Autor Wiadomość

napletek

prawy

Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 279
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-07-11, 13:24    napletek
mam taki problem , napletek w stanie wzwodu nie zsuwa sie daleko poza zoladz( nie ma przerw) tzn nie jest widoczna cala nasada zoledzia i podczas seksu zsuwa mi sie na zoladz, strasznie mnie to wkurza bo mam najwrazliwsza wlasnie tego grzybka, nie wiem jak to sie nazywa ,ale co z tym zrobic-naciac wezidelko?
   
 
      
Izaczek
Gość
Wysłany: 2011-07-11, 14:28    napletek
prawy, idz do lekarza i jemu to pokaz, on bedzie wiedział, co z tym zrobić, jesli zachodzi taka potrzeba

błagam, tylko nie wrzucaj tu zadnych fotek
   
 
      
prawy

Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 279
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-07-11, 14:35   
nie bede wrzucal, do jakiego , do urologa czy chirurga
   
 
      
Izaczek
Gość
Wysłany: 2011-07-11, 14:40    napletek
prawy, a masz problemy z oddawaniem moczu? jesli nie, to moim zdaniem bardziej do chirurga i niech on oceni, czy to wymaga jego interwencji czy nie

ale moze niech inni tez sie wypowiedzą
   
 
      
prawy

Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 279
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-07-11, 14:48   
nie mam problemow z oddawaniem moczu,
   
 
      
Wiesiu


Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 84
Wysłany: 2011-07-11, 18:40   
Wędzidełko masz za krótkie, też to mam :P
   
 
      
prawy

Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 279
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-07-11, 18:58   
to co z tym wezidelkiem zrobic ?
   
 
      
Wiesiu


Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 84
Wysłany: 2011-07-11, 19:40   
Ja z tym żyję, ale ponoć są zabiegi. Pod nóż cię wezmą, przytną i zaszyją rozpuszczalnymi szwami. Kogo ty tak dupczysz przyznaj się, że ci zaczęło to przeszkadzać? xD
   
 
      
prawy

Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 279
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-07-11, 19:48   
narazie nikogo
   
 
      
ashley86


Dołączyła: 22 Kwi 2009
Posty: 1591
Wysłany: 2011-07-11, 21:04    napletek
prawy napisał/a:
napletek w stanie wzwodu nie zsuwa sie daleko poza zoladz( nie ma przerw) tzn nie jest widoczna cala nasada zoledzia


Zapewne masz stulejke. Trzeba to zoperowac usuwajac czesciowo napletek. W przeciwnym razie grozi to nawracajacymi infekcjami, a w skrajnych przypadkach rakiem pracia. Idz do urologa. Zabieg jest wykonywany w znieczuleniu miejscowym, idzie sie w ten sam dzien do domu.
_________________
„Jeżeli kochasz czas zawsze odnajdziesz nie mając nawet ani jednej chwili.
   
 
      
dr preszer
Gość
Wysłany: 2011-07-12, 10:32   
Idź do urologa. On będzie wiedział co z tym zrobić. Jak masz za krótkie wędzidło to ona wcześniej czy później Ci pęknie. W moim przypadku to była kupa śmiechu i mycie podłogi bo krew leje się dość sporym sumieniem. Zrobiłem sobie plastykę i nie mam problemu. Prosty zabieg.

Co do stulejki to grubsza sprawa i czeka Cię parę dni w szpitalu po zabiegu.
   
 
      
prawy

Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 279
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2011-07-12, 11:02   
dzieki za rady, wybiore sie do urologa, mam takiego znajomego , a mam chyba za krotkie wezidelko lub niepelna stulejke, rzeczywiscie moze byc rak pracia, czytalem
   
 
      
dr preszer
Gość
Wysłany: 2011-07-12, 11:36   
Rak to różnie ale faja Ci będzie śmierdolić bo ser Ci będzie fermentował pod napletem. Nie polecam znachorów samozwańców bo Ci jeszcze jakieś rzeźby na kuśce zrobią i nawet pro chirurg nie pomoże.
   
 
      
ashley86


Dołączyła: 22 Kwi 2009
Posty: 1591
Wysłany: 2011-07-12, 13:28    napletek
dr preszer napisał/a:
Co do stulejki to grubsza sprawa i czeka Cię parę dni w szpitalu po zabiegu.


Zapewne dla mezczyzny kazdy zabieg na czlonku to "grubsza sprawa", ale w tym przypadku z reguly nie jest to nic strasznego, o ile nie wda sie wczesniej stan zapalny i idzie sie w dzien zabiegu do domu. Po prostu lepiej nie zwlekac, zeby sprawa sie nie skomplikowala.
_________________
„Jeżeli kochasz czas zawsze odnajdziesz nie mając nawet ani jednej chwili.
   
 
      
dr preszer
Gość
Wysłany: 2011-07-12, 13:58   
Co do zwlekania to popieram Cie ashley86. Im szybciej zrobisz tym lepiej dla Ciebie.

Plastyka napletka to naprawdę lightowy zabieg. Dostajesz znieczulenie w ptaszka i nic nie czujesz. Wkłucie boli i to dość mocno, ale jest to krótkotrwały ból. Zabieg jest może troszkę krępujący jak pan doktor z asystentką grzebią Ci przy sprzęcie ale zawsze można sobie z nimi porozmawiać. Taki mają zawód i pewne nie jednego ptaka widzieli. Po zabiegu możesz czuć się słabo ze względu na sporą utratę krwi. Potem jeszcze troszkę czuć szwy i trzeba trzymać ptaka na brzuchu, ale to już w sumie formalność.

Co do stulejki to nie wiem a z wiki nie będę Ci opisów kopiował bo możesz sobie sam przeczytać.
   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nowe z WeDwoje.pl

Aktualne tematy