Autor Wiadomość

Seks źródłem frustracji w zwiazku?

Nasir

Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 22
Wysłany: 2012-02-08, 12:11    Seks źródłem frustracji w zwiazku?
Hej,

Po 6 latach w związku jestem w kropce. Poznaliśmy się jeszcze na studiach i i od prawie 2 lat mieszkamy razem. W tym momencie naszego życia zastanawiamy się nad kupnem mieszkanie i kredytem hipotecznym ( niestety w Polskich realiach wiąże to bardziej niż ołtarz i pierścionki) więc zrobiłem sobie rachunek sumienia i nie wiem co dalej.

Zacznę może od tego ,że jestem gościem który nigdy jakoś specjalnie nie przykładał wagi do seksu bardziej się dla mnie liczyła bliskość rozmowa ale i tak musiałem przez cały nasz związek inicjować zbliżenia. Po zakończeniu studiów pojawiły się problemy takie przez które przechodzi chyba każdy świezo upieczony absolwent mianowicie poszukiwanie pracy finanse itp. To się dosyć mocno odbiło na seksie ponieważ moja kobieta potrzebowała wsparcia szkała pracy itp i ja starałem się jej to wsparcie zapewnić biorąc poprzez rozmowy nawet wysyłanie za nią cvek czy po prostu zasuwając jak woł żeby jakiś poziom życia zapewnić. Pojawił się wtedy chyba pierwszy kryzys moja dziewczyna wpadła w depresje ale cały czas byłem przy niej i jakos udało się z tego wyjść. Znalazła pracę i wszystko zdawało się mieć ku lepszemu. W tym pierwszym kryzysie ja nie miałem za bardzo gdzie rozładować napięcia nawet przez zwykła rozmowę bo jak widziałem że płacze to pocieszałem pomimo swoich niemałych wtedy problemów w pracy. Ale gdzie tu seks?

No właśnie seksu brak. Moja dziewczyna poprzez te wszystkie zawirowania życiowe cały czas miała ochote na seks a ja po ciezkim dniu w pracy prowadzeniem domu ( tak ja gotuje sprzątam robie zakupy i jestem szoferem) padałem ze zmęczenia wieczorem. No to moja połowica sobie umysliła ,że mi się już nie podoba i koniec. Przekonywania tłumaczenia itp nie dawały rady. Nie byłem w stanie inicjować zbliżeń z taką częstotliwościa jak kiedyś bo ona o ile dobrze pamiętam może z raz to zrobiła. Najgorszy jest ten brak dialogu w sumie bo jak mówie kochanie może ubrałabyś coś seksownego albo może spróbujmy inaczej dialogu nie ma niestety:( Jest tylko frustracja i zwykle mi mowi ,żebym sobie znalazł inna kobietę bo ona nie potrafi. Generalnie jestem facetem który uwielbia pieścić swoja partnerkę ale chciałby tez otrzymac coś w zamian a seks ograniczający się do gdzies tu padło takie okreslenie "wbijania gwoździa" mnie po prostu już nie bawi. Chciałbym aby seks to była wspólna zabawa i sprawianie sobie nawzajem radości i rozkoszy. Moja partnerka bardziej we mnie budzi już takie uczucia opiekuńczości niż pożadania. Czuje się za nią odpowiedzialny i staram się aby była szczęśliwa ale ostatnio zadałem sobie pytanie gdzie w tym wszystkim jestem ja.

W zasadzie tez jestem sam sobie winien bo przez cały związek przyzwyczajałem ją do wygód i załatawiałem za nią wszystko. Kocham ja ale czy wytrzymamy ze soba w takiej sytuacji ,że ona się tylko frustruje jak chciałbym porozmawiać o naszym życiu erotycznym? Próbowałem namówić na wizytę u seksuologa też nie dało to nic. Wydaje mi się ,że nie mam tutaj wygórowanych potrzeb chciałbym chociaż raz zostać zaskoczony pozytywnie przez moja partnerkę a tu się na to nie zapowiada. Ona jest raczej skryta osobą i wszystko co ją trapi muszę wyciągać dosłownie na siłę z niej.

