Co sądzicie o związku typu cuckold?
sam/a w takim jestem
15%
 15%  [ 5 ]
podoba mi się, ale mój partner/ka jest na nie
6%
 6%  [ 2 ]
podoba się mojemu partnerowi/ce, ale ja jestem na nie
0%
 0%  [ 0 ]
fantazjuję o tym, ale nie odważę się zrealizować 'w realu'
3%
 3%  [ 1 ]
uważam, że to chore i odpowiednie dla zboczeńców
45%
 45%  [ 15 ]
uważam, że to ładnie nazwana 'przykrywka' dla partnera, który chce zdradzić
30%
 30%  [ 10 ]
Głosowań: 33
Wszystkich Głosów: 33

Autor Wiadomość

Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?

Rooda666


Dołączyła: 21 Cze 2011
Posty: 7412
Wysłany: 2012-09-12, 18:51    Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?
dr preszer napisał/a:
Lily Luna napisał/a:
jak dla mnie ta 'nić porozumienia' i sympatia to podstawa ;) najpierw człowiek - potem ewentualny seks.. nigdy seks i tylko seks ;)


Czyli z kochankami też wiąże Cię jakieś uczucie ?
tak :)
Sympatia, porozumienie, wspólne zainteresowania i tematy rozmów, pociąg, fascynacja, czasem zauroczenie... bez tych 'dodatków' ani rusz ;)
_________________



"Well, I'm already going to Hell for kissing you, so I may as well take the scenic route."

   
 
      
sex.trener


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 34
Wysłany: 2012-12-21, 14:57    Re: Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?
Lily Luna napisał/a:

Wbrew pozorom cuckold (kolejny raz podkreslam, przemyślany ) potrafi być naprawdę - że tak to nazwę - ożywczy dla związku :)


Pozwoliłem sobie odświeżyć ten wątek, bo mam na ten temat coś do powiedzenia. Byłem przez wiele lat w związku cuckold i rzeczywiście tak to wyglądało, że to ja miałem większy pociąg do tego typu zabaw niż moja żona. Czy było to spowodowane jakimś masochizmem, bądź chęcią bycia zdominowanym przez kobietę, lub tego drugiego mężczyznę? Raczej nie. Na gruncie seksualnym po prostu podobało mi się obserwowanie żony w trakcie seksu z innym mężczyzną. Na gruncie intelektualnym, próbowałem tłumaczyć to sobie, że być może związane to jest z tym, że w momencie kiedy żona będzie zaspokajana przez różnych mężczyzn, nie będzie miała ochoty na ukryte romansowanie, co czasem jej się zdarzało. Cuckold w tej roli sprawdzał się znakomicie. Było jasne jak słońce, że po takim "spotkaniu", żona traciła ochotę na jakiekolwiek romansowanie. Cuckold dodatkowo odświeżał nasze pożycie seksualne, powodując, że przez około tydzień po spotkaniu miałem intensywną ochotę na moją kobietę i seks był bardzo satysfakcjonujący dla obu stron. Czy można uważać, że to jest chore? Raczej nie, statystyki w wyszukiwarkach pokazują, że temat Cuckold od roku 2006 staje się w Polsce coraz popularniejszy. Jest na ten temat kilka for internetowych i można powiedzieć że zjawisko to na gruncie polskim intensywnie się rozwija i sam nadal staram się aktywnie uczestniczyć w jego promocji. W tej chwili z innych powodów jestem w separacji z żoną, ale przyznam się szczerze, że widziałbym siebie znowu z kobietą, tym razem z taką "Hot Wife" z prawdziwego zdarzenia, która również czerpała by z tego ogromną satysfakcję.

_________________
http://www.kosciolseksu.pl/cuckold.html
   
 
      
fern

Dołączył: 27 Gru 2011
Posty: 132
Wysłany: 2012-12-21, 15:45    Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?
sex.trener napisał/a:
Na gruncie seksualnym po prostu podobało mi się obserwowanie żony w trakcie seksu z innym mężczyzną.

Są różne dewiacje na tym świecie...
sex.trener napisał/a:
Na gruncie intelektualnym, próbowałem tłumaczyć to sobie, że być może związane to jest z tym, że w momencie kiedy żona będzie zaspokajana przez różnych mężczyzn, nie będzie miała ochoty na ukryte romansowanie, co czasem jej się zdarzało.

