Autor Wiadomo¶æ

Toksyczna zazdro¶æ w zwi±zku

on_19

Do³±czy³: 11 Lip 2009
Posty: 19
Sk±d: st±d
Wys³any: 2012-02-08, 17:49    Toksyczna zazdro¶æ w zwi±zku
Zacznijmy od tego ¿e jestem z moj± dziewczyn± ju¿ prawie 3 lata, tzn "jestem" od zesz³ego wtorku chyba ju¿ nie. Generalnie mieli¶my z dziewczyn± wzloty i upadki prze¿yli¶my mnóstwo wspania³ych chwil, czasami nie zgadzali¶my siê we wszystkich sytuacjach ale generalnie wszystko sz³o dobrze. Czasami jak ona albo ja pope³ni³em b³±d trudno by³o mi siê do niego przyznaæ, ale zawsze drog± racjonalnych argumentów dochodzili¶my do wszystkiego razem prêdzej czy pó¼niej. Zawsze jednak powraca³a jedna k³ótnia, przedmiot k³ótni by³ ten sam zmienia³ siê tylko podmiot. K³ótnie by³y od zawsze je¿eli chodzi o "rywalki" nigdy nie zdradzi³em i nie zdradzê kobiety któr± kocham. Ale niestety w g³owie mojej drugiej po³ówki rozmowa, podwózka z pracy, czy czas który spêdzam na uczelni z kole¿ank± jest niedopuszczalny, wiecznie jej to nie pasowa³o. Mimo i¿ mi te dziewczyny siê osobi¶cie fizycznie ani psychicznie nie podobaj± to jednak ona wmawia³a sobie ¿e jest na odwrót. Ostatnimi czasy pozna³em w pracy dziewczynê która jest m³oda, ma lu¼ne podej¶cie do ¿ycia i ludzi, no i niestety dla mnie jest "wolna". Posiadam problemy natury technicznej je¶li chodzi o samochód i nadarzy³a siê okazja pomocy z jej strony na co moja dziewczyna zaczê³a mi robiæ problemy ¿e ona jej nie ufa i nie wierzy w bezinteresown± pomoc. T³umaczy³em jej ¿e to tylko zwyk³a pomoc kole¿anki z pracy i ¿e nawet je¶li sobie co¶ ubzdura³a to czy mi nie ufa? Na co oczywi¶cie odpowied¼ brzmia³a "tak ufam Ci" i w jaki sposób niby mi ufa skoro my¶li ¿e ka¿da okazja do zdrady czy flirtu musi byæ dla mnie szans±... argumentem jest zazwyczaj "bo tacy s± faceci" "bo znam takie które tak robi±" co mnie to obchodzi jestem wierny i nigdy czego¶ takiego nie zrobiê, kierujê siê innymi dyrektywami w ¿yciu ni¿ "inni" faceci. W ci±gu jednego dnia k³ócili¶my siê o ni± 3 razy i tego samego dnia poszli¶my na imprezê na której by³a ona, powiedzia³em ¿e jak j± pozna bedzie ok i ¿e na pewno siê zakumpluj±.

Niestety pod koniec imprezy tamta po dwóch piwach zaczê³a mnie zatrzymywaæ przy wyj¶ciu i zagadywaæ o pracy bo aktualnie je¿eli chodzi o pracê mamy dosyæ ciê¿k± sytuacjê wszyscy... dotknê³a mnie po ramieniu w normalny i zdrowy sposób bez ¿adnych podtekstów seksualnych czy flirtu na oczach wszystkich i nikt jako¶ na ten fakt nie reagowa³ wrogo ani ze zdziwieniem tylko moja dziewczyna. Generalnie jej zachowanie po imprezie by³o dosyæ dziwne i podejrzane bo na pocz±tku twierdzi³a ¿e to ona jest g³upi± piz... a ja siê zachowa³em w porz±dku, z czasem stwierdzi³a ¿e to ja siê zachowywa³em ¼le bo "MOG£EM CO¦ ZROBIÆ" czyli co? chwytem karate z³amaæ jej rêkê? odepchn±æ j± na framugê? wrzasn±æ na ni±?

