| Autor |
Wiadomość |
|
|
|
minnie86
Dołączyła: 29 Sty 2012 Posty: 9
|
Wysłany: 2012-01-29, 19:43
problem z mężem i teściowa, poważna decyzja do podjęcia
|
|
Proszę o pomoc. Rozmawiałam już z osobami z otoczenia, ale potrzebuje opinii osoby trzeciej. Będzie dużo czytania, ale potrzebuje to wywalić z siebie, a i tak wszystkiego nie da się opisać bo okres o jakim mowa jest dość duży.
Z obecnym mężem znam się 10 lat. Mam teraz 25 lat i mamy 2,5 roczną córeczkę. Mąż jest starszy i ma starszego brata.
Ślub wzięliśmy pierwsi i pierwsi mieliśmy dziecko wśród rodzeństwa – ja mam siostrę starszą.
Od 15 lat w rodzinie męża toczy się sprawa sądowa o majątek. Teoretycznie jest już koniec.
Mąż odkąd skończył 18 lat był na każdej rozprawie natomiast szwagier tylko na 3 z czego jedna się nie odbyła – to że jej nie będzie było wiadomo już wcześniej.
W rodzinie męża jest i zawsze był podział. Brat był zawsze faworyzowany na każdym kroku.
W ciągu ostatnich 4lat mąż raz powiedział do rodziców, że nie wytrzymuje już psychicznie tych rozpraw i żeby ten raz wziął wolne jego brat. Spotkał się z bardzo niemiłą odpowiedzią ponieważ zostaw wyzwany od kut… chu… i tego typu, bo cyt „szkoda żeby brat marnował dzień wolnego w pracy”.
Gdy szwagier miał akurat wolne gdy była rozprawa nie miał obowiązku jechać do sądu tylko jechał na randkę z obecną żoną, natomiast my musieliśmy wszystko podstosowywać pod decyzję moich przyszłych teściów.
Nawet jak nasza 2 tygodniowa córeczka wylądowała w szpitalu i walczyła o życie, teściowa miała pretensje do męża, że nie pojedzie na ślub i wesele własnego brata.
Jakoś to znosiliśmy, aż do wakacji w tamtym roku. Teść zmarł, sprawa miała się już ku końcowi i zaczął się temat podziału majątku.
Moi rodzice posiadają tylko dom i jest nadal ich własnościa. Natomiast w męża jest trochę inna sytuacja.
Mąż z bratem są współwłaścicielami domu, w którym mieszka szwagier z żoną, dzieckiem oraz teściową. My mieszkamy od ślubu u mnie, ponieważ mamy dla siebie kuchnie, łazienke i 2 pokoiki. U męża mielibyśmy pokój a pozostałe pomieszczenia wspólne – łącznie z pokojem dla dziecka.
Są w majątku jeszcze 2 działki. Na jednej mieszkają dziadki męża.
Moja mama zaproponowała, że jeżeli dostaniemy działke – wtedy mąż oddaje swoje 50% domu bratu jako spłate – to ona da drugie tyle pieniędzy, czyli mielibyśmy ok 500zł na kupno mieszkania lub segmentu.
Niestety wyszło na jaw, że działke teściowa planuję dać szwagrowi, ponieważ cyt „oni maja już kupioną działkę a wy nic nie macie”.
Szwagier z żoną kupili działkę ok 100km od miejsca obecnego zamieszkania i postawili mnie z mężem przed faktem, że oni się będą wyprowadzać a my mamy zająć się moją teściową. Oni maja dostać działkę a mąż 50% domu,czyli byłby jedynym właścicielem domu.
Jednak na pytanie za ile się będą wyprowadzać odp „minimum 10 lat”. Czyli przez 10 lat byliby utrzymywani przez teściową, w domu mojego męża, a potem się wyniosą – tak na marginesie teściowa za 10-15 lat idzie na emeryture – nasuwa się wniosek ?!
Jestem już tak zestresowana, że jak tylko dzwoni albo pisze teściowa, to dostaje rozwolnienia i robi mi się niedobrze. Boję się co wymyśliła albo jak nas znowu obrazi. Do tego nabawiłam się od stresu „syndrom wilczego głodu” nie pamiętam jak się to dokładnie nazywa.
Na samym początku rozmów o podział majątku mąż spytał się mnie pod jakim warunkiem zamieszkam z jego matka. Powiedziałam, że dom ma być w całości jego własnością oraz działka na której mieszkają dziadki też ma być nasza – ponieważ musielibyśmy zaopiekować się również dziadkami – szwagier dostałby działkę. Każdy uważa że jest to bardzo sprawiedliwy podział. Jakby nie patrzeć podjęcie się opieki nad 3 osobami to nie pikuś.
