Autor Wiadomość

Polska aborcja na Wyspach

Cczarnula
Gość
Wysłany: 2012-09-20, 18:19    Polska aborcja na Wyspach
Nie trzeba wyjezdzac do Angli,zeby dokonac aborcji."podziemie" aborcyjne jest w kazdym wiekszym miescie w Polsce..czytalam o tym kilka artykulow,wiem tez od kolezanki ktora ma mame ginekologa w Krk.. :roll:
To juz jest krag lekarzy,ktorzy robia to stale,za nie male kwoty zreszta..
Ja osobiscie rowniez jestem za legalizacja, moze udaloby sie w niektorych przypadkach uniknac aborcji...pomoc psychologow,rozmowa z lekarzem..wierze,zeto mialoby sens.
   
 
      
sorrow
Ghost of Sorrow


Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 5061
Wysłany: 2012-09-20, 19:45    Polska aborcja na Wyspach
Hmm... a może by tak nie tylko zezwolić legalnie na aborcję, ale jeszcze podnieść graniczny wiek? Tak na przykład do dwóch lat. To dałoby możliwość nie tylko kobiecie rozporządzać własnym ciałem, czasem, finansami, ale też jej partnerowi. Mogą się na przykład po roku rozczarować i co wtedy. Po co dziecko ma się męczyć? Wiem, że dwa latka to trochę mało, ale na pięć pewnie nikt się nie zgodzi.
   
 
      
Mimezja


Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 6769
Skąd: stąd
Wysłany: 2012-09-20, 20:01    Polska aborcja na Wyspach
sorrow napisał/a:
Hmm... a może by tak nie tylko zezwolić legalnie na aborcję, ale jeszcze podnieść graniczny wiek? Tak na przykład do dwóch lat. To dałoby możliwość nie tylko kobiecie rozporządzać własnym ciałem, czasem, finansami, ale też jej partnerowi. Mogą się na przykład po roku rozczarować i co wtedy. Po co dziecko ma się męczyć? Wiem, że dwa latka to trochę mało, ale na pięć pewnie nikt się nie zgodzi.
:brawo: :brawo:
_________________


wiara i miłość nad wszystko
reszta to proch pył i nicość
   
 
      
Cczarnula
Gość
Wysłany: 2012-09-21, 09:38    Polska aborcja na Wyspach
sorrow napisał/a:
Hmm... a może by tak nie tylko zezwolić legalnie na aborcję, ale jeszcze podnieść graniczny wiek? Tak na przykład do dwóch lat. To dałoby możliwość nie tylko kobiecie rozporządzać własnym ciałem, czasem, finansami, ale też jej partnerowi. Mogą się na przykład po roku rozczarować i co wtedy. Po co dziecko ma się męczyć? Wiem, że dwa latka to trochę mało, ale na pięć pewnie nikt się nie zgodzi
Jak zwykle szydera :-/ Nie kazdy musi mieć takie zdanie jak Ty ;-)
   
 
      
Mimezja


Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 6769
Skąd: stąd
Wysłany: 2012-09-21, 10:01    Polska aborcja na Wyspach
Cczarnula, powiedz szczerze jaka jest różnica zabić 2-latka czy 5-milimetrowe Maleństwo, którmu bije serduszko i ma już zapisany pełny materiał genetyczny? ;-)
_________________


wiara i miłość nad wszystko
reszta to proch pył i nicość
   
 
      
KokosowaNutka


Dołączyła: 15 Lis 2010
Posty: 4153
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-09-21, 12:05    Polska aborcja na Wyspach
Mimezja, no sorry porownujesz jeszcze nie w pelni uformowana istote bez swiadomosci do kilkuletniego dziecka?
   
 
      
sorrow
Ghost of Sorrow


Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 5061
Wysłany: 2012-09-21, 13:35    Polska aborcja na Wyspach
Cczarnula napisał/a:
Jak zwykle szydera

Jak to szydera? Czyżbyś nie znała prac profesora etyki Petera Singera (to tak odnośnie innego zdania)? Według niego niemowlę nie ma nawet świadomości tego, że jest w pełni człowiekiem, że chciałoby żyć dalej i nawet nie zauważy, jak go po prostu uśpisz. Jeśli rodzice go z obojętnie jakiej przyczyny nie chcą, to bez problemu powinni móc go zabić... tak pisze. Jego świadomość jest na poziomie psa, albo mniejszej. Co więcej... wielu dorozłych ludzi upośledzonych ma tą świadomość istnienia nie większą... tam tez uważa, że bez problemu można się takich ludzi (humanitarnie) pozbyć, bo im się żadna krzywda nie dzieje. Liczy się za to krzywda, cierpienie, czy inne pobudki ludzi, którzy żyją obok nich. Jak dla mnie ten uczony człowiek po prostu przedłuzył jedynie to co nazywamy wczesną aborcją. Szydera? :)

