Autor Wiadomość

Dziewczyna chce sie rozstac Czy mam sie starac ?

lodyga


Dołączyła: 25 Maj 2009
Posty: 412
Skąd: NIEBO
Wysłany: 2010-02-25, 09:51    Dziewczyna chce sie rozstac Czy mam sie starac ?
Nie no w ciąży to chyba nie jest...a może poznała kogoś tam w USA?
_________________
   
 
      
zmartwiony

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-02-25, 10:21   
Własnie wypiera sie ze nikogo, zreszta sie tka nie zachowywala po przylocie tylko pokazywała ze kocha. Pozatym ona jak za duzo wypije to mowi cala prawde wiec zapytalem a wiem ze wtedy jest szczera.
   
 
      
zakochana1277


Dołączyła: 14 Sty 2010
Posty: 624
Wysłany: 2010-02-25, 11:51    Dziewczyna chce sie rozstac Czy mam sie starac ?
A może to życie w Stanach bardzo jej się spodobało i jak wróciła tu to zaczęła się szara rzeczywistość. Tu jest wszystko inne. To są 2 różne światy. Może ona chce żyć tam ale nie wie co wtedy będzie z wami. Może boi Ci się o tym powiedzieć.
Nie wiem. Tu może być wiele powodów jej dziwnego zachowania.

zmartwiony napisał/a:
Pytala czy nie chcialbym poleciec ja dopowiedzialem ze chetnie tylko ze teraz czekam na przyjecie do mundurów ki przeszedlem caly kilku miesieczny etap rekrutacyjny.


Przepraszam ale czy to jest związane z zawodowym wojskiem. Przepraszam ale po prostu nie wiem. Jeśli tak to może też jej o to chodzi.
   
 
      
zmartwiony

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-02-25, 11:58   
zwiazane jest to z policja tylko ona wie o tym i moja rodzina.Chcialem by miala mnie na miejscu


W usa praktycznie pracowala od rana do wieczora. A tutaj narazie robi prawo jazdy i siedzi w domu. Denerwuje mnie to ze nie ma dla mnie zanych wyjasnien, ale nie naciskam

Przegladam ten temat na bieżaco moze zadzwonie do niej za pare godzin.
Bo chcialbym prouszyc temat tych stanow, porozmawic o wize itd. zobaczymy jak co i tak zdam relacje;/
   
 
      
zakochana1277


Dołączyła: 14 Sty 2010
Posty: 624
Wysłany: 2010-02-25, 12:27    Dziewczyna chce sie rozstac Czy mam sie starac ?
Ciężko stwierdzić co może być powodem tego zachowania bo tak szczerze to może być kilka powodów.
Najlepszym wyjściem byłoby chyba dać jej na razie spokój i się nie odzywać. Wiem że to trudne bo chciałoby się wyjaśnień ale jakby dało jej się kilka dni na przemyślenia to może sama by zatęskniła i się odezwała.
Ale jeśli chcesz zadzwonić to zadzwoń ale jak nie będzie chciała rozmawiać o Stanach to nie naciskaj. Zmień wtedy temat i porozmawiajcie o czymś przyjemniejszym.
W każdym bądź razie ja trzymam kciuki i życzę powodzenia.
   
 
      
Emilio
Gość
Wysłany: 2010-02-25, 12:36    Dziewczyna chce sie rozstac Czy mam sie starac ?
Ja natomiast w takich sytuacjach jestem "fanem" radykalnych metod.

Tobie zależy, ona ma ewidentnie problem... Zrób wywiad wśród rodziny.
Tata, mama, ktokolwiek z rodziny zadzwoń gdy jest w pracy i poproś o spotkanie "zaraz po" nawet na krótką rozmowę. Nie muszą być jakieś cuda.
Może będą coś wiedzieli, nawet najdrobniejszy ślad który może naprowadzić Cię na inny tok myślenia.

A jak nie... wprowadź trochę hardcoreowego tragizmu... Wątpię żeby była aż tak obojętna...

Wiesz gdzie mieszka ? Jak będziesz pewien, że jest w domu.
Usiądź na ławce czy czymkolwiek pod oknami.
Napisz jej tylko smsa, "jestem u Ciebie pod domem i chciałbym porozmawiać"

Szantaż ? Jak najbardziej.
Jeżeli odmówi - "i tak będę na Ciebie czekał, choćby miało to trwać sam nie wiem ile".
I czekaj. Weź nawet dzień wolny, dwa w pracy i siedź i czekaj.
Dzień, noc.
O suchym pysiu.