Podsumowując moje już mocno przydługie jojczenie nie wiem co dalej. Jak czytam niektóre historie to ludzie żyja w małżeństwie bez seksu i są ze soba ze względu na dzieci itp tylko ja tak nie chce czy nie można miec normalnego zdrowego życia seksualnego połaczonego z uczuciem do tej drugiej osoby? Może za dużo od zycia wymagam ale mam 27 lat i nie chce żyć w celibacie z przerwą na seks w celu prokreacji:(
_________________
Łez atramentem namaluje swój obraz górnika
   
 
      
magdusia8705


Dołączyła: 03 Lis 2011
Posty: 2685
Skąd: śląsk ;)
Wysłany: 2012-02-08, 15:21    Seks źródłem frustracji w zwiazku?
Cytat:
po ciezkim dniu w pracy prowadzeniem domu ( tak ja gotuje sprzątam robie zakupy i jestem szoferem) padałem ze zmęczenia wieczorem.

czym w domu zajmuje się twoja dziewczyna? Pomaga ci w czymkolwiek czy przychodzi na gotowe?
Cytat:
No to moja połowica sobie umysliła ,że mi się już nie podoba i koniec

ach te baby... Czyli ona nigdy nie okazywała zainteresowania tobą? Nie kusiła? Nie intrygowała?Tylko czekała aż się domyślisz?
Cytat:
dialogu nie ma niestety

dlaczego? Zamyka się w sobie? są jakieś argumenty z jej strony dlaczego nie chce zmian? mówi cokolwiek?
Cytat:
,że ona się tylko frustruje

osiąga orgazm? Powtórzę osiąga czy wyje do księżyca by podbudować twoje ego?
Cytat:
Ona jest raczej skryta osobą i wszystko co ją trapi muszę wyciągać dosłownie na siłę z niej.

no to wyciągnij to z niej :roll:
Ja to widzę tak (to jest moje spostrzeżenie):
dziewczyna była tobą na początku zafascynowana, więc wasz seks, nie ważne jak wyglądał fascynował ją. Po pewnym czasie stwierdziła, że nie osiąga orgazmu (podejrzewam że się nie masturbuje, więc pewnie sama nie wie jak go osiągnąć :570: ) i postanowiła poudawać przed tobą abyś nie czuł się jakiś gorszy. Podobało jej się że ją tak pragniesz/ pożądasz, ona w sumie nie musiała cię "zaczepiać" kusić intrygować. Podejrzewam że pewnie rzadko wspominałeś jakie cie bielizny (kroje) kręcą. Teraz od niej wymagasz by ubrała się bardziej kusząco. Jeżeli jest nieśmiała to wejście do sklepu z intrygującą bielizną może być dla niej przeżyciem :570: Podejrzewam że może być trochę zakompleksiona. 6 lat pasowało ci tak jak było, teraz wymagasz od niej zmiany, a ona odbija piłeczkę "znajdź sobie inną". Seks dla kobiety "bez charakteru" nie jest tak potrzebny w życiu. Jej wystarczy że będziesz przy niej, przytulisz, pocałujesz... i tyle.
Moja rada (choć nie wiem czy poskutkuje) to musisz jeszcze raz się przemęczyć, a mianowicie:
- kup jej bieliznę jaka tobie się podoba (oczywiście bieliznę "dobrego smaku")
- kup wino i zaproś do restauracji.
Bieliznę przed wyjściem do restauracji wręcz jej, powiedz że to w prezencie, że będziesz szczęśliwy jakby założyła, następnie pójdźcie do restauracji, bawcie się tak jak na pierwszej randce (żadnych ciężkich tematów), po powrocie do domu otwórz wino, wypijcie lampkę (to powinno rozluźnić ją) powoli (na tyle ile będzie chciała ) pieść ją.

Nie wątpię że jesteś świetny kochanek, ale poczytaj w necie jak kobietę dopieścić. To jak ją do tej pory "zaspokajasz" jest za słabe by ona czuła potrzebę na częściej.
Bielizna jaką jej kupisz może przyczynić się do tego, że się otworzy i sama zacznie sobie kupować taką (na niektóre dziewczyny działa jak same poczują się seksownie) Może będziesz potrzebował parę razy kupić jej bieliznę, ale pamiętaj że jest to dziewczyna nieśmiała więc stringi mogą ją krępować.
Z każdym zbliżeniem proponuj nową pozycję/ zabawę.

