Autor Wiadomość

Rodzina nie akceptuje narzeczonego

Migrena

Dołączył: 13 Paź 2010
Posty: 11
Wysłany: 2012-01-20, 09:57    Rodzina nie akceptuje narzeczonego
Witajcie,
mam spory problem. Otóż jestem bardzo długo z moim narzeczonym, przez pewien czas nawet mieszkaliśmy ze sobą, było raz lepiej raz gorzej, ale i tak go kocham :) Problem w tym że nasze rodziny się nie tolerują. Wyniknęło to z pewnych faktów, jednakże nie będę tego zgłębiać bo to bardzo skomplikowane. Jego rodzice o mnie nie chcą słyszeć, tak samo jak moi on nim. Ciągle słyszę tylko że sobie życie zniszczę przez niego. Jeśli weżmiemy ślub to nie przekroczą progu naszego domu itp itp... Co ja mam w takim wypadku zrobić? Bo to trochę wygląda tak jakbym musiała wybierać między rodziną a ukochanym.
   
 
      
aneczka98


Dołączyła: 10 Paź 2010
Posty: 4875
Wysłany: 2012-01-20, 11:39    Rodzina nie akceptuje narzeczonego
Migrena napisał/a:
Bo to trochę wygląda tak jakbym musiała wybierać między rodziną a ukochanym.
to nie tylko tak wygląda, ale z tego ci napisałaś wynika, że tak właśnie jest. Skoro Wasze rodziny aż tak się nie trawią, to musiało zajsć między nimi coś bardzo poważnego. A Twój narzeczony jak znosi tą sytuację. Obydwoje jak to znosicie? Pewnie jak się spotykacie to są wyrzuty ze strony waszych rodzin. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, więc trudno mi radzić cokolwiek. Moze spróbujecie porozmawiać na spokojnie ze swoimi rodzinami?
_________________


Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie...
   
 
      
wiktorynka

Dołączył: 14 Lis 2011
Posty: 221
Wysłany: 2012-01-20, 12:35    Rodzina nie akceptuje narzeczonego
Wszystko zalerzy od powodow. Nawet jesli sa skomplikowane to opisz je dokladnie, bedziemy znali lepiej sytuacje i bedziemy w stanie udzielic lepszej rady.
_________________
Tworzę piękne portrety ze zdjęć, zaglądnij na moją stronę:
Portrety
   
 
      
prom

Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 10
Wysłany: 2012-01-20, 14:47   
to wyglada jak romeo i julia :P zapewne wyjdzie tak ze po prostu ty nie podobala s sie jego rodzicom i na odwrot :) chyba ze cos przeskrobaliście ale powiem szczerze to ni rodzice ukladaja wam zycie tylko wy sdobie sami :)
   
 
      
poranna

Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 2
Skąd: Wawa
Wysłany: 2012-01-21, 17:41   
Jednej rzeczy tu nie rozumiem, rozumiem życie z rodziną w pokoju, ale przecież jest to wasze życie i liczy się wasze szczęście to wy decydujecie o swoim losie. Myślę że jeżeli weźmiecie ślub, to w końcu się do was przekonają szczególnie jeżeli sprawicie im wnuka/wnuczkę ;)
   
 
 
      
prom

Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 10
Wysłany: 2012-01-22, 10:45   
duzo osob niestety tak nie podchodzi, nie ktorzy nie umieja darowac nie ktorych spraw a potem dziecko bedzie na tym tracic, nie jest to latwa historia ani droga.
teraz najwanziejsze jest to czy wy sie kochacie i czy tego na pewno chcecie.
jak sie kiedys rozstaniecie to dopiero rodzice wejda wam na glowe
   
 
      
poranna

Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 2
Skąd: Wawa
Wysłany: 2012-01-22, 11:54    Rodzina nie akceptuje narzeczonego
Dziecko traci dopiero w momencie kłótni rodziców, problem by nastąpił dopiero gdy rodzice zaczęli by krytykować wasz sposób wychowania malucha, ale naprawdę myślę że zmienili by zdania co do was gdyby zobaczyli wnuka
   
 
 
      
qamilka


Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 4098
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2012-01-22, 23:36    Rodzina nie akceptuje narzeczonego
Migrena, hmm ja mialam tak a w sumie nadal mam ale juz w mniejszym stopniu a raczej nie ja tylko Moja mama do mojego W. i to w sumie bezpowodowe ;on nie jest dobrym kandydatem bo nie ma dobrej szkoly' czy 'bylismy za mlodzi jak sie zaczelismy spotykac' ale my mamy to gdzies, owszem nie jest to mile i wogole ale po 4 latach zwiazku wspolnym meszkaniu razem i za 3 miesiace slubu moja mama zaczyna myslec ciut inaczej, juz np zyczenia noworoczne jak skladala to sie poprawila i powiedziala zycze WAM, mysle ze wszystko przyjdzie z czasem jesli rodzice zobacza ze jest wam razem dobrze, ze traktujecie sie powaznie i nic waszego zwiazku nie rozdzieli i dbacie o siebie kochacie sie to z czasem sie do tego przyzwyczaja tak jak moja mama od powiedzenia 'o boze ale dzieci beda glupie...' powoli widzi ze nie tylko studia zapewniaja dobra prace i nie tylko wyksztalcenie (na ktore nie kazdy moze sobie pozwolic) mowia o czlowieku i o jego charakterze, milosci, opiekunczosci
_________________

   
 
      
prom

Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 10
Wysłany: 2012-01-23, 21:51   
tylko ze popelnicie jeden blad i zacznie sie wszytsko na nowo. to jest to ze rodzicom w glowie uklada sie na chwile ale i tak swoje w glebi duszy mysla

wszytsko zalezy od was pamietaj ze rodzice nie beda wiecznie zyc wiec kiedys bedzie spokoj :)
   
 
      
jadzia1820001

Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 98
Wysłany: 2012-01-24, 00:15    Rodzina nie akceptuje narzeczonego
Zgadzam się w 100% z qamilka, potrzeba czasu i wszystko się ułoży :)
_________________

   
 
      
prom

Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 10
Wysłany: 2012-01-26, 19:02   
no i jak do autora ulozylo sie cos poprawily jakies stousnki???
   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nowe z WeDwoje.pl

Aktualne tematy