Autor Wiadomość

Urodziłaś??napisz jak przebiegł twoj poród

Kaira86
szczęściara:)


Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 6349
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2006-11-16, 15:14    Urodziłaś??napisz jak przebiegł twoj poród
ten watek zaczne JA swiezo upieczona mamusia (kompletnie nie wiedzialam gdzie ten watek zamiescic wiec wcisnelam go tutaj) relacja pewnie bedzie dluga bo dosyc niedawno urodzilam a emocje jeszcze nie opadly :-P zapraszam takze inne mamy ktore urodzily i chcialyby sie pochwalic a tu na forum jest troszke takich ;-)

no wiec...jak juz wiecie dzien wczesniej a raczej noc wczesniej przed porodem mialam skurcze ale nieregularne i sluz z krwia...wszyscy przepowiadali ze to juz niedlugo i mieli racje bo w piatek 10 listopada o godzinie 1.40 w nocy obudzil mnie skurcz...nie byl on bardzo bolesny wiec sie nim tak za bardzo nie przejelam i postanowilam pojsc dalej spac...co jednak nie udalo mi sie tego zrobic gdyz nastapily kolejne skurcze...po godzinie skurczowania (ok 3 godz) zaczelam je liczyc czy sa regularne...sa co 10 min. nie budzac meza pochodzilam sobie po mieszkanku ulozylam sobie pieknie wloski wymodelowalam wyprostowalam (no bo to nie moglambyc ja gdybym tego nie zrobila :-P ) sprawdzilam jeszcze raz torbe do szpitala czy wszystko jest i delikatnie obudzilam meza bo skurcze juz byly co 7 min:
On:co??juz bedziemy rodzic??
Ja:no chyba sie juz zaczyna(jeszcze tak do konca w to nie wierzylam i nie wiedzialam czy to to)
On:masz skurcze??a co ile??
Ja:tak mam co 6,7 min
On:a odeszly ci wody??
Ja:jeszcze nie
On:eeeeeeeeeeee to jeszcze nie rodzisz
i poszedl spac uwierzycie??ja szok :shock: no ale po chwili sie przbudzil i sie zapytal czy to faktycznie to i czy jedziemy do szpitala...stwierdzilam ze to jeszcze nie pora ale zaczelismy sie ubierac obdzwonilam wszystkich ze jedziemy rodzic wiec zaczely sie zyczenia powodzenia itd itp. gdy skurcze juz mialam regularne co 5 min postanowilam ze jedziemy (byla 4.30 rano)ale jeszcze po drodze musialam bo sie uparlam jechac po aparat co tak tez sie stalo (no przeciez bez niego nie moglo sie obyc ;-) ). w szpitalu przyjal mnie taki staaaaaaary dziadek z okularami jak denka od butelki (pomyslalam sobie: pieknie, slepy dziadek bedzie odbieral mi porod) i po stwierdzeniu ze rozwarcie jest na 2cm dopiero powiedzial ze jeszcze dluuuuuuuuga droga przede mna i ze maz moze isc do domu pospac sobie troszke i przyjechac pozniej. polozyli mnie na sali i tak sobie siedzialam i chodzilam i lezalam (czas lecial baaardzo szybko) i o godz 8 przyszedl maz bo chcial ze mna rodzic ale polozna powiadomila go ze nie ma miejsca wogole na porod rodzinny bo jak pech chcial w tym czasie bylo 7 rodzacych i dwa ciecia cesarskie wiec odeslala go do domu. oczywiscie moglam sie z nim zobaczyc ale ciezko bylo siedziec ze skurczami w poczekalni :-/ na sali porodowej jeszcze nikt nie rodzil polozne mialy duzo pracy bo wszystkie mialy skurcze i byly dwie kobiety z jakimis problemami wiec pozostale pacjentki zostalu odzucona na drugi plan w ty i JA :-x do tej pory mnie nie zbadano ani nie zrobiono lewatywy :evil: wiec sobie dalej siedzialam cichutko a skurcze juz mialam coraz silniejsze i co 2 min...
o 10 przyszedl znowy maz ze koniecznie chce byc ze mna na sali wiec polozna przyszla do mnie ze stwierdzeniem ze maz przyszedl w "odwiedziny" i ze jak chce go zobaczyc to mam wyjsc na krytarz.powiedzialam jej ze nia mam juz sily tam isc i chce go tutaj ze mamy poorod rodzinny wiec mam do tego prawo!!a ona do mnie ze nie wygladam jeszcze na zaawansowany porod! no to ja do niej(przyznam sie szczerze ze sie troszke wydarlam) ze z kad ona to moze wiedziec jak do tej pory jeszcze mnie nikt nie zbadal!!!??!!!troszke sie oburzyla ale wziela mnie w koncu na fotel a wtedy krzyknela:o Jezu to tutaj juz mamy 8 cm!!pani juz zostaje na sali(porodowej) i nie ma juz czasu na lewatywe!!
zawolali mojego meza i od tej pry rodzilismy razem :-D po przebiciu pecherza plodowego (bo do tej pory nie odeszly mi wody) zaczelo sie najgorsze :-/ skurcze byly tak silne ale nie minelo 10 min moich jekow zaczely sie parte ktore najgorzej wspominam :-/ po 20 min parcia o godz 11.20 moja NAJUKOCHANSZA ISTOTKA NA SWIECIE MOJ ANIOLECZEK PAULINKA byla juz na moim brzusiu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: wazyla cale 3 kg i mierzyla 55 cm (w tym dniu urodzilam najmniejsza kruszynke) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
a wogole to mialy tam duzo smiechy ze mnie bo jak wyciagneli malutka ze mnie to krzyknelam ze jestem w niebie a jak mnie szyla(bo peklam,nie nacinali ale peklam bo malutka wraz z glowka i raczka wychodzila) to powiedzialam zeby tego nie robila bo to strasznie boli(naczytalam sie za duzo ;-) ) a jak juz to chce jakies znieczulenie.w rzeczywistosci nic nie bolalo :-P
tak po krotce skurcze sa do zniesienia troszke bola ale telewizor moglam przy nich ogladac :mrgreen: najgorsze i najbardziej bolesne byly skurcze parte na szczescie nie trwalo to dlugo a pozniej to mnie juz nic nie bolalo jak wyciagneli malutka :mrgreen: a poza tym tak szybko zlecial mi czas ze zanim sie obrucilam lezalam juz na fotelu z ANIOŁECZKIEM :-D
no to tyle chyba nic nie oposcilam mam nadzieje ze nikogo nie zanudzilam ale chcialam sie z kim tym podzielic :-P