KokosowaNutka napisał/a:
porownujesz jeszcze nie w pelni uformowana istote bez swiadomosci do kilkuletniego dziecka

A co ta świadomość zmienia? Pewnie chodzi ci o to, że dana osoba powinna móc stanowić o swoim istnieniu - tak, chcę żyć, albo nie, nie chcę żyć, albo wszystko mi jedno. Tu zgadzam się z tobą, że tylko osoba z samoświadomością mogłaby takie stanowisko zająć. Takie podejście według mnie ma jeden błąd myślowy - zakłada, że istota bez świadomości prezentuje sobą trzecią opcję - "wszystko mi jedno". To niestety jest nielogiczne, bo nie mając tej świadomości, nie może nawet tego ci "zakomunikować", nie może w żaden sposób określić, czy by chciała dalej żyć, czy nie, a nawet tego, że jej wszystko jedno. Skoro tej świadomości brak, bo się jeszcze nie ukształtowała, to trzeba brac pod uwagę inne czynniki, na podstawie których moglibysmy pośrednio wnioskować, czy ta istota "chce" dalej żyć. I ja wnoskuję... patrzę na "kod życia" zapisany już w pierwszej komórce, patrzę na szybkość namnażania się komórek, na różnicowanie się narządów. Jak myślisz... do czego to wszystko tak usilnie i według planu prowadzi? Ano to tego, żeby świadomość wykształcić i stać się w pełni człowiekiem. Podchodząc w ten sposób do tego zabijasz istotę ludzką, tyle że na innym etapie rozwoju.
   
 
      
Mimezja


Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 6769
Skąd: stąd
Wysłany: 2012-09-21, 13:45    Polska aborcja na Wyspach
KokosowaNutka napisał/a:
Mimezja, no sorry porownujesz jeszcze nie w pelni uformowana istote bez swiadomosci do kilkuletniego dziecka?
no sory, ale dla mnie to nic nie zmienia. Jak tracisz świadomość po wypadku i jesteś podłączona do respiratora to czy to oznacza że przestajesz być człowiekiem?
zresztą kolejny raz moge się tylko zgodzić z tym co napisał sorrow
_________________


wiara i miłość nad wszystko
reszta to proch pył i nicość
   
 
      
KokosowaNutka


Dołączyła: 15 Lis 2010
Posty: 4153
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-09-21, 13:49    Polska aborcja na Wyspach
sorrow, ja nigdzie nie napisalam, ze zabicie plodu jest w porzadku. Odpowiedzialam tylko na pytanie Mimezji czym rozni sie 2letnie dziecko od '5milimetrowego malenstwa'. Jakby nie bylo 2latek jest na wyzszym stopniu rozwoju niz plod w brzuchu matki i w ten sposob jej odpowiedzialam. Chyba mam racje?
W tego typu dyskusjach i tak nie znajdziemy dobrych wyjsc, dobrych rozwiazan. Bedzie trzeba wybrac mniejsze zlo. Dla mnie mniejszym zlem jest usuniecie kilkumilimetrowegoro plodu niz zabicie malego dziecka. Ale NIGDZIE nie napisalam, ze to mniejsze zlo jest ok. Najlepiszym rozwiazaniem byloby zachodzenie w ciaze z glowa ale sami wiemy jak to dzis wyglada..
   
 
      
Cczarnula
Gość
Wysłany: 2012-09-21, 13:53    Polska aborcja na Wyspach
Mimezja napisał/a:
Cczarnula, powiedz szczerze jaka jest różnica zabić 2-latka czy 5-milimetrowe Maleństwo, którmu bije serduszko i ma już zapisany pełny materiał genetyczny?
Ale po co mam to robic,sama doskonale wiesz ;-)
KokosowaNutka napisał/a:
Mimezja, no sorry porownujesz jeszcze nie w pelni uformowana istote bez swiadomosci do kilkuletniego dziecka
.. ;-)
sorrow napisał/a:
Czyżbyś nie znała prac profesora etyki Petera Singera (to tak odnośnie innego zdania)?
Nie nie znam,ale byłam świadoma,że przytoczysz mi coś w tym stylu.Czlowieku daruj sobie.Świata nie zmienisz..
Ja nadal podtrzymuje swoje zdanie.
   