Poza tym powiedziałam, że są jeszcze moi rodzice i przydałoby się ustalić u mnie w domu kto z nimi ma zostać.
Jedną z rzeczy jaka mnie jeszcze irytuje to fakt, że teściowa chce „opieki” od teraz, nie za np. 10 lat – teściowa jest zdrowa, po prostu nie lubi być sama, chociaż prawda jest taka że babcia nocuje tam częściej niż w domu.
Druga rzecz to taka, że szwagra z rodziną utrzymuje i karmi, a nam w żaden sposób nie pomaga – 2 razy na miesiąc kupi pomidora i 5 plasterków wędliny - nie przesadzam, czasem da jabłka jak jej zalegają, tylko że połowa jest już spleśniała.
Jeżeli trzeba załatwić sprawy urzędowe zawsze robi to mój mąż. Jak trzeba pojechać z teściowa na zakupy, to też wozi ją mąż. Krótko mówiąc mąż jest traktowany jak robot, a szwagier spija pianke – ostatnio tesciowa dała im 400zl bo chcieli w pokój dla dziecka położyć na podłoge panele– śpi jeszcze z nimi. A jak my musielismy jadalnie przerobić na pokój dla dziecka, nikt nam nie pomógł,musieliśmy brak kredyt.
Obecnie powiedziałam mężowi że nie chce mieszkać ani z jego mama ani moimi rodzicami – porażka kolejna – ale jeżeli mam wybór to wole u mnie, bo mamy te swoje 60m dla siebie tylko.
Tylko boję się że mąż jak to zawsze bywało pogodzi się z matką i nikt nie będzie brał pod uwagę mnie i skończy się awanturą ze strony męża, że każe mu wybierać miedzy żona i dzieckiem, a własną matka
Nadmienie,że ani ja ani żona szwagra nie pracujemy, obie siedzimy z dzieckiem w domu. Tylko my umiemy utrzymac się z pensji męża – kredyt 800zl miesięcznie, wyżywienie i rachunki – a szwagier majac tyle samo pieniędzy, bez rachunków i kredytów nie ma pieniędzy po 2 tygodniach.
Napiszcie mi co myślicie, co byście zrobili. Kiedyś mąż z bratem mieli super kontakt, grali razem w piłke, pili, bawili się, potem ja doszłam i nic się nie zmieniło, tylko tyle że była nas trójka do zabawy. Szwagier wziął ślub i sprzedał całą rodzine dla rodziny żony. Mieszkamy niecałe 2 km od nich a byli u nas 2 razy, z czego raz dosłownie wypili herbate i wyszli. A do rodziny żony szwagier jeździ przynajmniej raz na miesiąc.
|
|
|
|
|
TULA70

Dołączyła: 17 Gru 2010 Posty: 222
|
Wysłany: 2012-01-29, 22:54
problem z mężem i teściowa, poważna decyzja do podjęcia
|
|
Tak prawdę mówiąc dała bym sobie spokój z teściową i ze szwagrem i jego żoną,jak najrzadszy kontakt,zawsze wśród rodzeństwa jest ten biały który korzysta i nic nie musi a drugi jest od "czarnej" roboty,skądś to znam,na temat waszych sporów majątkowych nie napiszę nic,bo brak słów.
Jesteście małżeństwem i to wy musicie się zdecydować jak chcecie żyć,teściowa ma guzik do gadania,nie chcesz z nią mieszkać nie mieszkaj,nikt nie może cię zmusić do opieki nad "biedną" teściową a jeżeli twój mąż będzie miał problem to niech sam się przeprowadzi do swojej mamusi,mój mąż też był na każde praktycznie zawołanie swojej mamusi i jeszcze chciała decydować o naszym dziecku,powiedziałam stop,pani się obraziła i przez parę lat tylko mówiłam jej"dzień dobry" na ulicy aż powoli sama zaczęła przychodzić do nas,ale i tak jestem czujna i nie pozwalam jej na wszystko,nie ma co rozdzielać kto dostaje więcej a kto na to zasługuje,bo i tak nic ci to nie da,ja już bym dawno miała dość z tymi przepychankami o majątkach i rozprawach,jak sobie pozwolił twój mąż tak ma i ty w pewnym sensie też,nie podoba ci się to czy coś innego mów o tym mężowi,nie w kłótni tylko spokojnie a jak będzie się stawiał to zapytaj się z kim żyje z tobą czy ze swoją matką,przypominaj mu gdy matka robi go na szaro a on później o tym zapomina,miała bym gdzieś szwagra i jego żonkę,nie chcą niech nie przychodzą,co to świat się zawali,musisz pewne osoby nauczyć że masz własne zdanie i że powinni liczyć się z nim,bo jak pozwolisz żeby wam jego rodzinka robiła na głowy to nigdy nie będziecie mieć spokoju i zawsze będzie źle,to jakaś jazda bez trzymanki
|
|
|
|
|
minnie86
Dołączyła: 29 Sty 2012 Posty: 9
|
Wysłany: 2012-01-30, 10:05
|
|
Właśnie wczoraj siedziałam sobie i na spokojnie myślałam.