Jeżeli serce ją nie ruszy... rzuć jakiś żałosny kawałek... w stylu:
Jeżeli Twe serce godzi się na me cierpienie, niechaj tak będzie. Ma miłość do Ciebie, pozwoli mi wytrwać w tym cierpieniu choćby całe wieki, albowiem jest to tylko cierpienie fizyczne, nieporównywalne do stanu mej duszy...

I wiesz co ? Mnie osobiście wnerwiają takie księżniczki...
Ja rozumiem, że można mieć problem.
Ale to co ona robi, to jest zwyczajny cyrk.
Kto jak kto, ale osoba z która się jest, której wyznaje się miłość... zasługuje na szczerość i choćby miałby to być gwóźdź do trumny.

Jesteś chłop czy troki od kaleson ? Nie wiesz jak rozmawiać ze swoją "babą" ? (przepraszam tu wszystkie kobiety na forum ;) )

Ja bym poszedł zupełnie w innym kierunku, nie pozwolić być jej samej.
Moim zdaniem to jest duży błąd. "Uszczęśliwić" ją na siłę, nie zostawić jej sam na sam ze swoimi myślami, bo nie wiadomo gdzie ją to zaprowadzi...

Ps. trzeba być wytrwałym... mnie moja prędzej by mnie znienawidziła lub zadzwoniła po policję niż odpuściłbym w takim momencie... Pokazałbym co czuję i przez co przechodzę, nie bójmy się odwołać do najdelikatniejszej sfery uczuć. Wywołać poczucie winy, niech zobaczy jak jesteś zdeterminowany i jak bardzo Ci zależy.
Wciąż powtarzaj jak bardzo Ci zależy na jej szczęściu, że jesteś w stanie zrobić wszystko, żeby była szczęśliwa, chcesz pomóc jej w realizacji marzeń - jakiekolwiek by nie były i cokolwiek musiałbyś zrobić. Że chcesz szczerej rozmowy, chcesz wiedzieć na czym stoisz, a nie życie pełne niedomówień i domysłów.
Uświadom ją, że nie tylko ona się liczy i Ty też masz swoje uczucia, które kawałek po kawałku wyrzuca na śmietnik. Że nie tylko ona się w tym wszystkim liczy.

Coś w pewnym momencie przysłoniło jej oczy... proponuje burzliwą dyskusję, zerwać zasłonę obojętności i egoizmu...
   
 
      
zmartwiony

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-02-25, 14:30   
Emilo rozmawialem przed chwila z nia jakies 70min przez telefon

Mowila ze nie rozmawiala by jakby nie chciala, mowilem o swoich uczuciach lecz ona ciagle ze nie ma juz nas
co bedzie mialo byc to bedzie czas pokaze.Mowila ze juz wszsytko dobrze przemyslala!!!!
Staralem sie wyciagnac od niej co tak ja sklonilo do tego i mi powiedziala ze cos zrozumiala,
nie interesuja ja juz co bylo i bedzie.

Powiedziala ze na 90% narazie nie chce myslec o dalszym zwiazku na ta chwile, ani o kazdym innym . Wiec rozwijalem temat ze przeciez zawsze jest 10% musi z czyms zwiazane byc to nie zdecydowanie , zagubiona w tej decyzji i sytuacji.O drugiej szansie i probie mowilem ona jak zawsze nie zdecydowana mowila, nie teraz. A ta ciegle swoje ze moze i zle robi ale tego teraz jest pewna.Wspominala ze zawsze mozemy sie spotkac na kawe? ale nie mowic o nas.)Przekonamy sie w weekend. Za przeproszeniem az chcialo by sie ja zresetowac za takie gadanie!!
Ona mowila ze to bylo prawdzie uczucie milosc lecz z czasem zaczela sie czegos doszukiwac duzo rzecy ?? NIE POWIEDZIALA ani jednego przykladu !!. Mowi ze bala by sie wspolnego mieszkania nawet jej nie proponowalem tylko podpytywalem a teraz mi wyjechala z tym. Powiedziala rodziaca ze zerwalismy a oni mimo to sie pytali czy przyjade, im tez tego nie wyjasnila. Pozatym ona mowila ze moge zawsze do niej przyjechac! Pisalem do jej siostry czy moglbym pogadac z nia ale nic mi nie odpisala.


Pytalem sie ze jesli nie ma nikogo innego, zdrady czy moze chciala by sie wyszalec jeszcze gdzie uslyszalem przeciez powinienes wiedziec ze ja to juz mam za soba i jestem dorosla. ( No to myslalem ze pie....lne;/) Mowila mi ze teraz to chciala by znajomosci odnowic chociaz ja jej nie zabranialem sie spotykac , powiedzialem jej to ona mi ze wolala ze mna spedzac czas.