Nie wiem czy ci to pomoże, ale z mojego punktu widzenia (kobiety) my potrzebujemy czasem bodźca (kwiaty, kolacja, spacer romantyczny, wino) by wprawić się w nastrój. Rozmawianie na sucho "wiesz kochanie, czemu ty nie kusisz mnie, czemu nie zaczniesz przejmować inicjatywy" nie jest dla nas zachętą :roll:

Ważne abyś spróbował wszystkiego co może uratować tą sferę związku.
_________________

HH 6/40 (112 min) :) od 7.05.
   
 
      
Nasir

Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 22
Wysłany: 2012-02-08, 16:01   
Na wstępie dziękuje za odpowiedz. A więc po kolei:

Moja kobieta w tygodniu przychodzi na gotowe raczej owszem w weekend gotujemy razem czy sprzątamy natomiast 5 dni w tygodniu wszystko jest na mojej głowie. Brak dialogu to jest problem tego typu ,że ona nie potrafi rozmawiać o seksie może to zabrzmi idiotycznie ale nie wymawia słowa "seks" Co do orgazmów to problem z dojściem mam raczej ja. Raczej nie udaje orgazmów ponieważ ostatnio skończyła ja nie doszedłem i mi zasnęła w ramionach.Przyspieszonego oddechu szybkiego bicia serca i spazmów się chyba udawać nie da ( no chyba że jest mistrzowską aktorką) Np jak ją pieszcze oralnie ona szczytuje i dosłownie idzie spać natomiast ja sobie leże i powoli muszę się uspokoić. Wcześniej jak razem nie mieszkaliśmy nie było okazji do częstego seksu więc tak naprawde nie było problemu. Wcześniej też proponowałem różne zabawy , bieliznę więc ma pojęcie co mnie może nakręcić. Problem pojawia się u mnie ,że mi się po prostu odechciało dalej brać wszystko w swoje ręce. Ja rozumiem pojęcie ,że generalnie kobieta nic nie musi robic i to facet zawsze musi mieć ochotę ale bez przesady.

Ona ma też straszny problem z oddawaniem pieszczot przez 6 lat nauczyłem się sprawiać jej naprawdę dużą rozkosz i dla mnie to jest jakiś wyraz uczucia ,że mi zależy itp. Badałem jej reakcję pytałem jak coś źle robiłem to starałem się zaraz poprawić. Nie wiem czy jestem cudownym kochankiem ale zawsze chciałem dać jej jak największa rozkosz . Z drugiej strony niestety tego brakuje i stąd moje frustracje a porozmawiać się o tym niestety nie da bo to wywołuje frustrację u niej.
_________________
Łez atramentem namaluje swój obraz górnika
   
 
      
magdusia8705


Dołączyła: 03 Lis 2011
Posty: 2685
Skąd: śląsk ;)
Wysłany: 2012-02-08, 16:13    Seks źródłem frustracji w zwiazku?
wybacz że dosadnie, ale ona cie nie zaspokaja oralnie?
_________________

HH 6/40 (112 min) :) od 7.05.
   
 
      
Nasir

Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 22
Wysłany: 2012-02-08, 16:47   
Pomarzyć zawsze można prawda:)? Nie nie zaspokaja mnie w taki sposób
_________________
Łez atramentem namaluje swój obraz górnika
   
 
      
magdusia8705


Dołączyła: 03 Lis 2011
Posty: 2685
Skąd: śląsk ;)
Wysłany: 2012-02-08, 16:51    Seks źródłem frustracji w zwiazku?
no chyba żartujesz. Dajesz z siebie wszystko aby oralnie ją zaspokoić a ona nic? Nawet nie próbuje? Wytłumaczyła ci dlaczego?
_________________

HH 6/40 (112 min) :) od 7.05.
   