Stwierdziłam, że mam prawo odmówić opieki nad teściową, jakby nie patrzeć mam swoich rodziców.
Jeżeli mąż będzie miał problem z decyzją kto jest dla niego ważniejszy, to pomoge mu sie spakować i tyle z 10 lat znajomości.
Tak na marginesie, to sprawy majatkowe zaczeły się przez teścia i jego ojca, ale że teść przepisał to na swoich synów, więc oni jako nowi właściciele musieli jeździć do sądu.
Zawsze marzyłam o swoim małym domku lub mieszkanki i mam zamiar spełnić swoje marzenie.
Tylko strasznie stresuje mnie to, że mąż bardzo nie chce żeby w rodzinnym domu były awantury przez to, że nie chcemy się podstosować.Zadałam mu pytanie "skoro brat jest taki cudowny zdaniem matki, to jeżeli my odmówimy opieki nad nią, to czy ją przygarnie do siebie?" Mąż nie potrafił odpowiedzieć.
|
|
|
|
|
TULA70

Dołączyła: 17 Gru 2010 Posty: 222
|
Wysłany: 2012-01-30, 10:33
problem z mężem i teściowa, poważna decyzja do podjęcia
|
|
|
Właśnie o to chodzi,wygląda że ktoś musi podejmować decyzje za twojego męża a on grzecznie się dostosuje i nie ważne że to wcale nie będzie dla was dobre,można pomóc ale z własnej inicjatywy i inni powinni zrozumieć że macie własne życie,pochodzicie z różnych domów i teraz budujecie swój świat,a to wygląda tak że żeby był spokój ty masz się dostosować do rodziny męża,on będzie cię przyciszał dla świętego spokoju bo jego rodzinka wie co robi ale dla siebie a nie dla was,ty możesz się na coś zgodzić ale nie musisz,w małżeństwie jest tak że obie strony idą na ustępstwo,trochę ty trochę mąż,żeby była równowaga a to wygląda że macie żyć tak jak jego matka sobie to w pewnym sensie wyobraża
|
|
|
|
|
TULA70

Dołączyła: 17 Gru 2010 Posty: 222
|
Wysłany: 2012-01-30, 10:33
problem z mężem i teściowa, poważna decyzja do podjęcia
|
|
|
Porozmawiaj z mężem o tym,jak ty to widzisz,nie zadawaj mu pytań - "a jak braciszek nie zechce to my będziemy musieli itp"bo i tak nie doczekasz się sensownej odpowiedzi,powodzenia
|
|
|
|
|
minnie86
Dołączyła: 29 Sty 2012 Posty: 9
|
Wysłany: 2012-01-30, 12:28
|
|
Bardzo dziękuję za rady. Dam znać jak to się skończy, może komuś się to przyda. Do weekendu pewnie będzie spokój.
[ Dodano: 2012-01-30, 13:30 ]
A mam jeszcze pytanie, uważacie że jeżeli mąż nie będzie umiał wybrać między mną a matką, to dać mu jasno do zrozumienia, że musi wybrać? że małżeństwo albo mamusia?
