Autor Wiadomość

Moja kochana Mama!!!

Patka


Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 16044
  Wysłany: 2007-02-23, 11:29    Moja kochana Mama!!!
Wczoraj pokłóciłam sie z mamą.
Nie lubie takich dni.

Powiedziała mi kilka przykrych słów, niewiem jak sie bronic przed tym.
Przecież to moja mama , chce dla mnie jak najlepiej.
Ale chyba widzi tylko to co chce widzieć. Bardzo mnie to boli.
Jest najukochańszą mamą na swiecie, kocham ją bardzo.
Wiem że każdy popełnia błędy.

Moja mama za wszelka cenę mnie zniechęca do wszystkiego.
Mówi mi że nie kocham własnej córki, że mysle tylko o sobie, że nie mam dla niej czasu.
Staram sie poświecać Wice tyle czasu ile moge.
Z racji tego że pracuje i studiuje, musze sie uczyć do szkoły.
Nie jestem idealna matką ale bardzo sie staram.
Moja mam mi bardzo duzo pomaga, byc może jest też tym zmęczona.
Ale nic nie mówi, niewiem co mysleć.

Nie zacheca mnie żebym sobie ułozyła życie z T.
Powiedziała że mam skończyć szkołe.
Najlepiej to by chciała żebym mieszkała z nią, pracowała po pracy zajmowała sie dzieckiem uczyła sie w nocy i nigdzie nie chodziła.

Jak jej mówie że staramy sie z T, ułozyć sobie życie na nowo to usłyszałam że zachwujemy sie jak dzieci.
Nie mam ochoty nawet juz myśleć o tym co ja chce.
Moja mama zawsze chciała byc panna z dzieckiem, ale ja tego nie chce dla siebie.

Niewiem może miała wczoraj zły dzień jak każdy.

A wy jakie macie relacje z waszymi mamami.?
Wspierają Was??
_________________
www.patita.pl
   
 
      
sylwia


Dołączyła: 16 Cze 2006
Posty: 22094
Wysłany: 2007-02-23, 11:36    Moja kochana Mama!!!
Ja mam cudowna mamę, która zrobi wszystko, abym była szczęśliwa.
Nigdy nie neguje moich decyzji, nigdy nie narzuca swego zdania. Zawsze pomaga i zawsze mogę na nia liczyć. Jest po prostu cudowna. Bardzo ją kocham.

Patka, ja m yślę, że Twoja mama może być przemęczona całą sytuacją. Do T. podchodzi z dystansem, bo być może kiedyś zawiodła się, albo coś ją zniechęciło.
Ja na Twoim miejscu spróbowałabym porozmawiać w trójkę. T. również powinien wytłumaczyć Twojej mamie, ze bardzo się kochacie, że chcecie założyć prawdziwą rodzinę. Może, gdy takie słowa usłyszy nie tylko od Ciebie, ale również od T., to zmieni zdanie.
Jest między Wami pewna różnica poglądów. Uważam, ze nikt nie powinien narzucać swojej racji. To, że masz dziecko i z pewnością jesteś doskonałą mamą, to wcale nie oznacza, ze nie mozesz mieć również swojego życia.
Porozmawiaj z mamą na spokojnie, powiedz jej, czego Ty oczekujesz od życia.
_________________

   
 
      
marionette


Dołączyła: 28 Sty 2007
Posty: 1371
Wysłany: 2007-02-23, 11:51    Moja kochana Mama!!!
moja mama, jest bardzo kochana wspaniała i w ogóle bardzo ją kocham.
niestety, często się kłócimy. ja mam taki charakter, że lubie po swojemu wszystko robić, nie lubie narzucania mi woli,
natomaist ona uwielbia narzucac swoją wolę. :-?

poza tym chciała by żebym wyszła za jakiegoś bogatego przystojnego księcia z polami naftowymi i żebym żyła jak księżniczka. oczywiście chciałaby, żebym ukończyła 125 fakultetów i żebym nigdy nie musiała pracować.
ona nigdy nie zrozumie, że mnie pociąga zwykłe życie z Krzysiem, że chcę tylko jego.
dla niej to moja kolejna miłość, bo ja jeszcze przeciez tak mało widziałam. tak mało znam życie. i tak dalej.

macie już mniej więcej obraz tego?

no to teraz wiecie dlaczego boję się powiedzieć jej o ciąży. po prostu się boję. bo to się dopiero zacznie gadanie o moim zmarnowanym życiu. :roll:

muszę dodać, że jestem bardzo związana z mamą emocjonalnie, bardzo się kochamy, tylko niestety nasze charaktery i poglądy na życie się ciągle ścierają. :(

jakbyście miały jakieś propozycje jak powiedzieć jej o dziecku (nie z szejkiem arabskim, ale ze zwykłym krzysiem ;) ) to chętnie wysłucham porad, bo to mnie przerasta bardziej niż sama ciąża.
:-|
_________________

