Autor Wiadomość

Kolega/znajomy czy może coś więcej? Jak rozpoznać...

Wiesiu


Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 84
Wysłany: 2011-12-09, 11:10    Kolega/znajomy czy może coś więcej? Jak rozpoznać...
Borykam się z pewnym problemem... otóż zastanawiam się jak rozpoznać, że dziewczyna traktuje mnie jak kogoś więcej niż tylko kolegę. Nie pytał bym gdybym nie miał podejrzeń, że tak jest... ale boję się, że to po prostu wytwór mej wyobraźni... Hmm... na pewno występuje tu pozytywne nastawienie i bardzo dobry kontakt, zaskakująco dobrze mi się z nią rozmawia, ale dodam, że jesteśmy w tej samej grupie na studiach... Niby zauważam coś takiego, że złapie mnie za rękę czy poklepie czy coś w ten deseń... z drugiej zaś strony, może ten typ tak ma? Choć nie wiem, bo próbowałem to zaobserwować, ale nie zaobserwowałem... To co mnie zastanawia, to jej zagadkowe spojrzenia, ogólnie to bardzo wpatruje się w oczy i czasem jest tak, że jak siedzimy obok to przez 5 czasem 10 sekund się tak patrzymy i się np. roześmiejemy itp... no ale też nie wiem co o tym myśleć, może po prostu tak lubi.
Wiem, śmiesznie to brzmi, ale mam tu nie lada zagwostkę...Nie mam w tej kwestii doświadczenia, więc prosił bym o jakieś sugestie.
_________________
"Love is like a sin, my love
For the ones that feel it the most..."
   
 
      
dziewczynkaa


Dołączyła: 31 Lip 2011
Posty: 333
Wysłany: 2011-12-09, 11:31    Kolega/znajomy czy może coś więcej? Jak rozpoznać...
oj Wiesiu, :P z tego co opisales wnioskuje, ze chyba jej sie podobasz... a nie prosciej jest umowic sie z nia po zajeciach? wtedy bedziesz wiedzial wiecej jaki ma do Waszej znajomosci stosunek. Tylko dzialaj szybciej, bo zacznie takie powloczyste spojrzenia wysylac do kogos innego ;)
_________________
   
 
      
Wiesiu


Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 84
Wysłany: 2011-12-09, 12:27   
Właśnie rzecz w tym, że tu nie ma nic prostego...
Miałem okazje się z nią spotkać po zajęciach, bo byłem u niej w domu w celu dokonania pewnej naprawy... (w zasadzie sporo się wahałem czy jechać, żebym nie wyszedł na dobrego kolegę mechanika... no ale pojechałem) miałem nadzieję, że czegoś więcej się dowiem... no ale się nie dowiedziałem, spędziłem z nią w zasadzie cały dzień, było miło i przyjemnie, sporo się o niej dowiedziałem, ale mam wrażenie, że nie wykorzystałem możliwości przez mą niezbyt dużą śmiałość... (tu muszę nadmienić, że jak mi nie zależy to mam jej całkiem sporo, ale w tym przypadku obawiam się, że ta osobniczka mnie urzekła...).
Ponadto sprawę komplikuje to, że z tego co wiem, to ona się niedawno rozstała z chłopakiem i skąd mogę wiedzieć, że zaraz do niego nie wróci? Nigdy o nim nie wspominała, więc nie wiem jak te relacje wyglądają...
Nie chcę podejmować żadnych radykalnych kroków, bo wyjdzie kaszana jak okaże się, że mi zależy na jakiejś tam bliższej relacji a ona w ogóle nie bierze tego pod uwagę...
_________________
"Love is like a sin, my love
For the ones that feel it the most..."
   
 
      
dziewczynkaa


Dołączyła: 31 Lip 2011
Posty: 333
Wysłany: 2011-12-09, 13:27    Kolega/znajomy czy może coś więcej? Jak rozpoznać...
Wiadomo, ze jak na kims nam zalezy to wtedy za duzo mysli sie nad tym co i jak powiedziec itp... Wtedy nic juz nie jest takie proste i klarowne jak to kiedy nie musimy sie starac, zeby dobrze wypasc, bo zazwyczaj nasi znajomi i tak nas akceptuja takimi jakimi jestesmy...bez zbednego spinania sie.
Moze tak byc, ze ona jeszcze mysli o bylym; moze tez juz w ogole nie zaprzata sobie nim glowy; moze wlasnie poznales swoja druga polowke; moze ona niedlugo sie zniecheci do Ciebie jak tak bedziesz sie zastanawial nad zaproponowaniem czegos co choc troche przypominaloby randke... i wreszcie mozna by tu gdybac i gdybac co by bylo gdyby tylko czy to cos w czyms pomoze? Jak sie czlowiek nie odwazy i nie przekona to sie nie dowie. Kto nie ryzykuje nie zyskuje, ale tez moze stracic... w Twoim wypadku szanse na fajny zwiazek :) A jakie ma plany na sylwestra? moze cos bys zaproponowal, albo udaloby sie isc na niego razem :)
_________________
   
 
      
shadow

Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 35
Wysłany: 2011-12-09, 18:12    Kolega/znajomy czy może coś więcej? Jak rozpoznać...
A mówiła Ci z jakiego powodu zerwała se swoim chłopakiem i ile byli ze sobą?
   