|
|
|
|
|
lilii85

Dołączyła: 09 Sty 2009 Posty: 744
|
Wysłany: 2012-01-31, 13:13
problem z mężem i teściowa, poważna decyzja do podjęcia
|
|
| minnie86 napisał/a: | | A mam jeszcze pytanie, uważacie że jeżeli mąż nie będzie umiał wybrać między mną a matką, to dać mu jasno do zrozumienia, że musi wybrać? że małżeństwo albo mamusia? |
tak musisz dać jasno do zrozumienia i nie zmuszaj się do mieszkania z teściową jeżeli ona tak działa na Ciebie i nie umiecie się dogadać to i nie dogadacie się jak będziecie razem mieszkać, będziesz cały czas żyła w stresie przez teściową i zła na męża i po jakiś czasie Twoja miłość zmieni się w nienawiść do teściowej i najbardziej skrzywdzeni zostaniesz Ty i Twoje dziecko
|
_________________
|
|
|
|
|
wiktorynka
Dołączył: 14 Lis 2011 Posty: 221
|
Wysłany: 2012-01-31, 16:55
problem z mężem i teściowa, poważna decyzja do podjęcia
|
|
Po pierwsze:
To co Twoja mama zaproponuje nie ma prawa przebicia i nawet bym nie wspominala nikomu o jej propozycji. Jest to ich majatek i oni o nim decydują.
Po 2gie:
Twoj maz jest wlascicielem 50% domu czy nim bedzie po smierci jego mamy a Twojej teściowej?
Piszesz ze w majatku rodzinnym sa jeszcze 2 dzialki, jadna z dziadkami a 2ga wolna? Ale na kogo sa zapisane te dzialki?
|
_________________ Tworzę piękne portrety ze zdjęć, zaglądnij na moją stronę:
Portrety
|
|
|
|
|
minnie86
Dołączyła: 29 Sty 2012 Posty: 9
|
Wysłany: 2012-02-01, 16:11
|
|
Tak, bedzie współwłaścicielem domu po śmierci matki.
Co do działek. Jedna stoi pusta, na drugiej mieszkają dziadki męża, są one ich własnościa. Pewnie niektórym chodzi o to, że skoro ich to jakim prawem się domagamy, ale tutaj chodzi mi o samo podejście. Że dla nas nie, ale dla brata męża już tak. Teściowa już rok temu rozmawiała z babcią o sprzedaży pustej działki, ale tylko dla brata męża, a my nie "bo skoro nic nie macie to po co wam cokolwiek" to uslyszelismy jak zaczęła się pierwsza rozmowa na temat podziału majątku.
Poza tym, myśleliśmy że skoro teściowa proponuje "brat odda ci - mężowi - swoje 50% domu a babcia jako spłate odda mu działke, to po 1. myśleliśmy ze wyniosą się - szwagier - w ciagu załóżmy roku a nie za 10-15 lat - a dom niby mojego męża, po 2. skoro nie chcą sie teraz wyprowadzić o myśleliśmy że ta propozycja działa w obie strony.
[ Dodano: 2012-02-01, 16:47 ]
Wiem, że niektóre osoby mogą nie rozumieć o co mi chodzi w sprawie majątku, że czemu chcecmy to albo to.
Może napisze, że nam nie chodzi żeby "coś" zgarnać, tylko o to że jeżeli szwagier dostanie działke a dom będzie nasz, to chcemy żeby to był nasz dom, żebyśmy my w nim mieszkali, albo żeby go sprzedać - raczej skłaniamy sie ku sprzedazy - a nie, że szwagier z żoną będą tam mieszkać aż łaskawie postanowią sie wyprowadzić.
A wiem, że teściowa będzie odwlekać wyprowadzke szwagra, bo chce mieć obu synków pod ręką, po drugie jeżeli sprzedamy dom, będzie zmuszona iść zamieszkać ze swoimi rodzicami.
|
|
|
|
|
wiktorynka
Dołączył: 14 Lis 2011 Posty: 221
|
Wysłany: 2012-02-01, 16:48
problem z mężem i teściowa, poważna decyzja do podjęcia
|
|
Widze ze macie duze oczekiwania.
Moim zdaniem nie powinniscie oczekiwac NICZEGO.
Dzialka dziadkow - niech robia co oni chca
2 gdzialka tesciowej: chce dac bratu to niech da bratu
polowa domu jeszcze nie jest wasza dlatego nie rosccie sobie do niego prawa ani nie ustalajcie za duzo juz teraz.
A z tesciowa mieszkac nie powinnas wcale, za wszelka cene od tego sie bron.
|
_________________ Tworzę piękne portrety ze zdjęć, zaglądnij na moją stronę:
Portrety
|
|
|
|
|
minnie86
Dołączyła: 29 Sty 2012 Posty: 9
|
Wysłany: 2012-02-01, 16:51
|
|
Nie rozumiem dlaczego piszesz, że połowa domu nie jest jeszcze nasza. Widzę że akurat w tym samym czasie dopisałam kilka zdań do poprzedniej wypowiedzi. Może to coś wyjaśni.