 
      
sorrow
Ghost of Sorrow


Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 5061
Wysłany: 2012-09-21, 14:41    Polska aborcja na Wyspach
No wiesz co? Z racji wieku to ja powinienem mówić "świata nie zmienisz", a nie ty - młoda osoba, która jak to się mówi "ma życie przed sobą" :) . Tak na prawdę nie chodzi mi o przekonywanie nikogo, bo sam uważam, że przekonać kogoś samymi słowami jest baaardzo trudno. Gdyby ktoś musiał pójść tą aborcję zobaczyć na własne oczy, to może byłoby więcej szans na przekonanie, a gdyby musiał sam ją wykonać, to pewnie szanse by jeszcze wzrosły. Więc na pewno nie słowami. Ale wiesz co mnie kusi, żeby wtrącić kilka słów? Nie tyle odmienne poglądy, albo chęć przekonania kogoś do swoich... bardziej argumenty, którymi się ludzie posługują. Najbardziej mnie te nielogiczne i bezsensowne poruszają i wtedy czasem nie mogę sobie odmówić :) .
   
 
      
Cczarnula
Gość
Wysłany: 2012-09-21, 14:43    Polska aborcja na Wyspach
sorrow napisał/a:
Najbardziej mnie te nielogiczne i bezsensowne poruszają i wtedy czasem nie mogę sobie odmówić .
Cały sorrow ;-)
   
 
      
cola1

Dołączył: 18 Wrz 2012
Posty: 1
Wysłany: 2012-09-21, 19:49    Polska aborcja na Wyspach
a ja mam pytanie do zwolenniczek aborcji - kiedy płód wg was staje się człowiekiem?
i do jakiego momentu można zabijać płód wg was

bo dla mnie osobiście to człowiek od momentu poczęcia aż do śmierci
   
 
      
qamilka
Gość
Wysłany: 2012-09-21, 21:51    Polska aborcja na Wyspach
dla mnie dziecko dczlowiekiem jest juz od poczecia. Nigdy nie usunelabym dziecka i zawsze jako male dziecko zastanawialam sie co sie dzieje z ludzmi ktorzy sie nie urodza a jednak istnieli (chocby jako plod), Ale to ze mam taki poglad, nie znaczy ze szydze z kobiet ktore to zrobily (moze mialy taka a nie inna sytulacje. Chociaz na usuniecie chyba nie ma dobrego wytluaczenia, ale nie niestety mieszkam w anglii gdzie jest to na porzadku dziennym, wiec swiata nie zmienie, wiem tylko ze ja nigdy bym nie skrzywdzila takiej istotki, bo ona ma przeciez prawo zyc i nie jest to moj poglad tylko teraz gdy mam problemy z zajsciem w ciaze, tylko takie same poglady mialam majac 16 lat. Dopuszczam co najwyzej do glowy tabletke 'po' bo tak naprawde wtedy jeszcze dziecka nie ma tylko zaplodniona komorka jajowa ale to juz inna kwestia... chociaz ja jestem takim czlowiekiem ze chyba nawet tego bym nie zrobila

[ Dodano: 2012-09-21, 23:47 ]
ale co do samego artykulu, to mysle ze jest troche przeklamany, nie wierze ze ktos kto zajdzie w ciaze, rzuca wszystko w polsce, jedzie do uk i znajduje zakwaterowanie i prace i idzie do gp by dalej tym wszystkim pokierowali... a przeciez taki wyjazd zajmuje troche czasu, a przeciez maksymalny 'wiek plodu' tez jest okreslony przy aborcji. Wiec nie sadze zeby ktos wyjechal tylko dlatego na wyspy zeby usunac ciaze jak to napisali w artykule.
Bardziej chyba chodzi o polki bedace na wyspach, ktore mieszkaja tu, pracuja i sa z powodu zarobkow czy innych niezwiazanych z ciaza, i nagle zachodza w ciaze a ze maja rozne mozliwosci to wyberaja aborcje...
   
 
      
KokosowaNutka


Dołączyła: 15 Lis 2010
Posty: 4153
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-09-23, 10:13    Polska aborcja na Wyspach
Ja takze uwazam, ze od chwili zaplodnienia mamy do czynienia z istota zyjaca, ktora moze jeszcze nie jest w pelni czlowiekiem ale takim czlowiekiem niedlugo bedzie. Nie zmienia to jednak mojego zdania, ze jestem za aborcja.
qamilka, ja mieszkam natomiast w Niemczech i tu jest podobne podejscie do aborcji. To jak usuniecie zeba, zwykly zabieg, malo kto podchodzi do tego emocjonalnie. Na poczatku bylam normalnie w szoku jak swobodnie i bez emocji potrafia kobiety o tym mowic.
Pamietam jak w tamtym roku osoba, na ktorej mi bardzo zalezalo, powiedziala mi z usmiechem, ze w przeszlosci usunela ciaze.. Chyba kilka dni do siebie dochodzilam.
_________________
   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Aktualne tematy