 
      
Nasir

Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 22
Wysłany: 2012-02-08, 17:08   
Próbowaliśmy rozmawiać i niestety nie udało mi się odkryć tej przyczyny. Poza ty to nie na tym chyba ma polegać żebym ją do czegoś zmuszał tylko powinno to przyjść samo ja nie naciskam tłumacze tylko że to fajna sprawa ale no cóż nie trafiam
_________________
Łez atramentem namaluje swój obraz górnika
   
 
      
kania


Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 2178
Wysłany: 2012-02-08, 17:31    Seks źródłem frustracji w zwiazku?
Ej, czekaj, bo nie kumam. Najpierw piszesz, że ona miała zawsze chęć nawet w tych ciężkich czasach, a Ty wracałeś, padałeś i nie byłeś w stanie i że nie inicjowałeś tak często jak ona, do tego stopnia, że dziewczyna myślała, że już Ci się nie podoba. Odmawiasz i nie masz siły i jesteś zdziwiony teraz, że tak mało seksu, a Ty nie chcesz żyć w celibacie? Chyba nie ogarniam.

[ Dodano: 2012-02-08, 17:33 ]
Nie żebym twierdziła, że trzeba się zmuszać, kiedy się nie ma ochoty, ale skoro Ty odmawiałeś i nie miałeś siły, to czemu JĄ do seksuologa wysyłasz, że Ci niby mało? :P Chyba czegoś nie rozumiem.:P
_________________
   
 
      
Nasir

Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 22
Wysłany: 2012-02-08, 18:11   
No właśnie problem polegał na tym ,że ona tego nie inicjowała tylko miała pretensje ,że ja przestałem.... i stąd temat pod tytułem ja już Ci się nie podobam itp... Teraz jaśniej?
_________________
Łez atramentem namaluje swój obraz górnika
   
 
      
magdusia8705


Dołączyła: 03 Lis 2011
Posty: 2685
Skąd: śląsk ;)
Wysłany: 2012-02-08, 22:52    Seks źródłem frustracji w zwiazku?
Cytat:
Poza ty to nie na tym chyba ma polegać żebym ją do czegoś zmuszał

wybacz ale to nie jest zmuszanie. Ona jest pieszczona oralnie i nie widzi problemu, a gdy chodzi o ciebie nagle ona nie chce tego robić. Osiąga orgazm ale twoje potrzeby ma gdzieś i idzie spać. Ma ochotę na seks i nie kusi nie zachęca tylko ma pretensje bo ty nie masz ochoty :570:
Skąd wiedziałeś że ona chce seksu skoro nie inicjowała go? Mówiła ci wprost?
Wybacz ale masz dziewczynę egoistkę, która u siebie problemu żadnego nie widzi. Z tego co opisujesz ona nawet nie potrafi wyjść z inicjatywą aby akurat tylko tobą się zająć. Gdybym widziała mojego zmęczonego faceta, lub wiedziała że dzisiaj on ugotował, posprzątał, zrobił zakupy to chociaż bym mu masaż przed snem zrobiła dla zrelaksowania.
W mojej głowie jest to nie pojęte, że ona może chodzić niezadowolona z braku seksu, a nie pomyśli o twoich potrzebach czy pragnieniach... :570:
_________________

HH 6/40 (112 min) :) od 7.05.
   
 
      
Nasir

Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 22
Wysłany: 2012-02-09, 10:19   
Nie wiem czy jest egoistką natomiast podejrzewam ,że ma problem w tej sferze tylko tutaj ja już nie daje rady i wydaje mi się ,że potrzebna jest pomoc specjalisty do którego nie chce iść pomimo wielokrotnych rozmów na ten temat.

Nie wiem czy kiedyś nie wytrzymam i nie odejdę bo być może ktoś inny pomógłby się odblokować i byłby lepszy to raz a 2 nie wiem gdzie w tym wszystkim jest miejsce na moje szczęście. Ja swoją pracę jakoś tam musze odreagowywać np nie wiem konsola książka wyjście na piwo i często dostaje za to zrypę że nie spędzamy czasu razem. Od razu zaznaczę ,że jak moja kobieta przychodzi zawsze się pytam co by chciała robić albo coś sam proponuje ale jak dostaje informację typu nie wiem albo nic nie chce to po kilku odmowach się nie narzucam i siadam np do kompa i za 10 min jednak ona się decyduje że może coś razem porobimy jak ja już coś rozgrzebałem.