B³agam mo¿e to ja mam urojenia powiedzcie czy to jest w porz±dku?

to tylko jedna z wielu licznych sytuacji kiedy robi³em "straszne rzeczy" z innymi kobietami, np pisa³em smsy albo wykonywa³em telefony zwi±zane z uczelni± egzaminami kolosami itp itd. raz zjad³em obiad z kole¿ank± na uczelnianej sto³ówce bo by³em nieziemsko g³odny... i to równie¿ by³o nie w porz±dku do niej.

z rana jak przyszli¶my nie odzywa³a siê do mnie posz³a spaæ "na kanapê" z rana ca³y czas stara³em siê zachowaæ spokój t³umaczy³em ¿e to nie moja wina, a¿ w koñcu nawet ¶wiêty by nie wytrzyma³. Muszê przyznaæ ¿e przesadzi³em bo rozwali³em ze z³o¶ci szybê w drzwiach, powiedzia³em ¿e jest zawistn± i zazdrosn± osob± i kaza³em siê jej wynosiæ i ¿e nie chce jej wiêcej widzieæ. By³em w totalnej furii zawioz³em do niej jej rzeczy i odebra³em swoje. Od tamtej pory siê nie odzywamy i narazie chcê zachowaæ tê ciszê, aby przejrza³a na oczy zrozumia³a ¿e ta zazdro¶æ jest z³a i niszczy wszystko. Czasami jak rozmawiali¶my na ten temat z p³aczem w oczach obiecywa³a mi ¿e tak nie bêdzie robiæ i ¿e robi to w obawie ¿e kiedy¶ j± zostawiê. Nigdy jej nie zostawi³bym dla innej, paradoksem tylko jest to ¿e obawia³a siê ¿e mnie straci i swoim zachowaniem tylko to pogorszy³a.

Bojê siê ¿e to jej sie nie zmieni i ta k³ótnia bêdzie siê powtarzaæ bez koñca...
   
 
      
dooomaaa

Do³±czy³a: 06 Wrz 2009
Posty: 26
Sk±d: Warszawa
Wys³any: 2012-02-08, 19:05   
Czytaj±c to czu³am siê jakby kto¶ opowiada³ moj± historiê...

Mój narzeczony (obecnie ju¿ m±¿) równie¿ robi³ mi awantury o kontakty z koleg± z pracy.
W pracy spêdzali¶my du¿o czasu razem, dogadywali¶my siê zapewne te¿ dlatego, ¿e byli¶my w podobnym wieku podczas gdy wiêkszo¶æ pozosta³ych pracowników to osoby starsze.
Czasami odwióz³ mnie do domu - to by³o ¼le, ¿e wie gdzie mieszkam.
Czasami sms poza godzinami pracy, na ogó³ w sprawach s³u¿bowych ale to by³o ¼le, ¿e ma mój nr telefonu.
Na pocz±tku mnie to bawi³o ale po jakim¶ czasie zaczê³o byæ denerwuj±ce i wiele razy siê sprzeczali¶my.
Nie dociera³y argumenty, ¿e M. nie jest w moim typie itp. Ani to, ¿e po ponad 4 latach zwi±zku nale¿a³o mi siê wiêcej zaufania (tym bardziej, ¿e nigdy tego zaufania nie zawiod³am).
Po jakim¶ czasie siê trochê uspokoi³, a ostatecznie "problem" sam siê rozwi±za³ bo ów kolega zmieni³ pracê.

Tak¿e doskonale Ciê rozumiem. Mi³o jest popatrzeæ, ¿e kto¶ jest o Ciebie zazdrosny ale z umiarem.

Mogê Ciê uspokoiæ - nie masz urojeñ. Prêdzej Twoja dziewczyna je ma. Niestety nadmierna zazdro¶æ niszczy zwi±zek. Je¿eli ona sama tego nie zrozumie i tego nie zmieni to marna szansa na udany zwi±zek.
_________________


   
 
      
on_19

Do³±czy³: 11 Lip 2009
Posty: 19
Sk±d: st±d
Wys³any: 2012-02-08, 19:25   
dooomaaa napisa³/a:
Po jakim¶ czasie siê trochê uspokoi³, a ostatecznie "problem" sam siê rozwi±za³ bo ów kolega zmieni³ pracê.

Tak¿e doskonale Ciê rozumiem. Mi³o jest popatrzeæ, ¿e kto¶ jest o Ciebie zazdrosny ale z umiarem.

Mogê Ciê uspokoiæ - nie masz urojeñ. Prêdzej Twoja dziewczyna je ma. Niestety nadmierna zazdro¶æ niszczy zwi±zek. Je¿eli ona sama tego nie zrozumie i tego nie zmieni to marna szansa na udany zwi±zek.


