Autor Wiadomość

Seks przedmałżeński - grzech????

Otwarty przez: sorrow 2009-09-19, 20:02
sorrow
Ghost of Sorrow


Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 5061
Wysłany: 2007-09-14, 15:07    Re: Seks przedmałżeński - grzech????
Madzieńka napisał/a:
moze jestem zla

Nie jesteś zła, tylko źle robisz, a to różnica. Różnica jest wbrew pozorom duża. Zły człowiek, to taki, który nie ma wyboru... po prostu taki jest i już. Ten so robi źle ma wybór, czyli wolną wolę i nawet Bóg nie może mu zabronić konkretnych decyzji.

Madzieńka napisał/a:
ale osttanio on powiedzial mi cos takiego z eim blizej tej daty to powinnismy sie powstrzymywac. ja mam inne zdanie - im blizej tej daty toja mam wieksza ochote bo jestem bardziej szczesliwa i tu mamy rozne zdania. c mysliscie na ten temat ? czekam na wasze wypowiezi, buziaki

Nie wiem... może sprawy religii dla twójego chłopaka trochę więcej znaczą. Może chciałby pójść do spowiedzi z czystym sumieniem, że nie zacznie od nowa "grzeszyć" jeszcze tego samego dnia. Może chce stanąć razem z tobą przed Bogiem z czystym sercem w tym najważniejszym dla was dniu? Takie gdybanie, ale jeśli prawdziwe, to mogłabyś dać mu szansę.
   
 
      
candy


Dołączyła: 15 Wrz 2007
Posty: 102
Skąd: Toruń xDD
Wysłany: 2007-09-15, 14:13    Seks przedmałżeński - grzech????
jeśli człowiek Kocha, to niewazne czy idzie do łóżka przed czy po slubie.

dla mnie seks to dowód, oznaka miłości, więc dlaczego okazywac ją sobie po ślubie?

:D
   
 
 
      
Madzieńka


Dołączyła: 10 Lis 2006
Posty: 219
Skąd: W.
Wysłany: 2007-09-18, 09:39    Seks przedmałżeński - grzech????
dzięki za Wasze wypowiedzi :)
A wypowiedzieli się tylko chłopcy...
_________________
Ślub - 1.08.2009 ;)

   
 
 
      
polzonka
Gość
Wysłany: 2007-09-29, 20:03    Seks przedmałżeński - grzech????
Moim zdaniem sprawę ową można interpretować na dwa sposoby:

1. Jeżeli bierzemy pod uwagę TYLKO nauki Boże to cudzołożnictwo ogólnie jest grzechem więc jeżeli nie ma sie żony/męża ale tylko narzeczoną/dziewczynę/partnerkę itp... to sex jest grzechem. (dyskusji nie ma, bo to nauki Boże)

2. Jeżeli bierzemy pod uwagę nauki kościoła (wiemy, że kościół sam ustawia swoje reguły oczywiście biorąc pod uwagę nauki Boże) to sex przedmałżeński, jeżeli narzeczeni już mają datę ślubu, powiedzmy miesiąc został, to kościół udzieli dyspensy. sprawa dyskusyjna IMO, bo kiedy można uznać, że narzeczeni są przed ślubem, bo przecież nie musieli jeszcze ustalic daty ślubu albo dopiero ustalili ale nie załatwili wszystkich formalnosci itd...

po długiej dyskusji, razem z narzeczonym doszlismy do wniosku, że sex przed slubem mozna odebrac jak nie szanowanie partnera, jednak zawsze zostaje przypadek kiedy partnerzy wspolnie postanowia wspolzyc...

MY zaplanowalismy pierwszy raz w noc poslubna. tak chyba jest bardziej romantycznie nieprawda? :) g:) g:P g:)
   
 
      
sorrow
Ghost of Sorrow


Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 5061
Wysłany: 2007-09-29, 20:24    Re: Seks przedmałżeński - grzech????
polzonka napisał/a:
jeżeli narzeczeni już mają datę ślubu, powiedzmy miesiąc został, to kościół udzieli dyspensy

:shock: Czy możesz tą informację poprzeć czymś konkretnym (jakiś odnośnik do odpowiedniego dokumentu by się przydał)?
   