   
 
      
sylwia


Dołączyła: 16 Cze 2006
Posty: 22094
Wysłany: 2007-02-23, 12:00    Moja kochana Mama!!!
marionette, sama poszesz, ze bardzo się kochacie. I myślę, ze mimo tego, ze ojcem Twego dziecka nie będzie milioner, to na wieść, ze Twoja mama będzie babcią, będzie miała wnusia, który będzie dużą częścią Ciebie, oszaleje z radości. Te wygórowane ambicje (nieralne) wywodzą się pewnie z własnych kompleksów, niespełnionych marzeń.
Ja proponuję, zebyś porozmawiała o ciąży z nia sam na sam. Wtul się mocno w jej ramiona, powiedz, że bardzo ja kochasz i że jesteś bardzo szczęśliwa. Ona też będzie, jestem o tym przekonana.
_________________

   
 
      
Patka


Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 16044
Wysłany: 2007-02-23, 12:04    Moja kochana Mama!!!
sylwia, dzięki ale myśle że najpierw powinnam sama z nia porozmawiać a dopiero potem T. w to włączyć. Ale dzięki za rade.

marionette, jak byłam w ciąż z T, to też niewiedziałam jak o tym rodzicom powiedzieć. Przeżywałam to samo co Ty.
Tylko że ja wtedy chodziłam do szkoły , byłam w ostatniej klasie technikum, wiec nauka studniówka matura, wszystko zdałam przeżyłam będąc w ciąży.
Oczywiście jak sie dowiedzieli nie obeszło sie od tych przykrych słów. Nieweidziałam nawet że są zdolni mi to powiedzieć prosto w oczy.
Nie bede dokładnie tych słów przytaczać , ale było to cos w stylu dzi..., itakie tam.
Ale przeszło im szybko dość, dziecko zmienia spojrzenie na życie.
Bedzie dobrze , trzymam kciuki.
_________________
www.patita.pl
   
 
      
marionette


Dołączyła: 28 Sty 2007
Posty: 1371
Wysłany: 2007-02-23, 12:16    Moja kochana Mama!!!
sylwia napisał/a:
Te wygórowane ambicje (nieralne) wywodzą się pewnie z własnych kompleksów, niespełnionych marzeń.
tak, to prawda, sama była bardzo zdolna, ale w wieku 21 urodziła już mojego brata no i małżeństwo też ma nieudane z tatą :-|
chyba robi wszystko, żebym ja miała inaczej, dla niej wszyscy faceci to szuje itp.
póki co historia się powtarza, ja mam 22 lata i jestem w ciąży, mój tata jest starszy o 12 lat od mamy, mój K. ode mnie 10 lat...
już widze jaki sobie spisek w głowie uroi.

Patka, na szczęście najgorsze już za Tobą :) przeżyłas to, dałas radę :)
Patka napisał/a:
Nie bede dokładnie tych słów przytaczać , ale było to cos w stylu dzi..., itakie tam.
u mnie będzie oczywiście że studia zawalę (już zawaliłam prawdę mówiąc), że jestem "pospolita" i "przeciętna" - to ich ulubione teksty :)
Patka napisał/a:
Bedzie dobrze , trzymam kciuki.
oby, dzięki.
Wika ma bardzo dzielną mamę. :)
   
 
      
Patka


Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 16044
Wysłany: 2007-02-23, 12:38    Moja kochana Mama!!!
marionette napisał/a:
Wika ma bardzo dzielną mamę.

dzieki kochana. Ty też dasz rade, dla tego maleństwa które nosisz pod sercem :):
_________________
www.patita.pl
   
 
      
Małgosia23
(:zakochana i kochana:)

Dołączyła: 07 Sie 2006
Posty: 3492
Wysłany: 2007-02-26, 11:07   
Moja MAMA to wspaniała kobieta. Kocham ja za wszystko.
Jest bardzo dobra, wyrozumiała, troskliwa i może troszkę zbyt opiekuńcza. Wiele Jej zawdzieczam. Sama od małego wychowywała mnie i moją młodszą siostrę. Gdy miałam 6 lat rodzice rozwiedli się i Ona sama zajęła się nami. Ojciec nie płacił nawet alimentów. Było Jej ciężko, ale uparcie dążyła do celu. Teraz jest dumna z siebie, że tyle osiągnęła. Ja też jestem z niej dumna. Ciągle powtarza, że dla nas zrobi wszystko. Kocham Ją za to, że jest taka wspaniała.
W dniu moich zaręczyn mój Miś powiedział Jej, że wiele osiągnęła, że wychowała nas na dobrych ludzi. Te słowa wiele dla Niej znaczyły - to był taki rodzaj nagrody, że ktoś docenia Ją i mówi o tym głośno.
   