[ Dodano: 2006-11-16, 15:15 ]
ojeju ale tego duzo wyszlo :oops:
_________________


"Kiedy Twoje życie jest cmentarzem pozwól dzieciom widzieć na nim łąki" J.Korczak
Ostatnio zmieniony przez Kaira86 2006-11-19, 09:21, w całości zmieniany 1 raz  
   
 
 
      
sylwia


Dołączyła: 16 Cze 2006
Posty: 22094
Wysłany: 2006-11-16, 18:42   
Super. Jak to opisujesz, to wydaję się, że poród to nic strasznego. g:)
Jeszcze raz bardzo Ci gratuluję Kaira.
A jak w ogóle się czujesz?
_________________

   
 
      
Kaira86
szczęściara:)


Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 6349
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2006-11-16, 19:17   
teraz juz dobrze :mrgreen: nic mnie nie boli oprocz zapelnionych piersi :-/ wogole nie czuje sie jakbym tydzien temu urodzila :mrgreen: myslalam ze bedzie gorzej jeszcze troche krwawie ale to co jest teraz to nic w porownaniu co bylo po porodzie...dobrze sobie radzimy z mezem troche Paulcia daje nam w kosc w nocy ale za to mozna sie wyspac w dzien :mrgreen:
_________________


"Kiedy Twoje życie jest cmentarzem pozwól dzieciom widzieć na nim łąki" J.Korczak
   
 
 
      
sylwia


Dołączyła: 16 Cze 2006
Posty: 22094
Wysłany: 2006-11-16, 19:23   
To świetnie.
Boże, jak ja Ci zazdrszczę :-/
_________________

   
 
      
atka83

Dołączyła: 27 Sie 2006
Posty: 1097
Wysłany: 2006-11-16, 20:02   
Kaira86,fajowa relacja z porodu z małą dawką humoru ;-)

sylwia napisał/a:
Boże, jak ja Ci zazdrszczę

Nie tylko ty... :027: :-)
   
 
      
Eva

Dołączyła: 10 Lis 2006
Posty: 3688
Wysłany: 2006-11-16, 21:13   
Kaira gratulacje!!! :-)
Faktycznie jak opisywałaś ten swój poród to nie wydaje się to takie straszne :-) Zazdroszcze ci że masz to już za sobą. A ja jak narazie jeszcze mogę popatrzeć na puste łóżeczko i poprzeglądać ubranka dla mojego maluszka. Fajnie że urodziłaś zdrową 3kg dziewczynkę :-) Teraz tylko ciesz się macieżynstwem z mężem.
Ja i mój też niedługo bedziemy się cieszyć, już sie nie moge doczekać kiedy mojego kruszynka wydam na swiat.
Pozdrowienia dla ciebie Kaira
_________________
   