No cóż...Żonusia nieźle musiała brykac na boki, aż z tej bezsilności nie pozostało ci nic innego jak wywiesic białą chorągiew i podpiąc się pod jakąś prawie już naukowo opracowaną "filozofię" cuckold, że niby przecież można i tak...No a w każdym razie nie jesteś sam...Normalny, mający tzw.jaja i choc odrobinę honoru facet, nie mogąc zmieścic się w drzwiach wejściowych do domu z powodu nazbyt przerośniętych rogów, wystawia żonusię za drzwi pozbywając się zarazem poroża, no ale tobie się to albo spodobało, albo z jakiegoś powodu zgodzisz sie na wszystko, byleby tylko z toba była, ubierając swą żałosną sytuację i podpierając ją jakimiś "dziwnymi" teoryjkami...
sex.trener napisał/a:
Cuckold dodatkowo odświeżał nasze pożycie seksualne, powodując, że przez około tydzień po spotkaniu miałem intensywną ochotę na moją kobietę i seks był bardzo satysfakcjonujący dla obu stron.

Gratuluję...Chociaż...Nie zbierało cię na wymioty gdy "kochałeś" się z żoną mając pełną świadomośc, że jeszcze parę godzin wcześniej ujeżdżał ją jakiś inny samiec, a ty w tym czasie skrobałeś kartofle na obiadek dla żonusi..?
sex.trener napisał/a:
Czy można uważać, że to jest chore?

Można.
   
 
      
Gvalch'ca


Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 1592
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-12-23, 00:45    Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?
fern, że tak powiem baaardzo się z tobą zgadzam.
A i naszła mnie taka refleksja w związku z tym co napisałeś/napisałaś, jak można być z takim ciapciusiem, który pozwala by jego kobieta seksiła się z innym. To przecież odbiera facetowi całą męskość?
_________________
I happen to have a book handy. That is one of my favorites. I might be a little biased, since I wrote it.
David Evans
   
 
      
dacar666

Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 383
Skąd: z Lepszej Strony Miasta
Wysłany: 2012-12-26, 02:53    Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?
fern, zrozum, że są ludzie, którym się to podoba. Teksty pokroju "
fern napisał/a:
Nie zbierało cię na wymioty gdy "kochałeś" się z żoną mając pełną świadomośc, że jeszcze parę godzin wcześniej ujeżdżał ją jakiś inny samiec
są, lekko mówiąc, obrażające. Prosiłbym więc o nie obrażanie osób, które w jakiś sposób są zaangażowane w tematykę inną, niż ta którą akceptujesz. Podobno mamy wolny kraj?
Gvalch'ca napisał/a:
jak można być z takim ciapciusiem, który pozwala by jego kobieta seksiła się z innym.
co w tym jest, jak to jest napisane, "ciapciusiowatego"? Bo jakoś nie bardzo widzę tutaj związek pomiędzy tematyką cuckoldu a "ciapciusiowaniem"...

Ogólnie proponowałbym nie obrażać innych użytkowników, bo jest to bez sensu. Chodzi o merytoryczną dyskusję a nie odpowiedzi typu "nie bo nie".
_________________
>> Jeśli wiara czyni cuda, my wierzymy że się uda <<
   
 
      
fern

Dołączył: 27 Gru 2011
Posty: 132
Wysłany: 2012-12-26, 11:29    Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?
dacar666 napisał/a:
fern, zrozum, że są ludzie, którym się to podoba.

Powtórzę raz jeszcze-są różne dewiacje na tym świecie.
Może ktoś był krzywdzony w dzieciństwie, może w ogóle życie "ponadnormatywnie" się z nim nie cackało, aż popadł w odmianę wynaturzenia zwanego masochizmem, a może po prostu urodził się, jak to celnie okresliła Gvalch'ca, ""ciapciusiem", i żyje sobie jak potrafi, ku niewątpliwej uciesze partnera, który regularnie "je ciastko i ma ciastko".Z jednej strony ma "domowe ognisko" wraz ze wszystkimi jego atrybutami i "profitami", a z drugiej ma niczym nieskrępowaną wolnośc zachowywania się jak singiel w sensie możliwości poznawania nowych ludzi, romansowania, "sekszenia się", i nie musi ograniczac siebie samego, "marnowac" życia na jakiś tam przeżytek typu "wiernośc"...Układ niemalże idealny...:lol:
dacar666 napisał/a:
co w tym jest, jak to jest napisane, "ciapciusiowatego"?