 
      
patricja


Dołączyła: 06 Lut 2007
Posty: 480
Wysłany: 2007-02-26, 16:28    Moja kochana Mama!!!
Moja mama to praktycznie najwspanialsza kobieta na tym świecie. Po tym co przeszłyśmy, nasze więzi niesamowicie się uciśniły i jesteśmy sobie bardzo bliskie. To nie tyle mama, co nauczycielka życia i wspaniała przyjaciółka. Nigdy niczego nie zabraniała i zawsze powtarza mi, że to moje życie, tylko ostrzegała, gdy była słusznosc, przed konsekwencjami.
Akceptowała wyniki w nauce i nie była jak inni rodzice, że wymagała niesamowicie dużo itd. Teraz robi najcenniejszą rzecz na świecie, stara się pomagac mi i ukochanemu w spotkaniach(przeważnie płaci za bilet na pociąg, a to dużo g;) ).
_________________
Nie powiem nic, schowamy się, sami niczego od was nie chcemy, siebie mamy (...) Będziemy cicho i nas nie usłyszą - ludzie dla których nie ważna jest miłość. Nic nie powiemy, dla siebie idealni, nasze niebo znajdziemy.
   
 
      
Patka


Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 16044
Wysłany: 2007-02-28, 11:49    Moja kochana Mama!!!
Chyba tkwie w jakiejś prózni, z której nie umiem sie wydostać.
Próbowałam wczoraj pogadać z mama.
Powiedziałam jej o moich planach związanych z T.
Że chciałabym narazie u niego zamieszkać, potem cos wynajmniemy, a potem chcemy wyjechać za granice.

Na to moja mama: co ty sobie myślisz, nie mozna tak isc do kogos obcego, że bede mieć więcej obowiązków, że zawale szkołe.
I jak chce wyjechac za granice , to nie pozwoli mi Wiki wziąść.
I miała łzy w oczach.
Niewiem co robic jak jej wytłumaczyć.
Mówie jej że chcemy z Tomkiem sobie na nowo zycie ułozyć, że chcemy sprubować, ale nie chce żeby sie odemnie odwruciła.

Niewiem co robić???
_________________
www.patita.pl
   
 
      
izabela1982


Dołączyła: 28 Sie 2006
Posty: 2906
Skąd: Stolberg (Kiedys Rybnik)
Wysłany: 2007-02-28, 11:51    Moja kochana Mama!!!
Patka jak kazda matka ,tak i twoja mama marwti sie o was.
Ja tez przez to przechodzilam z moja mama jak podjelismy decyzje o wyjezdzie za granice.
Musisz powiedziec mamie ze chcesz byc szczesliwa,ze chcesz sprobowac narazie zamieszkac z T i sie sprawdzic i chcialabys aby twoja mama ci w tym pomogla a nie utrudniala.

Musisz z nia szczerze porozmawiac,wiem ze jest to trudne ale jest to twoje zycie wi koncu kiedys sie od niej bedziezs musiala wyprowadzic.

zycze powodzenia
_________________


http://www.skrypty.biznes...mod=show&id=223 Glosowac mozna codziennie!!!
   
 
      
mala


Dołączyła: 26 Wrz 2006
Posty: 830
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2007-02-28, 15:01    Moja kochana Mama!!!
Patko ja rowniez uwazam iz powinnas z mama szczerze porozmawiac. Moja tez nie byla zadowolona z wyjazdu, ale wytlumaczylam jej ze po prostu jade tam zeby zapewnic sobie lepsza przyszlosc. napewno wszystko Ci sie ulozy, zycze Ci tego z calego serducha!!!!!

A co do mojej mamusi to jest wspaniala osoba i kocham ja ponad wszystko. Wiem ze zawsze moge na nia liczyc, wiele przeze mnie w zyciu przeszla i w wielu sprawach mi pomogla.Teraz niestety widzimy sie raz na pol roku jak jade na urlop, no ale jestesmy w stalym kontakcie telefonicznym.
   