 
      
asia


Dołączyła: 22 Cze 2006
Posty: 6214
Wysłany: 2006-11-16, 22:12   
Kaira świetnie że poród odbył się bez komplikacji i że dobrze się już czujesz. Gratuluję mamusiu :!:
_________________
Lilypie 2nd Birthday Ticker

Lilypie 6th to 18th Ticker
   
 
      
asia
Gość
Wysłany: 2006-12-25, 09:58    Urodziłaś??napisz jak przebiegł twoj poród
mozna ci pozazdroscic :-) moj porod to byl najgorszy dzien w moim zyciu :/ ////
   
 
      
Patka


Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 16044
Wysłany: 2006-12-25, 10:23   
Mój poród też był najgorszym dniem w moim zyciu
_________________
www.patita.pl
   
 
      
sylwia


Dołączyła: 16 Cze 2006
Posty: 22094
Wysłany: 2006-12-25, 12:23    Urodziłaś??napisz jak przebiegł twoj poród
Patka napisał/a:
Mój poród też był najgorszym dniem w moim zyciu

Dlaczego? Opisz, jeżeli oczywiscie chcesz.
_________________

   
 
      
palika
Miłość jest męką,brak miłości śmiercią...


Dołączyła: 30 Sie 2006
Posty: 5644
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2006-12-25, 12:25   
Ehh moj porod tez nie byl zbyt udany ale nie uwazam go za najgorszy w zyciu poniewaz dzieki temu mam syncia na swiecie. Ale jeszcze przez dluzszy czas nie chce przez to po raz kolejny przechodzic. :-/
_________________
I dopiero dzisiaj zaczynam doceniać czym jest życie i prawdziwa miłość !
~ ~
   
 
      
Kaira86
szczęściara:)


Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 6349
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2006-12-25, 14:30    Urodziłaś??napisz jak przebiegł twoj poród
no wlasnie dziewczyny dlaczego nie chcecie opisac tego wydarzenia?? moze faktycznie porod nie jest przyjemny ale przeciez wlasnie wtedy nasze skarby przyszly na swiat...
_________________


"Kiedy Twoje życie jest cmentarzem pozwól dzieciom widzieć na nim łąki" J.Korczak
   
 
 
      
sylwia


Dołączyła: 16 Cze 2006
Posty: 22094
Wysłany: 2006-12-27, 12:06    Urodziłaś??napisz jak przebiegł twoj poród
A zresztą kobietom, które jeszcze nie rodziły takie opowiesci moga sie bardzo przydać. Całkiem inaczej czyta sie kogoś zwierzenie, niż fazy porodu w poradnikach.
Kairy opowieść bardzo mi sie spodobała, czytałąm ją dosłownie na wdechu g:D
To super, że w ten sposób będę wiedziała, co moze mnie czekać.
Kaira dzięki. Mnie to w przyszłości (mam nadzieję) na pewno pomoże.
_________________

   
 
      
Kinia
to już koniec...

Dołączyła: 21 Paź 2006
Posty: 11480
Skąd: Lublin
Wysłany: 2006-12-27, 12:12    Urodziłaś??napisz jak przebiegł twoj poród
A co myslicie o znioeczuleniu bo ja jakbym miala rodzic to chyba bym chciala znieczulenie
_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.




"Kochać i być kochanym to tak, jakby z obu stron grzało nas słońce.
   
 
      
Anetka
Bo życie jest po to by żyć!

Dołączyła: 30 Sie 2006
Posty: 5627
Skąd: krk
Wysłany: 2006-12-27, 16:32    Urodziłaś??napisz jak przebiegł twoj poród
sylwia napisał/a:
A zresztą kobietom, które jeszcze nie rodziły takie opowiesci moga sie bardzo przydać.
sylwia mnie na przykłąd takie opowieści jak to srasznie bolało, jaki to był fatalny dzień, pomijając już bo tego nie rozumiem zupełnie że dla niektórych najgorszy, zniechęcają...bo ja strasznie boję się bólu i"cierpienia" związanego z porodem.
_________________
Jedno po drugim...Po kolei spełniają się wszystkie moje marzenia... :)
   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Aktualne tematy