 
      
Madzieńka


Dołączyła: 10 Lis 2006
Posty: 219
Skąd: W.
Wysłany: 2007-10-01, 09:35    Seks przedmałżeński - grzech????
tez pierwsze slysze o takiej dyspensie ...
My sie staramy jak najmniej na razie, ale nie do konca wychodzi :562:
_________________
Ślub - 1.08.2009 ;)

   
 
 
      
MonikaLuc
Szczęśliwi we trójeczkę :)


Dołączyła: 14 Lut 2007
Posty: 3880
Wysłany: 2007-10-01, 10:09    Seks przedmałżeński - grzech????
sorrow napisał/a:
polzonka napisał/a:
jeżeli narzeczeni już mają datę ślubu, powiedzmy miesiąc został, to kościół udzieli dyspensy

:shock: Czy możesz tą informację poprzeć czymś konkretnym (jakiś odnośnik do odpowiedniego dokumentu by się przydał)?

ja też poproszę ! dyspensa w takim przypadku? dla mnie to nonsens...
_________________


:( ...
   
 
      
arTemida
szczęśliwa żona


Dołączyła: 10 Paź 2007
Posty: 717
Wysłany: 2007-10-12, 23:51    Seks przedmałżeński - grzech????
Pierwsze słysze o dyspensie a troche sie ta tematyką interesuje.
W takim razie sakramant małżęństwa jest bez sensu i traci swoją moc.bo co jesli do ślubu nie dojdzie-przez miesiac moga sie rózne rzeczy zdażyć.

co do zasady seks przed ślubem jest grzechem (niestety) i mówienie że dla mnie to grzechen nie jest jest bez sensu bo to nie my ustalamy co jest grzechem.my możemy powiedziec że nie czujemy żalu. i mamy prawo go nie czuć bo to jest żal ludzki.jest jeszcze żal Boży czyli żalujemy że zrobilismy cos wbrew Bogu i jego zasadom i z tego sie spowiadamy.po prostu wiemy że jako katolicy mamy obowiązki i czy chcemy czy nie powinnismy je wypelnic.
_________________

   
 
      
ajszus

Dołączyła: 29 Lip 2007
Posty: 233
Skąd: olecko
Wysłany: 2007-10-21, 14:10    Myslalam ze zemdleje w konfesjonale - sex a spowiedz :/
Byłam dzisiaj u spowiedzi. powiedziałam łądne wszystkie moje grzechy, trochę ich było. Nie wspomniałam nic o sexie przedmałżeńskim, bowiem wg mnie to nie jest grzech gdy dwoje ludzi się kocha i zamierzają się w przyszłości pobrać.
Ksiądz zapytał "a jak jest z czystością przedmałżeńską?"
A ja mu na to "yyyeee i zapadła cisza..
Ksiądz "Rozpusta jest grzechem cięzkim, czeka Cię piekło jeśli się nie nawrócisz i takie tam..
Zapytał czy przychodząc do spowiedzi zamierzam zrezygnopwać z sexu przedmałżeńskiego, bo jeśli nie to nie dostane rozgrzeszenia. Cóż było moiwc, powiedzialam, ze zamierzam zrezygnowac, jakas presja byla w tym konfesjonale, czy co. W ogole myslalam ze zemdleje, bo przemowa Kapłana byłą bardzo dobitnie sformuowana, ze osiagnelam dno i inne tego typu stwierdzenia. Pewnie z 15 minut mnie tam trzymal.. Obiecalam Ksiedzu ze zamierzam skonczyc z sexem przedslubnym, sama nie wiem czemu to powiedzialam. Ale co teraz? Ja nie dam rady, co powie na to chlopak gdy nagle Mu powiem "Kochanie, nawrocilam sie - do slubu koniec z sexem"? Co Wy o tym sadzicie?:P
   