WSZYSTKO
dacar666 napisał/a:
Ogólnie proponowałbym nie obrażać innych użytkowników, bo jest to bez sensu. Chodzi o merytoryczną dyskusję a nie odpowiedzi typu "nie bo nie".

Coś ty taki przewrażliwiony i obrażalski..?Prawie jak jakiś "ciapciuś"... :-)
Zgadzam się, że obrażanie dla samego obrażania w warunkach forum internetowego to droga donikąd, ale czy fakt, że twój sposób, model i "wizja" sfery życia w związku jest dla niektórych WYNATURZENIEM, co deklarują otawartym tekstem, bez zbędnego kadzenia i "ugłaskiwania", już cię obraża..?No dajże spokój...Bądź mężczyzną... :-)

Temat wątku brzmi:"Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?"
Ja tylko wyraziłem swą opinię.Czy jest ona dla ciebie "merytoryczna", czy nie, to już twoj problem.
dacar666 napisał/a:
Podobno mamy wolny kraj?

Oprócz wolności seksualnej, istnieje też coś takiego jak wolnośc wypowiedzi...Przynajmniej w tzw.wolnym kraju.Który "podobno" mamy. :-)
   
 
      
Nessa


Dołączyła: 09 Paź 2012
Posty: 2964
Wysłany: 2012-12-26, 11:40    Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?
Przeczytałam dyskusję i z krytykującymi zgodzę się tylko w jednym. Mija się to z przysięgą składaną w Kościele i dlatego takie osoby moim zdaniem nie powinni brać ślubu kościelnego. Ja nie zdecydowałabym się na to raz bo wiara, a dwa bo nie widzę siebie w takiej roli i jednak wierność jest dla mnie poczuciem bezpieczeństwa.
Jestem osobą wierzącą, ale to nie znaczy, że wszystko co nie jest zgodne z moimi zasadami jest "chore" czy też powinno być przeze mnie piętnowane. Jeśli taki układ odpowiada obu stronom, przynosi satysfakcję i para czuje się ze sobą szczęśliwa to dlaczego nie? Najważniejsze, aby nikt w tym układzie nie cierpiał, a wtedy moim zdaniem wszystko jest w porządku. Ważne dla mnie jest tu to, że kobieta mimo wielu partnerów ma świadomość iż mąż jest najważniejszy i to jego kocha.
Każdy ma prawo decydować o swoim życiu. Była tu również mowa o dzieciach. Dzieci raczej nie zdają sobie sprawy z tego co rodzice robią w łóżku. Ba! dzieci nie powinny wiedzieć o tym co rodzice robią w łóżku. Pomijam "uświadamianie" i durne gadanie o ptaszkach i motylkach :-P Bo uświadamiać trzeba, ale jednak oszczędzając "opowieści z krypty" ;-)
   
 
      
Gvalch'ca


Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 1592
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-12-26, 19:38    Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?
dacar666 napisał/a:
co w tym jest, jak to jest napisane, "ciapciusiowatego"? Bo jakoś nie bardzo widzę tutaj związek pomiędzy tematyką cuckoldu a "ciapciusiowaniem"...

Jak to co? Facet daje innemu dymać swoją żonę i pytasz co w tym ciapciusiowatego? To przecież uosobienie ciapy.
No jakiejś parze pasuje to spoko, ich biznes. Aczkolwiek mam nadzieję, że mój mąż pogoniłby mnie w trzy diabły za samą taką propozycję, a kochankowi (w cuckoldzie to raczej całej rzeszy kochanków) obił facjatę. Spodnie chcę mieć w domu, nie dziurawe kalesony ;-P
_________________
I happen to have a book handy. That is one of my favorites. I might be a little biased, since I wrote it.
David Evans
   
 
      