[ Dodano: 2012-02-01, 17:23 ]
Może jeszcze raz napisze, że mąż jest już teraz współwłaścicielem, a nie dopiero po śmierci matki.
Dla mnie szwagier może dostać obie działki, chcemy tylko dostać to co nasze. Albo sprzedać dom i podzielić kase na pół, albo niech sobie szwagier bierze działke albo i dwie jako spłate i sami zdecydujemy co z domem, albo skoro szwagier chciałby tu mieszkać być może i do śmierci to niech on nas spłaci - ma z czego, albo niech poprosi moją teściową żeby nam dała działke jako spłate jeżeli nie chce z własnej kieszeni - jakby poprosił to teściowa by się zgodziła.
Jak dla nas teściowa może cały majątek oddać szwagrowi, ale niech sie odczepią od nas i niech nie uważają że to nasz obowiązek zająć się 3 osobami, zwłaszcza gdy odda cały majątek bratu męża.
|
|
|
|
|
wiktorynka
Dołączył: 14 Lis 2011 Posty: 221
|
Wysłany: 2012-02-01, 17:48
problem z mężem i teściowa, poważna decyzja do podjęcia
|
|
To bardzo przepraszam, przeczytalam ze dopiero bedziecie wlascicielami 50% w przyszlosci.
Czyli jestescie właścicielami 50% domu w którym mieszka teściowa i szwagier z rodziną. Sytuacja troche nieprzyjemna.
Obowizaku nie macie zajac sie 3 osobami i to musicie jasno wyjasnic ze wszystkimi, taki sam obowiazek spoczywa na was jak i na szwagrze.
Prawda jest taka ze 50% domu trzeba jakoś rozdzielić.
Albo powinni płacić czynsz za 50% jeśli chcą w nim mieszkać lub jeśli to możliwe powinniście mieć dostęp do połowy pomieszczeń.
Na twoim miejscu skontaktowala bym sie z prawnikiem i zapytala o porade jak roziwazac ten problem.
|
_________________ Tworzę piękne portrety ze zdjęć, zaglądnij na moją stronę:
Portrety
|
|
|
|
|
minnie86
Dołączyła: 29 Sty 2012 Posty: 9
|
Wysłany: 2012-02-01, 19:37
|
|
|
Bardzo dobry pomysł z prawnikiem. Na pewno porozmawiam z mężem o takim wyjściu. Też sie zastanawialiśmy nad czynszem. Gdy powiedzielismy, że zastanawiamy sie nad wprowadzeniem do domu męża, to teściowa powiedziała że w takim wypadku cała góra, czyli 3 pokoje i łazienka będa szwagra plus będą korzystać z kuchni, a my dostaniemy sypialnie i salon na spółke z nią. Co nas rozśmieszyło.
|
|
|
|
|
zeberka
Dołączyła: 10 Lut 2012 Posty: 6
|
Wysłany: 2012-02-10, 18:56
problem z mężem i teściowa, poważna decyzja do podjęcia
|
|
minnie86 co do spraw zwiazanych z majatkiem ,to od razu poleciłabym Ci udac sie do prawnika.On Ci na pewno fachowo doradzi,jak ta sprawe rozwiazac.Tylko oczywiscie idz tam z mężem.A co do Twojej teściowej...skoro ma jeszcze drugiego syna,to dlaczego akurat Ty i Twoj maz macie sie nia opiekowac...zwlaszcza zeumierajaca nie jest ,jak piszesz.
Chyba najciezsza sprawa to z Twoim mezem ,a raczej jego decyzja jesli bedzie musial wybrac-Ciebie z dzieckiem czy matke.