 
      
Patka


Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 16044
Wysłany: 2007-02-28, 15:08    Moja kochana Mama!!!
Podejme jeszce kolejna próbę, ale niechce widzieć jak ona płacze.
Chce sie wyprowadzic do T, ale ona bedzie niezadowolona. Nie mówiąc o moim tacie , to juz bedzie ogromny problem.
Niewiem czy mam patrzec tylko na siebie i Wiki.
Moze mama wkoncu sie przekona do moich decyzji.
_________________
www.patita.pl
   
 
      
marionette


Dołączyła: 28 Sty 2007
Posty: 1371
Wysłany: 2007-02-28, 20:18    Moja kochana Mama!!!
Patka, nie możesz sobie życia układać pod mamę. wiem, że ją kochasz, ale masz prawo do swojego życia, do swoich decyzji, do popełniania swoich błędów.
ja uważam, że masz 100% racji i że pretensje Twojej mamy są nieuzasadnione.
myślę, że ona bardzo boi się Ciebie stracić i małą i stąd ten szantaż emocjonalny.
ale nie wdawaj się w takie gierki, choćbyś nie wiem jak bardzo kochała mamę.

uważam, że spokojna rozmowa na argumenty będzie najlepszym rozwiązaniem,
nie dawaj sie tak szamotać emocjonalnie.

trzymam kciuki żeby się ułożyło :)
_________________

   
 
      
Belay
Panna z odzysku.


Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 3507
Skąd: Świnoujście
Wysłany: 2007-03-01, 10:58    Moja kochana Mama!!!
Moja mama jest moją najlepszą przyjaciółką, od zawsze. Oczywiście bywały zgrzyty, ale zwykle to Ona miała rację. Mimo to, napsułam Jej swego czasu sporo krwi. Wyjeżdżałam do znajomych poznanych przez internet, a mamie mówiłam, że jadę na wycieczkę z klasą. Chodziłam na wagary, nauczycielkom w podstawówce powiedziałam, że rodzice się rozwodzą, więc muszę się zwolnić z lekcji - wierzyły, zwalniały, usprawiedliwiały godziny. Mama gdy się o tym dowiedziała - była załamana! Długo musiałam pracować na odzyskanie zaufania rodziców, ale w końcu się udało.

Dopiero kilka lat temu zrozumiałam, że rodzice zawsze chcieli dla mnie dobrze. Wierzyli we mnie, gdy traciłam wiarę w siebie i udzielali mądrych rad. Nie zawsze ich słuchałam, ale wszystkie dokładnie notowałam w pamięci - dziś mam bezcenny zasób zasad moralnych oraz pakiet wartości, bez których ludzkie życie nie ma sensu.

Gdyby nie moi rodzice, nigdy nie poszłabym do liceum. Wydawało mi się bowiem, że jestem za głupia, by się tam dostać. Chciałam iść do zawodówki. Dopiero po rozmowie z tatą, który powiedział mi, że jestem mądrą dziewczyną i zmarnuję się w tej zawodówce - poszłam do liceum, a później na studia.

Kiedy związałam się z nieodpowiednim facetem, rodzice od razu to czuli. Ostrzegali mnie, udzielali dobrych rad, ale ja byłam zbyt zaślepiona uczuciem, by ich słuchać. Jakiś czas później przyznałam im rację. Gdy przychodziłam do domu zapłakana - to mama słuchała moich zwierzeń, pocieszała i prawie prosiła bym sobie dała spokój. Nie mogła patrzeć, jak Artur mnie krzywdzi, przestała się do Niego odzywać, choć początkowo była do Niego bardzo pozytywnie nastawiona. Gdy mój związek z Nim się posypał, to Ona była dla mnie największym wsparciem - razem z tatą stanowili dla mnie prawdziwą podporę w tych trudnych chwilach. Wiem, że nawet gdybym zaszła w ciążę będąc nastolatką - rodzice nigdy by na mnie nie podnieśli głosu. Wiem, że właśnie Oni byliby pierwszymi osobami, które by się o tym dowiedziały.

Za pierwszą wypłatę w nowej pracy - postanowiłam kupić mamusi piękne złote kolczyki, które strasznie jej się podobały. Zawsze stawała przy wystawie i podziwiała je, ale nie weszła, by je kupić bo miała inne wydatki... gdy weszłam do sklepu, cena powaliła mnie na kolana, ale nie dałam tego po sobie poznać. Poprosiłam Panią, żeby zapakowała te kolczyki najpiękniej jak potrafi. Powiedziałam, że przynajmniej w ten sposób mogę mamie wynagrodzić te wszystkie zszargane nerwy... kiedy mama zobaczyła kolczyki popłakała się ze szczęścia - to był dla mnie najlepszy prezent.

Dlatego między innymi, podziękowania na Ślubie były dla mnie tak ważne. Bardzo chciałam przy wszystkich gościach, podziękować rodzicom i przeprosić za to, że czasem, mimo wielkiej miłości potrafiłam ich bardzo zranić...

Bardzo kocham swoją mamunię. Kocham swoich rodziców z całego serca - lepszych nie mogłam sobie wymarzyć.
_________________
Cats are like chocolates, it`s hard to have just one!
   
 
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nowe z WeDwoje.pl

Aktualne tematy