DariuszOl

Dołączył: 26 Gru 2012
Posty: 2
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2012-12-26, 20:02    Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?
Witajcie serdecznie
Pozwolę sobie dorzucić swoje kilka groszy do tego tematu poprzez opisanie przypadku, który znam całkiem dobrze. Jest to małżeństwo z ponad 20 letnim stażem obecnie oboje mają około 40-tki. Żyją bardzo szczęśliwie w związku typu cuckold, który nieco szczegółowiej opisze poniżej. Ja osobiście nie uczestniczę w tym układzie, ale z racji przyjacielskiej zażyłości oraz ogromnej otwartości na wszelkie tematy cechującą tego człowieka (przyjaciel, z którym można porozmawiać absolutnie o wszystkim) dosyć dobrze się orientuję co i na czym to polega.
Początkowo byli zwykła parą później stopniowo poprzez swing doszli do związku typu cuckold obecnie w zdecydowane ekstremalnej formie.
Zanim przejdę do szczegółów krótkie ostrzeżenie: być może to, co napisze poniżej dla wielu z was będzie szokujące lub niewiarygodne, ale to nie jest mój wymysł ani czyjaś fantazja, lecz prawda bez żadnych ubarwień po prostu opis żywego funkcjonującego związku.
Ona od ponad 10 lat ma kochanka z bardzo dużym penisem (gdyż podobno tylko taki jest w stanie ją zadowolić) oraz grupę innych mężczyzn z którymi regularnie uprawia sex. Są to znajomymi tego kochanka, ale w istocie wolno jej kochać się z dosłownie każdym, na kogo przyjdzie jej ochota. On uczestniczy w tych spotkaniach, jako obserwator i fotograf ich aktów płciowych. On nie ma prawa odbywać z nią stosunku seksualnego, jak również z jakakolwiek kobietą. Ponieważ jego penis nie był w stanie zaspokoić jego żony oraz mają już wszystkie planowane dzieci w domu, ona namówiła go na operację usuniecie jąder (jego genitalia były dla niej kompletnie bezużyteczne). Rok temu znalazł lekarza (miał to miejsce po za Polską), który mu je usunął (żona asystowała lekarzowi jak je usuwał). Obecnie jego jądra są swoistym trofeum jego żony. Ona uwielbia patrzeć jak pływają w formalinie w słoiku. Słoik ten stoi u niej na półce w domu jej kochanek jak i każdy mężczyzna oprawiający z nią sex może sobie na nie popatrzeć. Mój przyjaciel przyjmuje minimalne ilości testosteronu wystarczające, aby uniknąć problemów z osteoporozą, ale nie niewystarczające, aby móc utrzymać zdolność erekcji (zaspokaja żonę tylko za pomocą języka i palców o ile oczywiście wyrazi ona ochotę na takie pieszczoty). Ponadto od momentu kastracji zmieniła się też nieco jego orientacja seksualna. Z heteroseksualnego mężczyzny stał się biseksualną. Kochanek jego żony też jest biseksualny, zatem niejednokrotnie odbywa z nim stosunek zaraz po tym jak skończy z jego żoną lub którąś z jego córek. Tutaj w tym wątku był poruszany temat dzieci w związku typu cuckold? Nastoletnie córki mojego przyjaciela są w wieku 16 – 18 lat. Są to piękne dziewczyny, które doskonale się orientują się w stylu życie ich rodziców i wiedzą, na czym on polega. Wiedzą też, że ich ojciec nie ma jąder jak i dlaczego się to stało. Bardzo podoba im się styl życia ich matki. Uczestniczą także z weekendowych spotkaniach seksualnych z kochankiem swojej matki jak i jego znajomymi. Te dziewczyny mają w tym wielką przyjemność i chcą utrzymywać ten styl życia z swoimi przyszłymi mężami. Ich ojciec ma ogromna przyjemność w obserwowaniu, gdy inna osoba sprawia rozkosz jego żonie i córkom, posiada też bogatą kolekcje zdjęć z tych spotkań. Tylko bardzo niewielka grupa osób jest wtajemniczona w styl życia tej rodziny, dla każdego innego jest to zwykła kochająca się rodzina, jakich pełno wokoło.