Ja zawsze mowie mojemu G,...ze jak chce miec mamusie przy sobie ,to niech sie z nia ożeni,ale o mnie niech zapomni.To jest okropne..Wiem ,ze jesli wybrałby matke to zostałabym sama(na razie nie mamy dzieci),ale nie chcialabym życ z facetem ,który nie widzi nic poza mama i zastanawia sie za dlugo kto jest dla niego wazniejszy..Nie mowie tu o sytuacjach kiedy z tesciowa dzieje sie cos zlego-jest chora,ma wypadek itp. wiadomo wtedy inna sprawa(chociaz mysle,ze jesli kiedys bedziemy mieszkac daleko od rodzinnego domu,-a taki mam plan,to nie wyobrazam sobie ,zeby moj mąż zamiast siedziec w domu i opiekowac sie dziecmi,bedzie przesiadywal u mamusi.Jest jeszcze cos takiego jak opiekunka ,...i siostra mojego G,..która tez powinna poczuc sie do odpowiedzialnosci)
Widze,ze nie tylko ja mam podobne problemy
U nas tez jest ,a raczej w przyszlosci bedzie niezły dym o majatek....wiec wszystko przede mna.zycze powodzenia,daj znac jak to sie skonczylo
|
|
|
|
|
minnie86
Dołączyła: 29 Sty 2012 Posty: 9
|
Wysłany: 2012-02-11, 21:55
problem z mężem i teściowa, poważna decyzja do podjęcia
|
|
Witam, teściowa zaprosiła nas na jutro na rozmowe.Ma być również babcia jako osoba decydująca o działce.
Ale mam wrażenie, że wcale nie dojdzie do rozmowy, jak często bywało, bo teściowa najnormalniej w świecie będzie się bała. A że od miesiąca nie widziała ani mnie ani wnuczki, to zaczęła się domyślać, że coś jest na rzeczy. Nawet zrobiła nam zakuoy spożywcze i dziecku kupiła zabawke.
Dla mnie żebym wogóle rozmyślała nad zamieszkaniem z nią, musi odpowiedzieć na 2 pytania, a będą to dla niej bardzo trudne pytania, bo wie że jak skłamie to będzie źle i wie że prawda też może ją pogrążyć.
[ Dodano: 2012-02-11, 22:16 ]
Całkiem przypadkiem dowiedzieliśmy się co w ostateczności możemy zrobić, jeżeli teściowa i szwagier się na nas wypną i nie będą chcieli np spłacić 50% domu. Dla osób zainteresowanych: trzeba wyjść z współwłasności i sąd może nakazać szwagrowi spłacić nas, jako że my tam nie mieszkamy a on tak.
[ Dodano: 2012-02-12, 16:35 ]
Tak jak myślałam, żadnej rozmowy nie było. Powiedziałam mężowi, że jeżeli naprawdę moje zdrowie jest dla niego ważniejsze niż mamusi, to musi się zebrać w sobie i albo samemu zakończyć sprawy sądowe - jak dobrze pójdzie to trwałoby to miesiąc i koniec - albo zmusić rodzinę żeby też się za to zabrała, ale nie za pół roku jak teściowa wstepnie planuje, tylko teraz.
[ Dodano: 2012-02-13, 16:10 ]
Nie wiem czy jeszcze ktoś odwiedzi ten wątek, jeżeli tak to proszę o opinie.
Ja zaproponuję taką rzecz:
Dziadki ida zamieszkać z teściową, jako ich dziecko powinna się nimi zająć.
Działki dziadków sprzedać i podzielić na pół. Jedną połowe my drugą szwagier.
Dom zostaje współwłasnościa. Osoba ktora potem zajmie się teściowa dostanie ten dom. Jeżeli żaden sie nie zajmie, to po śmierci teściowej sprzedać i kase podzielić na pół.
Gdy szwagier wyjeżdża z żoną do jej rodziców babcia przyjeżdża do teściowej, siedzi u niej od piatku do niedzieli. Dziadek jest niesamodzielny, nie potrafi nawet chleba ukroić sam, chodzenie sprawia mu problem.
Uważam,że teściowa zamiast oczekiwać opieki od nas, to sama powinna się zająć swoimi rodzicami, nam dać żyć po swojemu, a dopiero gdy naprawde bedzie potrzebować opieki, to się nią zająć.
Rozumiem że ona nie chce mieszkać u swoich rodziców bo nie ma warunków, poza tym daleko do pociagu i autobusu. Ale nie wiem dlaczego dziadki nie mieliby przeprowadzić się do teściowej, bo dla mnie mówienie "starych drzew się nie przesadza" to ucieczka od tematu.
[ Dodano: 2012-02-26, 09:21 ]
Mąż był ostatnio u teściowej. Dowiedział się, że działka odgórnie jest dla szwagra i jeszcze rzuciła "więc jak się wprowadzicie to ja chce ostatni pokój na górze, a reszta domu wasza" Wszysct założyli, że to oczywiste że się wprowadzimy.
W jednej sekundzie mąż mówi że ma dość tego, że wszyscy decydują o naszym życiu za naszymi plecami, a w kolejnej sekundzie zadanie mi pytanie "a co byłoby złego w zamieszkaniu z moją matka".
|
|
|
|
|
|