 
      
Wiesiu


Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 84
Wysłany: 2011-12-09, 19:08   
Nie, nic nie mówiła... w ogóle nie mówiła, że ma/miała... wiem to jedynie z fb i z pewnych rozmów jej koleżanek. Świadomie o to nie pytałem, sam już jednak nie wiem czy to dobrze czy źle...
Nie wydaje się być jakaś podłamana ani nic w podobie...
_________________
"Love is like a sin, my love
For the ones that feel it the most..."
   
 
      
shadow

Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 35
Wysłany: 2011-12-09, 19:11    Kolega/znajomy czy może coś więcej? Jak rozpoznać...
A jak bardzo daleko od siebie mieszkacie? Chodzi mi o wasze rodzinne miasta? Bo na razie rozumiem widujecie się codziennie.:)
   
 
      
Wiesiu


Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 84
Wysłany: 2011-12-09, 19:17   
No codziennie nie... raczej 3 razy w tygodniu... Mieszkamy w tym samym mieście, ale daleko... także jak bym chciał to i tak na spacer jej nie wyciągnę.
_________________
"Love is like a sin, my love
For the ones that feel it the most..."
   
 
      
shadow

Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 35
Wysłany: 2011-12-09, 19:21    Kolega/znajomy czy może coś więcej? Jak rozpoznać...
Ruzumiem. Warto spróbować niż nic nie robić i potem żałować. Jeżeli dziewczyna daje wyraźne sygnały, że jest zainteresowana i w pewnym sensie odwzajemnia sympatę. Oprócz kierunku studiów macie jakieś wspólne zainteresowania?
   
 
      
Wiesiu


Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 84
Wysłany: 2011-12-09, 20:58   
Z tymi zainteresowaniami to różnie, coś tam się znajdzie. Podobne to mamy spojrzenie na wiele spraw, tyle zauważyłem...
Tu się rozchodzi o to, że nie wiem czy to są wyraźne sygnały zainteresowania czy po prostu wyraz zwykłej koleżeńskiej sympatii.. w tym jest cały problem, bo w kwestii ewentualnego spotkania, to już ja bym coś wymyślił... zawsze można się udać do jakiegoś kina/teatru/ opcjonalnie na koncert... ale ja nie mam zamiaru się starać, jeżeli to jest z góry skazane na niepowodzenie i potem się tylko rozczarować... Dlatego właśnie założyłem ten wątek :P
_________________
"Love is like a sin, my love
For the ones that feel it the most..."
   
 
      
shadow

Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 35
Wysłany: 2011-12-09, 21:09    Kolega/znajomy czy może coś więcej? Jak rozpoznać...
Zawsze trzeba próbować i się nie poddawać. Warto spróbować. Na początku zwykłe spotkania, a z czasem zobaczysz, co z tego wyjdzie. A jaka ona jest w stosunku do Ciebie, może coś więcej opiszesz? O czym rozmawiacie? Co studiujecie?
   
 
      
Mariusz251
Gość
Wysłany: 2011-12-10, 01:29    Kolega/znajomy czy może coś więcej? Jak rozpoznać...
Wiesiu napisał/a:
ale ja nie mam zamiaru się starać, jeżeli to jest z góry skazane na niepowodzenie i potem się tylko rozczarować...

Ech Wiesiu, nigdy bym Cie nie posadzal o az takie asekuranctwo... ;-)
To troche tak, jakby ktos zawzial sie i zadeklarowal, ze nie bedzie gral w Lotto dopoki nie bedzie mial gwarancji, ze trafi co najmniej "piatke"...Bo po co narobic sobie smaku i potem sie rozczarowac..?
Niestety efekt koncowy wiekszosci dzialan, ktore podejmujemy w zyciu pograzony jest w mroku tajemnicy...Mozna zyskac, mozna stracic.Jak komus polepszy to samopoczucie i zwiekszy komfort podejmowania decyzji, to mozna udac sie po "porade" do jasnowidza...Niestety, obawiam sie, ze nawet on nie da glowy, ze przyszlosc bedzie akurat taka jak w jego "przepowiedni"...Tym bardziej nikt z tego forum nie zagwarantuje Ci ze 100%-owa pewnoscia, ze mozesz isc jak po swoje.
Ty nie masz do stracenia nic-poza ta dziewczyna, ktora zalozywszy, ze rzeczywiscie jest Toba zainteresowana, a z Twojej strony brak jakichkolwiek "ruchow" i sygnalow zwrotnych, w koncu postawi na Tobie krzyzyk.
Zyskac mozesz wiele-byc moze nawet babcie Twoich wnukow... :-)
Przeciez jezeli nawet okaze sie, w co watpie, ze ona widzi w Tobie tylko i wylacznie kolege oraz mechanika na telefon, to korona Ci z glowy nie spadnie...Pozostaniecie w dotychczasowej relacji i tyle.
Kazdy zwiazek zaczal sie kiedys od "pierwszego kroku", ktory ktos wykonal...
Wiesiu napisał/a:
... Mieszkamy w tym samym mieście, ale daleko... także jak bym chciał to i tak na spacer jej nie wyciągnę.