Po prostu to taki punkt w którym nie wiem co dalej do tej pracy też poszedłem dla niej żeby została po studiach w mieście a jak istnieje gdzieś tam groźba zwolnienia i ja o tym mówie to ona wtedy mówi - nie mów mi o tym mam wystarczająco swoich stresów

Parafrazując słynną frazę - Jak tu żyć ?
_________________
Łez atramentem namaluje swój obraz górnika
   
 
      
magdusia8705


Dołączyła: 03 Lis 2011
Posty: 2685
Skąd: śląsk ;)
Wysłany: 2012-02-09, 10:32    Seks źródłem frustracji w zwiazku?
Pozostaje mi współczuć. Dla mnie taka sytuacja jest niezrozumiała. Może ją swoim zachowaniem rozpieściłeś i ona wie że zrobisz dla niej wszystko? Dziwne jest że ona sama od siebie nie chce się odwdzięczyć, że nie chce tobie sprawić takiej przyjemności jak ty jej.
_________________

HH 6/40 (112 min) :) od 7.05.
   
 
      
errr


Dołączyła: 18 Sty 2011
Posty: 2035
Wysłany: 2012-02-09, 11:32    Seks źródłem frustracji w zwiazku?
Nasir napisał/a:
No właśnie problem polegał na tym ,że ona tego nie inicjowała tylko miała pretensje ,że ja przestałem...
i co w tym dziwnego?

[ Dodano: 2012-02-09, 11:35 ]
magdusia8705 napisał/a:
Dziwne jest że ona sama od siebie nie chce się odwdzięczyć, że nie chce tobie sprawić takiej przyjemności jak ty jej
w seksie nie ma miejsca na zmuszanie. Nie chce to nie i ma do tego pełne prawo a robienie czegoś tej drugiej osobie w nadziei że się odwdzięczy tym samym wbrew sobie jest właśnie dziwne.
_________________


"Jeśli chcesz mieć lepszą rodzinę, stań się lepszym małżonkiem.
Jeśli chcesz mieć lepsze dzieci, bądź lepszym rodzicem [...] "
Brian Tracy
   
 
 
      
magdusia8705


Dołączyła: 03 Lis 2011
Posty: 2685
Skąd: śląsk ;)
Wysłany: 2012-02-09, 11:39    Seks źródłem frustracji w zwiazku?
dla mnie jest dziwne że ona tylko bierze, a nic z siebie nie daje. Oczekuje że partner ciągle będzie inicjował a ona nic... Ile można? Nie chce to nie, ale niech nie ma pretensji do partnera, bo sama nie jest lepsza.

Cytat:
Nie chce to nie i ma do tego pełne prawo

a partner ma prawo być zmęczony tym ciągłym inicjowaniem i ma prawo oczekiwać od partnerki że przejmie inicjatywę.
_________________

HH 6/40 (112 min) :) od 7.05.
   
 
      
errr


Dołączyła: 18 Sty 2011
Posty: 2035
Wysłany: 2012-02-09, 11:48    Seks źródłem frustracji w zwiazku?
ona nie miała pretencji tylko spadło jej poczucie wartości, piękna. Facet robi coś 5 lat i nagle przestaje... też bym się delikatnie mówiąc zdziwiła.
magdusia8705 napisał/a:
a partner ma prawo być zmęczony tym ciągłym inicjowaniem i ma prawo oczekiwać od partnerki że przejmie inicjatywę.
no pewnie. Tylko mógł jej tego nauczyć już w pierwszym roku a nie nagle się obudził po 5 czy 6 latach że on by jednak chciał inaczej.
Przyzwyczaiła się. Przyzwyczajeń szybko się nie zmienia.
_________________


"Jeśli chcesz mieć lepszą rodzinę, stań się lepszym małżonkiem.
Jeśli chcesz mieć lepsze dzieci, bądź lepszym rodzicem [...] "
Brian Tracy
   
 
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nowe z WeDwoje.pl

Aktualne tematy