Co o tym sądzę?
Nie mogę i nie mam zamiaru krytykować związku mojego przyjaciela. Znam ich dobrze on jak i jego żona są bardzo szczęśliwym małżeństwem. Rozumiem, że dla wielu może być on szokujący, ale oni są dorosłymi ludźmi i sami najlepiej wiedzą, co dla nich dobre i oboje zaakceptowali to.
Akceptuje, rozumiem i podzielam stanowisko mojego przyjaciela, który twierdzi że ograniczanie kobiety do jednego mężczyzny jest jak umieszczenie jej w wiezieniu. Nikt z nas nie jest kochankiem doskonałym, choć wszyscy chcielibyśmy takimi być. Mężczyzna, jeśli kocha swoją kobietę i zależy mu na tym, aby była ona szczęśliwa powinien się zgodzić na to, aby miała ona więcej partnerów niż tylko jego, a ona powinna go informować o każdym z nich jak również nie zabraniać mu uczestniczenia w tych spotkaniach. Seksualnie zaspokojona żona to szczęśliwa żona to dobra żona, a mężczyzna jeśli ja rzeczywiście kocha będzie szczęśliwy z jej szczęścia. Trzeba jednak w takim związku być fair, aby się wzajemnie nie zranić.
Osobiście bliżej było by do swing-u, na dziś dzień związek mojego przyjaciela jest dla mnie zbyt ekstremalny.
Postawa ich córek to logiczna konsekwencja stylu życia ich rodziców. Dziewczyny są szczęśliwe i seksualnie zaspokojone, niestety dość egoistyczne, jeśli chodzi o odczucia innych. Jedna z nich uprawiając regularnie seks z kochankiem jej matki oraz grupą mężczyzn starszych od niej o ponad 25 lat w oczywisty sposób zdradza swojego chłopaka, który nic tych spotkaniach nie wie. Ona zamierza go powoli i stopniowo wprowadzać w świat swojej aktywności seksualnej działając metodą faktów dokonanych. Uważa ze musi on to zaakceptować albo inaczej ja straci. Nie ma w niej żadnej woli choćby tymczasowej zmiany obecnego stylu życia, aby w uczciwy sposób krok po kroku wrócić na nią ze swoim chłopakiem, gdy będzie na to gotów. Bardzo wątpię czy jakikolwiek 18 latek wytrzyma coś takiego, ja sam znam ten ból aż za dobrze. Gdybym mógł to bym mu radziłaby uciekał od niej jak najszybciej, ale obawiam się, że za bardzo ją kocha, aby teraz mógł to zrobić, szkoda mi tego chłopaka, bo zostanie on zraniony koszmarnie i okrutnie.
Z pozdrowieniami
Dariusz
   
 
      
fern

Dołączył: 27 Gru 2011
Posty: 132
Wysłany: 2012-12-26, 20:35    Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?
DariuszOl, :olaboga:
Powstrzymam się od skomentowania szamba, które opisałeś, bo zaraz jakiś strażnik "poprawności politycznej" zarzuci mi, że kogoś "obrażam"...

Nasuwa mi się tylko taka refleksja...Dokąd zmierza ten świat..?

Czas chyba zainwestowac w budowę jakiejś "arki", gromadzic inwentarz żywy i zapasy...

Choc tli się we mnie jeszcze iskierka nadziei, że twój post jest tylko prowokacją...
   
 
      
dr preszer
Gość
Wysłany: 2012-12-26, 22:08   
Jednak lepiej jak pewne rzeczy nie wychodzą poza przysłowiowe 4 ściany. Pewnie to i tak tylko czubek góry lodowej :)
   
 
      
Gvalch'ca


Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 1592
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-12-26, 22:18    Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?
Gvalch'ca napisał/a:
No jakiejś parze pasuje to spoko, ich biznes.

Miało być oczywiście: "No, jeśli jakieś parze pasuje".
_________________
I happen to have a book handy. That is one of my favorites. I might be a little biased, since I wrote it.
David Evans
   
 
      
DariuszOl

Dołączył: 26 Gru 2012
Posty: 2
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2012-12-27, 21:20    Re: Cuckold, zdrada kontrolowana - co o tym sądzicie?
fern napisał/a:
DariuszOl, :olaboga:
Powstrzymam się od skomentowania szamba, które opisałeś, bo zaraz jakiś strażnik "poprawności politycznej" zarzuci mi, że kogoś "obrażam"...

Nasuwa mi się tylko taka refleksja...Dokąd zmierza ten świat..?

Czas chyba zainwestowac w budowę jakiejś "arki", gromadzic inwentarz żywy i zapasy...

Choc tli się we mnie jeszcze iskierka nadziei, że twój post jest tylko prowokacją...