Czytam i oczom nie wierze...Niby czemu nie? :roll:
   
 
      
Wiesiu


Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 84
Wysłany: 2011-12-10, 11:58    Kolega/znajomy czy może coś więcej? Jak rozpoznać...
shadow napisał/a:
A jaka ona jest w stosunku do Ciebie, może coś więcej opiszesz? O czym rozmawiacie? Co studiujecie?

Na żywo bardzo pozytywnie nastawiona... ale jeżeli chodzi o pisanie to nie jest najlepiej... tzn. jak odpisze to też pozytywnie itp. ale... żebym się czasem doczekał to się trochę schodzi... strasznie mnie to irytuje o czym jej mówiłem, ale się tylko śmiała.
Rozmawiamy praktycznie o wszystkim i często o niczym :P
Celowo pomijam szczegóły aby uniknąć możliwości identyfikacji :P
Mariusz251 napisał/a:
Wiesiu napisał/a:
ale ja nie mam zamiaru się starać, jeżeli to jest z góry skazane na niepowodzenie i potem się tylko rozczarować...

Ech Wiesiu, nigdy bym Cie nie posadzal o az takie asekuranctwo... ;-)

W tej dziedzinie nie jest u mnie najlepiej, prawda :P
Mariusz251 napisał/a:
Tym bardziej nikt z tego forum nie zagwarantuje Ci ze 100%-owa pewnoscia, ze mozesz isc jak po swoje.

Niestety ja to doskonale wiem i sam się zastanawiam, po co się tu w ogóle rozpisuje.
Mariusz251 napisał/a:
w koncu postawi na Tobie krzyzyk.

No właśnie nie wiem czy już nie przegapiłem...
Napisałem czy ma plany na weekend, bo chciałem ją gdzieś wyciągnąć... no niestety stwierdziła, że ma uzasadniając to niby... ale nie wiem mimo to, czy jak będę znowu próbował, to nie będzie to narzucanie się...
Mariusz251 napisał/a:
Pozostaniecie w dotychczasowej relacji i tyle.

No właśnie nie, bo mnie nie interesują bliższe relacje z dziewczynami które to mi się bardziej podobają, a mają facetów lub są zainteresowane kimś innym.
Mariusz251 napisał/a:
Wiesiu napisał/a:
... Mieszkamy w tym samym mieście, ale daleko... także jak bym chciał to i tak na spacer jej nie wyciągnę.

Czytam i oczom nie wierze...Niby czemu nie? :roll:

Bo jechać 2 godziny aby iść na godzinny spacer to trochę dziwne... co innego jak by było ciepło...
_________________
"Love is like a sin, my love
For the ones that feel it the most..."
   
 
      
Mariusz251
Gość
Wysłany: 2011-12-10, 14:30   
Wiesiu napisał/a:
ale nie wiem mimo to, czy jak będę znowu próbował, to nie będzie to narzucanie się...

Jakie tam narzucanie...Gdybys zaproponowal jej spotkanie po raz piaty, a jej odpowiedz bylaby "nie, bo nie", to jakis wniosek nalezaloby z tego wyciagnac i temat odpuscic, ale tak...To, ze miala juz jakies plany na najblizszy weekend i nie zechciala ich zmienic w zwiazku z Twoja propozycja nie swiadczy absolutnie o niczym, co mialoby byc "materialem do czarnych wizji i przemyslen" dla Ciebie.
Wiesiu napisał/a:
Bo jechać 2 godziny aby iść na godzinny spacer to trochę dziwne... co innego jak by było ciepło...

Nie przecze, ze pora roku i warunki atmosferyczne czynia spacer troche mniej atrakcyjna forma pierwszej randki, ale...przeciez zawsze mozna zakotwiczyc gdzies "pod dachem"...No a te 2 godziny dojazdu...No wybacz...Nie dosc, ze asekurant, to jeszcze i len... ;-) Wielu ludzi ze soba "zwiazanych" dziela znacznie wieksze odleglosci i jakos z tym zyja... :-)
   
 
      
Wiesiu


Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 84
Wysłany: 2011-12-11, 13:30   
No niestety ja tu w ogóle nie mogę dostrzec nic pozytywnego i mam jedynie te "czarne wizje" :D Za dużo tu nie jasności...
Ja mogę jeździć, ale w jej okolicy nie ma jak pójść np. do parku... a nie sądzę, by jej się chciało jeździć do mojej, bo mniej więcej wiem jaki ma stosunek do dojazdów.
_________________
"Love is like a sin, my love
For the ones that feel it the most..."
   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Aktualne tematy