleznione!
Kiniatka ja Cie wcale nie potepiam!jesli nie mozesz zycic zmien na lagodniejsze moze mentolowe :roll:
ja np rzucilam bo organizm odrzucal sam!
a powiem Wam ze ostatnio spalilam calego papierosa sama na zlosc Grzeskowi i zwymiotowalam g:\
dwa dni mnie zoladek bolal g:\
_________________




" pAtRz KoMu UfAsZ"
   
 
 
      
JulitaS

Dołączyła: 23 Lip 2008
Posty: 4
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2008-08-07, 10:23   
do dziewczyn, które palą podczas ciąży: co Wy robicie??? Już nie chodzi o Was ale o Wasze "fasolki", przecież paląc zatruwacie im organizm ... to straszna głupota. Przede wszystkim należy unikać alkoholu i palenia papierosów w ciąży!!! Zastanówcie się co robicie. Chyba chęć urodzenia zdrowego dzidziusia jest silniejsza od zaspokojenia głodu nikotynowego.
_________________
Julita
   
 
      
Moniś


Dołączyła: 12 Sty 2008
Posty: 19086
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-08-07, 10:36    PALENIE PODCZAS CIĄZY
JulitaS, masz dziecko? Jesteś w ciąży? Palisz czy może nigdy nie paliłaś?

To, co napisałaś padło tu wiele razy, nic mądrzejszego do tematu nie wniosłaś, nie jesteś na naszym miejscu.

Paliłam z Olą całą ciążę przeszłam bez zarzutów, urodzilam cudowną zdrową córeczkę ale wiem że źle robiłam, tylko czasem sa takie sytuacje że ciężko rzucić. Mnie w ciąży wręcz ciągnie do papierosa, jak do czekolady czy śledzika. Nałóg to straszna rzecz, ale to zawsze nałóg
_________________

   
 
 
      
JulitaS

Dołączyła: 23 Lip 2008
Posty: 4
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2008-08-07, 11:01   
Moniś jestem teraz w ciąży, paliłam kiedyś dawno przez kilka lat, ale udało mi się rzucić, dzięki mojemu obecnemu mężowi (nigdy nie palił). Nie było łatwo ale się udało. Może dość ostro wcześniej napisałam ale chciałam Was uczulić że palenie, szczególnie w ciąży, to może być ryzyko dla "fasolek"
http://palenie.esculap.pl/ciaza.htm.
Cieszę się, że u Ciebie było wszystko w porządku i urodziłaś zdrową córeczkę :) i gratuluję.
_________________
Julita
   
 
      
saxony


Dołączyła: 09 Sty 2008
Posty: 5858
Skąd: Bytom/Norwich
Wysłany: 2008-08-07, 13:33    PALENIE PODCZAS CIĄZY
widzisz Moniś kochana,jednak znalazla sie obronczyni moralnosci i nam sie obrywa za palenie ;) :P
JulitaS, pamietaj,ze kazda z nasz jest inna,kazdy organizm rowniez...
i pamietaj,ze nie Tobie osadzac nasze postepowanie,a zwlaszcza nie w taki sposob...
jestesmy osobami doroslymi i zdajemy sobie doskonale sprawe z wlasnych poczynan,wiec jak juz Moniś napisala-nie wnioslas nic nowego w swym poscie...
JulitaS napisał/a:
chciałam Was uczulić że palenie, szczególnie w ciąży, to może być ryzyko dla "fasolek"

juz wyzej napisalam-dorosle jestesmy i to tylko i wylacznie nasza decyzja czy bedziemy palily w ciazy czy nie...
pozdrawiam
_________________

Learn from the past...Live in the Present...Create the Future...
   
 
 
      
Moniś


Dołączyła: 12 Sty 2008
Posty: 19086
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-08-07, 13:38    PALENIE PODCZAS CIĄZY
JulitaS napisał/a:
hciałam Was uczulić że palenie, szczególnie w ciąży, to może być ryzyko dla "fasolek"

Wiesz... nie to żebym broniła palaczki, ale obaj moi lekarze wyczuli że palę i jedyne co usłyszałam to "mamusia przed paleniem to sie nie umie powstrzymać? a mamusia wiec ze dzieci palaczek rodzą się z mniejszą wagą urodzeniową? Prosze sie chociaz ograniczac do minimum"
_________________

   
 
 
      
nikita24
Gość
Wysłany: 2008-08-12, 23:35    PALENIE PODCZAS CIĄZY
hej jestem tu nowa choć zdaje mi się ,że Moniś już znam :-D :-D :-D z innego forum...
w każdym razie witam wszystkie przyszłe i obecne mamunie :-D
mam ten sam problem-palenie! 4 tydz. ciąży.wcześniej wypalałam paczkę teraz ograniczam się do 3 dziennie.odkąd jestem w ciąży ciągnie mnie 2 razy mocniej do fajek-koszmar.i widze ,że nie jestem sama.ja już postanowiłam-daję sobie tydzień na rzucenie palenia calkowicie.z każdym wypalonym fajkiem zżera mnie cholera od środka-co ja wyprawiam!
saxony-piszesz, że to tylko nasza decyzja czy palimy czy nie-to prawda, różnica polega na tym,że nie decydujemy w tym momencie wyłącznie o sobie.nosimy w sobie maleństwo zupełnie uzależnione od nas, bezbronne.jakie mamy prawo mu to robic?nie chcę nikogo pouczać ale apeluję-ja rzucam, kto ze mna? :-D proponuje podejmować próby na prawo i lewo i dzilić się przeróżnymi sposobami rzucania.moze chociaż część nas rzuci?dziewczyny-spróbować warto :-D
dla dobra naszych maluszków! :-D
   
 
      
MaMi
Życie jest zbyt krótkie..nie ma czasu na żal


Dołączyła: 05 Sty 2008
Posty: 1145
Skąd: Wlkp
Wysłany: 2008-08-13, 10:49    PALENIE PODCZAS CIĄZY
nie bylam jeszcze w ciazy a mam zamiar zajsc.Uwazam ze palenie w ciazy jest obrzydliwe.Nie wiem czy chodzi o zdrowie dziecka,mamy czy cokolwiek innego..kobieta ktora pod sercem nosi nowe zycie nie taki przyklad powinna dawac.
_________________
   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Aktualne tematy