Tego siê obawiam, wszystko zale¿y teraz od niej. Odczekam kilka dni ¿eby daæ mnie i jej czas do namys³u aby przeanalizowaæ wszystkie za i przeciw i ewentualne "przeciwy" wyeliminowaæ... Nawet wola³bym ¿eby to by³a moja wina bo wtedy wina jak± jestem obarczany by³aby zarzutem "na miejscu" i wiedzia³bym jak temu zaradziæ stara³bym siê,, bardzo j± kocham nie chce siê rozstawaæ mam nadzieje ¿e wyci±gnie odpowiednie wnioski z tej ¿yciowej lekcji...

Co do Twojego przypadku, problem byæ mo¿e wcale siê nie rozwi±za³. Je¶li zazdro¶æ usta³a z momentem zmiany pracy przez M. to jak± masz pewno¶æ ¿e nie pojawi siê R.? b±d¼ K. lub X.? i ta ca³a sytuacja nie bêdzie siê powtarzaæ? W moim przypadku tak by³o - k³ótnia ta sama tylko siê zmienia³y dziewczyny...i to czy jedna czy druga znalaz³a ch³opaka czy zmieni³a uczelnie przychodzi³a nastêpna i nastêpna, w takim wypadku dla mnie przed tym wszystkim mo¿e mnie chroniæ tylko chyba armia....
   
 
      
dooomaaa

Do³±czy³a: 06 Wrz 2009
Posty: 26
Sk±d: Warszawa
Wys³any: 2012-02-08, 20:02    Toksyczna zazdro¶æ w zwi±zku
Mia³am na my¶li, ¿e w tej konkretnej sytuacji problem siê rozwi±za³ ;)
Aczkolwiek mam nadziejê, ¿e teraz ju¿ by nie by³o a¿ tak ¼le... choæ wiem, ¿e to w±tpliwe.

My¶lê, ¿e chwila zastanowienia siê nad swoimi zachowaniami dobrze Wam zrobi. I przede wszystkim szczera, spokojna rozmowa. :)
_________________


   
 
      
wiktorynka

Do³±czy³: 14 Lis 2011
Posty: 221
Wys³any: 2012-02-10, 09:41    Toksyczna zazdro¶æ w zwi±zku
Na rozmowie sie niestety nie zakonczy, musisz ja uswiadomic ze w kazdej sytuacji wolisz ja od innych kobiet.

Czy zawsze byla zazdrosna? Czy to sie nasila?

Moze ma cos na sumieniu?

Czy ona przypadkiem nie ma kolegow o ktorych ty moglbys jej wypomniec?Powiedz jej i przez 3 dni zachowuj sie jak ona.
_________________
Tworzê piêkne portrety ze zdjêæ, zagl±dnij na moj± stronê:
Portrety
   
 
      
on_19

Do³±czy³: 11 Lip 2009
Posty: 19
Sk±d: st±d
Wys³any: 2012-02-10, 10:20    Re: Toksyczna zazdro¶æ w zwi±zku
Zazdrosna by³a zawsze ale od jakiegos roku jest to nie do zniesienia.
na sumieniu raczej nie s±dze...
wlasnie nie ma takich sytuacji za bardzo do porownania ale jezeli nawet tak robilem to nie bylo to samo.

problem polega na tym ze czasami chyba jednak za bardzo jej pokazywalem ze ja kocham ze jest najwazniejsza i z czasem prezenty, sytuacje, ciep³e s³owa znacznie stracily na warto¶ci...

sytuacja wygl±da tak ¿e ja ja kocham i nie chce sie rozstawaæ (pod warunkiem ¿e zrozumie conieco), nie wiem co ona teraz my¶li nie utrzymujemy kontaktu, nie wiem czy pierwszy wyci±gn±æ d³oñ i porozmawiaæ o ca³ej sytuacji czy czekaæ na telefon czy jaki¶ znak...
   
 
      