To nie jest prowokacja, ale sytuacja autentyczna. Znam dobrze tego człowieka nie mamy przed sobą żadnych tajemnic on wie o mnie bardzo wiele zna moje tajemnice, którymi nie mógłbym się podzielić z nikim innym i dokładnie tak jest na odwrót. Jego związek może być szokujący, ale mnie w dziedzinie ludzkiej seksualności i związków dwóch ludzi właściwie nic zszokować już nie może. Nie znaczy, że wszystko mogę zaakceptować, ale akceptuje wszystko co nie rani ludzi w pozostających w związku lub osób postronnych. Związek mojego przyjaciela i jego żony w obecnej ekstremalnej formie nikogo nie rani oboje są szczęśliwi, zatem wszystko jest OK. Można go logicznie wytłumaczyć zalesić przyczynę, konsekwencje i skutek.
Nie jestem pewien czy Cuckold w formie daleko mniej radykalnej niż w związku mojego przyjaciela byłby dla możliwy do zaakceptowania w moim związku. Jestem jednak pewien, że nie potrafiłbym wyrzec się moich potrzeb seksualnych tak jak on to zrobił. On to jednak on a ja to ja, czyli dwa odrębne światy za grubą pancerną szybą mające jednak dobry wgląd w siebie nawzajem.
Inaczej jest ze aktywnością seksualna jego córek. Początkowo przyjmowałem opowieści mojego przyjaciela z pewną dozą niedowierzania. Jak sensownie wytłumaczyć to, że 16 czy 18 śliczne dziewczyny mogące, więc niemal dowolnego chłopaka w wieku zbliżonym do nich wolą grupę partnerów prawie trzykrotnie od nich starszych (w wieku ich matki, niektórzy od niej starsi)? Co prawda jeden z nich mógłby być ich nauczycielem wprowadzającym je w świat sexu (jest nim kochanek ich matki), ale ta grupa? to zdawało mi się zbyt dziwne i nienaturalne. Moje lekkie niedowierzanie skończyło się, gdy zobaczyłem zdjęcia wykonane przez ich ojca, na którym uprawiały one seks z kochankiem ich matki i jego kolegami. Była wiec dokładnie tak jak mi on opisał. One po prostu to lubią, a dziwne to jest tylko dla nas nie dla nich.
Pozostając przy tych dziewczynach jedyne, czego nie mogę akceptować nieliczenie się z uczuciami tego chłopaka i ogólnie postawa nie fair wobec niego wykazywana przez starszą z sióstr. To jest okrutne i samolubne. Ona jest jednak dorosła i kieruje swoim życiem jest szczęśliwa bawi się dobrze. Być może myśli, że skoro on ją kocha to zaakceptuje on absolutnie wszystko, aby jej nie stracić, zatem nie musi zmieniać swojego stylu życia, który tak bardzo lubi. Nie zdając sobie jednak sprawy ze kochający ją chłopak ma wrażliwość, którą ona łatwo może zranić i sprowadzić mu prawdziwe emocjonalne piekło tutaj na ziemi.
   
 
      
motogs

Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 1
Wysłany: 2014-01-17, 17:33   
Cóż , co chatka to zagadka...

A jestem pewien że w wielu "katolickich" domach osób ziejących tu ogniem oburzenia, tez mozna by ciekawe rzeczy znaleść:))
   
 
      
Wsm

Dołączyła: 18 Sty 2014
Posty: 5
Wysłany: 2014-01-18, 07:23   
Cuckold cuckoldem.... ludzie są coraz bardziej opętani na punkcie seksu i niech to robią jak chcą, nie mnie to oceniać... Ale ludzie, przeczytajcie to, co napisał Dariusz, to brzmi jak jakieś chore fantazje/ słaba prowokacja, jak dla mnie to na pewno nie brzmi wiarygodnie...
Cytat:

Ponieważ jego penis nie był w stanie zaspokoić jego żony oraz mają już wszystkie planowane dzieci w domu, ona namówiła go na operację usuniecie jąder (jego genitalia były dla niej kompletnie bezużyteczne). Rok temu znalazł lekarza (miał to miejsce po za Polską), który mu je usunął (żona asystowała lekarzowi jak je usuwał). Obecnie jego jądra są swoistym trofeum jego żony. Ona uwielbia patrzeć jak pływają w formalinie w słoiku. Słoik ten stoi u niej na półce w domu jej kochanek jak i każdy mężczyzna oprawiający z nią sex może sobie na nie popatrzeć


Ed. widzę, że temat był odświeżony. Cóż, ale moja opinia na ten temat nie straciła aktualności :P
   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nowe z WeDwoje.pl

Aktualne tematy