Pod koniec zapytalem sie jej wprost ze Jezeli nic do mnie nie czujesz to ja ci dam spokoj raz na zawsze, znikne i zapomnie. Spytalem czy mnie kocha , czy mam sie starac a nie robic z siebie pajaca, ona powiedziala ze mi na to nie odpowie. Tylko ze ciezko by jej bylo ze mna zaczac od poczatku, dziwi mnie to ze nie rozmawialismy i nie proboje tylko wszystko na Nie .

Ja sobie dam chyba spokoj. Ewentualnie pojade do niej w weekend i tyle.
   
 
      
zakochana1277


Dołączyła: 14 Sty 2010
Posty: 624
Wysłany: 2010-02-25, 15:31   
Wiesz co nie podoba mi się jej zachowanie. Byliście parą 3 lata. To jest dużo i należą Ci się wyjaśnienia "co i dlaczego". A ona w ogóle nie potrafi powiedzieć o co chodzi. Mam takie wrażenie jakby ona sama nie wiedziała czego chce. Tym bardziej jak powiedziała że na kawie możecie się spotkać ale nie rozmawiać o "was". Nie wiem jak ona to sobie wyobraża taką kawę po 3 latach związku. Jak dla mnie to dziwne i ona chyba na prawdę sama nie wie czego chce.

Chyba najlepszym wyjściem będzie się nie narzucać. Trzeba dać jej czas. Niech pobędzie sama i może jak Ty nie będziesz się z nią kontaktował to może zrozumie co straciła. Przynajmniej mam taką nadzieję.

W każdym bądź razie nawet jak już jest zdecydowana co i jak to powinna Ci wszystko wyjaśnić. Należy Ci się to. Takie trzymanie kogoś w niepewności (jak ona to teraz z Tobą robi) jest chyba gorsze od najbardziej bolesnej prawdy. Przynajmniej według mnie.

Może inni forumowicze poradzą Ci coś innego ale ja dałabym jej kilka dni czasu i nie odzywała się w ogóle. Możesz jej np. napisać "Kocham Cię. Pamiętaj że jestem" i tyle i nie pisz do niej ani nie dzwoń. Poczekaj na jej krok.
   
 
      
zmartwiony

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-02-25, 15:41   
napisalem to jak mi polecal emilo "że nie tylko ona się liczy i Ty też masz swoje uczucia, które kawałek po kawałku wyrzuca na śmietnik" jej odpowiedz byla
" wiem bardzo dobrze o tym i dlatego lepiej ze to sie tak potoczylo nizeli mielibysmy pozniej zalowac wiecej co by sie moglo wydarzyc " Jak juz mozna wiecej zalowac nizeli 3lat
Ja mysle ze wogole nie odezwe do czasu az sie z nia nie spotkam.
Czyli weekend odpada bo musze prace licencjacka oddac 1rozdzial a pisanie nie idzie wogole,
a ona zamiast testow sie uczyla angielskiego i szukala pracy. Wiec moze byc tez tak
ze jak zacznie pracowac to bedzie jej brakowac mojej osoby z racji ze nie bedzie miala czasu i checi na spotkania. Takie mam tez wrazenie
   
 
      
zakochana1277


Dołączyła: 14 Sty 2010
Posty: 624
Wysłany: 2010-02-25, 15:51   
zmartwiony napisał/a:
" wiem bardzo dobrze o tym i dlatego lepiej ze to sie tak potoczylo nizeli mielibysmy pozniej zalowac wiecej co by sie moglo wydarzyc "


I o co jej kurna chodzi??
Przecież jak sam napisałeś między wami ostatnio nie wydarzyło się nic co mogłoby spowodować takie jej postępowanie.
Jak dla mnie są dwa wyjścia.
1. Albo dziewczyna kogoś poznała, nie chce Ci tego powiedzieć żeby Cie nie zranić i próbuje to wszystko skończyć wymówką, że między wami było coś nie tak (ale sama nie wie co).
2. Dziewczyna ostatnio miała problemy (wypadek w rodzinie... i może coś jeszcze) z tego wszystkiego złapała ja jakaś depresja i sama nie wie co robić i czego chce.

Mam nadzieję że to ta druga opcja.
   
 
      
zmartwiony

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-02-25, 16:07   
dziwi mnie moje opanowanie, w tej sytuacji pewnie dlatego ze tak zalezy.
Az chcialoby sie do niej napisac i ja sprowadzic ale w nerwach to ja tego napewno nie poprawie.