patka0212

Do³±czy³a: 18 Lut 2012
Posty: 3
Wys³any: 2012-02-18, 23:03    Toksyczna zazdro¶æ w zwi±zku
Kazdy zwiazek wymaga pracy, zaangazowania i czasem poswiecen. sytuacja w ktorej jestes jest naprawde ciezka. w kazdym z nas jest nutka zazdrosci o partnera, lecz zazdros twojej kobiety jest chora zazdroscia. Moze po prostu ona nie jest pewna siebie, nie zna swojej wartosci, uwazaza sie za gorsza lub ma kompleksy dlatego tez w kazdej kobiecie widzi rywalke. Moim zdaniem kobieta potrzebuje uslyszec mile slowa z ust partnera np. kochanie jak slicznie dzis wygladasz. oczywiscie powtarzanie tego na okragla rowniez nie jest dobrym rozwiazaniem gdyz tak jak sam wspomniales to stracilo na wartosci. Tak naprawde nie wydaje mi sie ze ona tak szybko sobie uswiadomi jakie bledy popelnia, w rozpaczy obiecuje ze sie poprawi ale tak naprawe robi to tylko po to by cie odzyskac. jesli zalezy ci na tym zwiazku to proponuje abys umowil sie z nia w jakims neutralnym miejsu, porozmawial z nia powaznie i powiedzial o tym co czujesz. zwiazek przede wszystkim powinien polegac na zaufaniu. musisz przemyslec sobie czy tak naprawde chcesz spedzic reszte zycia w takim zwiazku, czy to bedzie zdrowe dla waszej rodziny. Powinienes uswiadomic tej dziewczynie ze ona ma ze soba problem. jesli jej zalezy na tobie i byciu z toba napewno podejmnie jakies kroki zeby zapanowac nad zazdroscia(moze pojdzie do psychologa) jesli nie zobaczyz zadnej zmiany po prostu rozstan sie z nia, byc moze tracisz czas na cos co nie ma sensu.
   
 
      
kwiatlotosu


Do³±czy³a: 02 Lip 2011
Posty: 2762
Wys³any: 2012-02-19, 15:36    Toksyczna zazdro¶æ w zwi±zku
on_19, jestem ciekawa jak sytuacja teraz wygl±da. Czy jeste¶cie razem, czy wybranka odpu¶cila trochê? Daj znaæ ;-)
_________________
   
 
      
on_19

Do³±czy³: 11 Lip 2009
Posty: 19
Sk±d: st±d
Wys³any: 2012-02-25, 20:17   
Jeste¶my razem, :) to najwa¿niejsze

Nie mogê powiedzieæ ¿e by³o ³atwo bo po "konfrontacji" dosz³o jeszcze do kilku sprzeczek, k³ótni, jednakowo¿ cieszê siê ¿e do nich jednak dosz³o, bo ostatnia k³ótnia wiele nam wyja¶ni³a i da³a do my¶lenia. S±dzê ¿e nauczyli¶my siê bardzo wiele na tej lekcji ¿ycia.

Czy odpu¶ci³a? odpu¶ci³a co prawda nie tej dziewczynie od której zacz±³ siê ca³y ten raban, ale nie zale¿y na znajomo¶ci z ni± :) Najwa¿niejsze ¿e wie ¿e pope³nia³a b³±d je¿eli chodzi o zazdro¶æ w innych przypadkach, ustalili¶my zasady omówili¶my za i przeciw. Generalnie ostatnie dni by³y wspania³e i s±dzê ¿e nauczy³em siê czytaæ partnerkê z innej strony, wiêcej rozmawiamy wychodzimy razem i lepiej nam siê ¿yje.

Przed nami jeszcze ca³e ¿ycie ale s±dzê ¿e zrobili¶my du¿y krok naprzód, chcia³bym zamieszkaæ z moj± dotychczasow± dziewczyn± musimy pokonaæ jeszcze kilka przeszkód finansowych w tym celu ale bêdzie dobrze, wiem to :)

Je¿eli móg³bym poradziæ co¶ osobom które teraz przechodz± takie chwilê, najwa¿niejsze to zastanowiæ siê nad czym (kim) tak naprawdê nam zale¿y, jednak nie mo¿na opieraæ siê na zwi±zku je¿eli osoba/osoby maj± w nim pozostawaæ w cierpieniu. Je¿eli jest mi³o¶æ zawsze znajdzie siê jaki¶ kompromis.

My jeste¶my w trzykrotnie trudnej sytuacji bo mamy bardzo ciê¿kie charaktery czasami chemy dominowaæ w zwi±zku i rzadko kto chce odpu¶ciæ, od kilku tygodni widzê ¿e jeste¶my m±drzejsi.. wiele m±drzejsi :)
   
 
      
kwiatlotosu


Do³±czy³a: 02 Lip 2011
Posty: 2762
Wys³any: 2012-02-26, 11:04    Toksyczna zazdro¶æ w zwi±zku
on_19, cieszê siê, ¿e doszli¶cie jednak do jakiego¶ konsensusu :-)
Du¿o szczê¶cia ¿yczê i zrealizowania planów o wspólnym mieszkaniu ;-)
_________________
   
 
      
Wy¶wietl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów
Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach
Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów
Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów
Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach
Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum
Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nowe z WeDwoje.pl

Aktualne tematy