 
 
      
sylwia


Dołączyła: 16 Cze 2006
Posty: 22094
Wysłany: 2007-10-21, 14:18    Myslalam ze zemdleje w konfesjonale - sex a spowiedz :/
ajszus napisał/a:
Co Wy o tym sadzicie?

hmmmm, uciekłabym z tego konfesjonału w ciągu kilku sekund g;)
Ja uważam, ze ksiądz nie powinien ingerować w takie sprawy. A poza tym to nie jest grzech ciężki, abyś nie mogła za to dostać rozgrzeszenia :!: :!:
Dla mnie parodia g:\
_________________

   
 
      
Necia

Dołączyła: 25 Cze 2007
Posty: 18133
Wysłany: 2007-10-21, 14:22    Myslalam ze zemdleje w konfesjonale - sex a spowiedz :/
ajszus, niestety ksiądz miał rację, chociaż nie powinien używać przy tym ostrych słów, jednak nie wiem czego się spodziewałaś, że da Ci rozgrzeszenie? nawet gdybyś nic nie powiedziała o tym seksie to Twoja spowiedź i tak byłaby nieważna, a to co teraz z tym zrobisz czy dotrzymasz obietnicy złożonej księdzu to jest sprawa tylko i wyłącznie Twojego sumienia

[ Dodano: 2007-10-21, 14:23 ]
i podkreślam to, że nie miał prawa na Ciebie krzyczeć

[ Dodano: 2007-10-21, 14:24 ]
i używać tego typu słów, że czeka Cię piekło i tak dalej
_________________

   
 
      
ajszus

Dołączyła: 29 Lip 2007
Posty: 233
Skąd: olecko
Wysłany: 2007-10-21, 14:42   
Sama nie wiem czego się spodziewałam, w ogole nie zamierzalam wymieniac czegos co wg mnie nie jest grzechem..
   
 
 
      
arTemida
szczęśliwa żona


Dołączyła: 10 Paź 2007
Posty: 717
Wysłany: 2007-10-21, 14:58    Myslalam ze zemdleje w konfesjonale - sex a spowiedz :/
Zgadzam się z Necią
Miał prawo Cie o to spytac -kapłan może zadawać pytania jeśli jest coś niejasnego-ale absolutnie nie powinien formulowac wypowiedzi że czeka cie piekło lub cos w tym stylu-nie do niego należy osąd w tej sprawie.
Ale zastanawiam sie dlaczego poszłaś do spowiedzi skoro nie chciałaś powiedziec wszystkiego-niestety nie my decydujemy co jest grzechem a co nie i musimy/powinnismy sie do tego stosować, mimo że czesto sie buntujemy przeciw regułom.
A na przyszłość może lepiej znaleźc spowiednika który znajdzie inne argumenty niz straszenie piekłem żebyś zrezygnowała.
_________________

   
 
      
H2O


Dołączyła: 19 Cze 2007
Posty: 22051
Wysłany: 2007-10-21, 15:13    Myslalam ze zemdleje w konfesjonale - sex a spowiedz :/
sylwia napisał/a:
Dla mnie parodia g:\

:-/ :-/ Sam tez mam 2 okropne wspomnienia z moich spowiedzi... mam "swoje" zdanie na ten temat..dla mnie to rowniez parodia !!!!
_________________
   
 
      
Necia

Dołączyła: 25 Cze 2007
Posty: 18133
Wysłany: 2007-10-22, 20:10    Seks przedmałżeński - grzech????
nela, ja dlatego do spowiedzi nie pójdę wcześniej niż przed ślubem samym bo z góry wiem co usłyszę, poza tym nie chcę iść do spowiedzi tylko po to żeby iść, bo jeżeli nie powiem nic o seksie przedmałżeńskim to zatajenie tego grzechu (bo tak czy inaczej jest to grzech) automatycznie spowodowałoby nieważność mojej spowiedzi, więc i tak nie mogłabym przystąpić do komunii

ja się najzwyczajniej w świecie boję tego co ksiądz mi powie, chyba bym miała potem uraz tak jak Ty pewnie masz :-/
_________________

   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Aktualne tematy