Tez chce wierzyc zakochana1277 w druga opcje. Powiem ci ze zdrady nieprzypuszczam ani nikogo innego czulbym to. Zachwuje sie jak w depresji lub jakim amoku byla

[ Dodano: 2010-02-25, 21:22 ]
Napisalem jej czy Ze jezeli tylko chce rzuce wszystko i zebysmy wyjechali z polski zawsze tego chciala.


Ale teraz ze ona juz tego nie chce


Wiec jeszcze dam relacje ze spotkania i bedzie mozna usunac temat;/ lub moze komus innemu sie sprzyda
   
 
      
aniap2020


Dołączyła: 14 Sie 2008
Posty: 187
Wysłany: 2010-02-25, 21:33   
Daj jej trochę czasu, nie dzwoń ale przypominaj jej o sobie. Jej zachowanie jest dziwne, mówi że jest dorosła ale jej postępowanie pokazuje jaka jest niedojrzała. Dorośli ludzie potrafia powiedziec najbardziej bolesną prawdę żeby nie trzymać drugiej osoby w niepewności, Ona jednak woli "znęcać się' nad Tobą.
_________________

   
 
      
zmartwiony

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-02-25, 21:52   
Napisalem ze jesli zafascynowala sie kim innym lub jesli mnie zdradzila to sie nei dziwie jej decyzji ? gdzie ona odpisala ze tego po mnie sie nie spodziewala.


Kolejnego sms napisalem po rozmowie z przyjaciolka

"ze nie wiem co mam myslec skoro taka sytuacja , ze bez powodów ludzie sie nie rozstaja , a to co powiedzialas to nie bylo jakos dla mnie autentyczne . To czemu mi tego nie powiedziala przed walentynkami , czemu nie jak wrocila ze stanow , i po co udawała i bawiła sie uczuciami skoro ma to gdzies"


Jak ja bym sie nie zapytal w glupa przez telefon ..... czy chce zerwac?..... to bym tak caly tydzien pewnie pisal mile sms a ona do mnie i jak to teskni. no wezie kur.... gdzie tu jest jej logika !?


dziekuje za kazda forme pomocy i czasu poswieconego mojej sytuacji :*

teraz to juz sie do niej nie odezwe przez dluzszy czas
   
 
      
aniap2020


Dołączyła: 14 Sie 2008
Posty: 187
Wysłany: 2010-02-25, 22:05   
Chyba sie ona w tym wszystkim pogubiła, ale niech żałuje takiego faceta :-) Wystarczająco się nastarałeś ona tego nie doceniła wiec sorry vinnetou. Zajmij sie sobą, masz pisac pracę to teraz to jest dla Ciebie najważniejsze, moze w tym czasie ona zrozumie swój bład... tego nie wiemy.
_________________

   
 
      
zmartwiony

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-02-26, 00:12   
pytanie "ze nie wiem co mam myslec skoro taka sytuacja , ze bez powodów ludzie sie nie rozstaja , a to co powiedzialas to nie bylo jakos dla mnie autentyczne . To czemu mi tego nie powiedziala przed walentynkami , czemu nie jak wrocila ze stanow , i po co udawała i bawiła sie uczuciami skoro ma to gdzies"


i odpowiedz jaka mi przyszla przed chwilka nie adekwatna do mojego pytania
Dziekuje za pelna opinie wiecej juz rozmawiac nie mamy o czym definitywanie to zakonczyles
i wiesz co ci powiem jestes dupkiem mowiac ze kiedykolwiek cie zdradzilam!!
teraz napewno nie zawaham ukladac sobie zycia z kims innym!! masz swoje pole do popisu z tym ze inna juz panna.!



Co ona calkiem postradala rozum? I kto kiedy zakonczyl nasz zwiazek a nagle z takim czyms wylatuje do mnie.
Wiec teraz ja dalem jej do myslenia chyba nie sadzicie? ja czuje ze przestala kontrolowac sytuacje i jest w szoku bo tak sie jeszcze nie zachowywala.

Nie odzywam sie do niej dokad sama nie napisze, ewentualnie spotkanie w poniedzialek dobry pomysl akurat przemysli wszystko widze?

[ Dodano: 2010-02-26, 08:38 ]
Rano postanowilem napisac

"Ciesze sie ze mialem okazje poznac taka wyjatkowa osobe jak ty, nigdy o tym nie zapomnie , przy tobie zrozumialem co to milosc. Mimo wszystko jakby nie bylo miedzy nami niebyło, chcialbym przynajmniej muc kontakt utrzymac z twoja osoba. przynajmniej nad tym pomyślmy?
Czy bedziemy jeszcze razem lub nie, chcialbym na te chwile miec w tobie przyjaciołke?"

Zobacze co odpisze
   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nowe z WeDwoje.pl

Aktualne tematy