Autor Wiadomość

Same problemy!!

czarnamamba


Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 1100
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-09, 15:23    Same problemy!!
Długo się zastanawiałam czy opisać to wszystko, czego doświadczam ze strony swojej matki. Moi rodzice są rozwiedzeni odkąd pamiętam. Mama wychowywała mnie razem z ojczymem, to tak na wstęp. Odkąd się wyprowadziłam z rodzinnego domu wtedy się wszystko zaczęło. Same problemy, awantury, głupie i dziwne sytuacje. Byłam zameldowana w domu( już nie jestem), moja mama człowiek nie stary ma 43 lata, pracuje przestała płacić rachunki za dom. Przychodziły ponaglenia, wezwania kilka spraw w sądzie, okazało się, że i do mnie bo byłam pełnoletnia i tam zameldowana. Ja z racjo tego, że tam nie mieszkałam nic nie wiedziałam, aż pewnego razu moją pensję zajęto tytułem uregulowania niepłaconych rachunków przez moją mamą. Była sprawa w sądzie- odzyskałam pieniądze, po tej sprawie. (zgodnie z prawem za długi odpowiadają osoby faktycznie mieszkające w miejscu a nie zameldowane).
Myślałam, że to koniec ale niestety.
Zaczęła się dziecinada, obgadywanie mnie do moich kuzynek, zabroniony kontakt z moim młodszym rodzeństwem- głupie ploty- jaka to ja jestem niedobra, jaka zadłużona, jak pożyczam pieniądze od niej i jej nie oddaje.
Za pół roku wychodzę za mąż, nie chce od niej pomocy, pieniędzy niczego. Po tym wszystkim chciałam wyciągnąć rękę, zanieśliśmy jej zaproszenie w progu usłyszeliśmy jacy to jesteśmy **** po co przyszliśmy, że nie chce Nas widzieć, że nie przyjdzie i zrobi tak, aby nikt nie przyszedł... Zabroniła mojemu młodszemu bratu przyjechać, starszy przyjedzie bo jest pełnoletni.
Kłóciłyśmy się wcześniej, ona nie zgadzała się na moją wyprowadzkę(miałam 21 lat jak się wyprowadziłam)- po tym nie odzywała się przez 3 miesiące, nie odbierała telefonu zero kontaktu) potem jej przeszło nie było źle, takie luźne rozmowy. a teraz? Nie rozumiem jej zachowania... to chyba dla mnie za dużo, o wiele za dużo. Zaczynam się przyzwyczajać, że jej na ślubie nie będzie.
Czy ja jestem jakaś nienormalna? Czy czegoś nie rozumiem? Nie wiem czy mam pytać, czemu nie chce przyjść, czy ją prosić by pozwoliła mojemu 14 letniemu bratu przyjechać z tym starszym na wesele?
:(
_________________
   
 
      
daffodil


Dołączyła: 27 Cze 2010
Posty: 15449
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-02-09, 15:26    Same problemy!!
czarnamamba, :glaszcze: :glaszcze: :glaszcze: współczuję strasznie... a co na to ojczym? no i Twój ojciec? Z jej nieobecności to bym nie płakała...gorzej z młodszym bratem :/
_________________


   
 
      
Miśka27

Dołączyła: 04 Kwi 2011
Posty: 2465
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-02-09, 15:33    Same problemy!!
O kurcze, strasznie przykra sytuacja :przytul: Nie bardzo wiem, co Ci napisać.
Czy jest jakiś powód, dla którego Twoja matka tak się zachowuje? Mści się za coś? Za Twoją wyprowadzkę?
Domyślam się jak Ci jest ciężko, bo każda panna młoda chciałaby, żeby jej mama była na ślubie, ale w takiej sytuacji pogodziłabym się chyba, że jej nie będzie. Może poproś swojego tatę, albo ojczyma, żeby porozmawiali z nią o Twoim bracie. Konflikt z matką nie powinien odbijać się na Twoich kontaktach z rodzeństwem, a przecież to i dla niego strasznie przykra sytuacja.
_________________

   
 
      
magda m

Dołączyła: 05 Maj 2010
Posty: 2033
Skąd: Wrocław
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-02-09, 15:36    Same problemy!!
czarnamamba, strasznie mi przykro. Moi znajomi mieli podobną sytuację. Matka nie pozwoliła przyjść na wesele siostrze Pana Młodego. Dziewczyna przyszła na sam ślub. Jednak odkąd skończyła 18 lat wyprowadziła się od matki a z bratem utrzymuje kontakt.

Czy nie ma żadnej szansy na spokojną i rzeczową rozmowę? Tylko Ty i mama?
Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że ona Cię nie kocha. Może ma do Ciebie jakiś żal a Ty nawet się nie domyślasz? Może wystarczy oczyścić atmosferę, wyjaśnić kilka kwestii?
_________________
   
 
      
daffodil


Dołączyła: 27 Cze 2010
Posty: 15449
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-02-09, 15:37    Same problemy!!
a ojciec nie ma żadnego wpływu na brata? Tj. jak sąd podzielił opiekę nad nim? ..Ale z kolei żeby zakrywać się pozwoleniem sądu żeby własny brat był na ślubie...przykre to.
Jak się zachowuje ojczym? - spoko gość?
_________________


   
 
      
czarnamamba


Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 1100
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-09, 15:37    Same problemy!!
daffodil napisał/a:
a co na to ojczym

rozstali się- i od tego momentu się zaczęło.
daffodil napisał/a:
no i Twój ojciec?

ten człowiek dla mnie nie istnieje
daffodil napisał/a:
gorzej z młodszym bratem :/

to chyba najbardziej mnie boli...

Miśka27 napisał/a:
, ale w takiej sytuacji pogodziłabym się chyba, że jej nie będzie.

godzę się z tym, tylko odpowiadanie wszystkim czemu jej nie ma mnie przeraża..
Miśka27 napisał/a:
Może poproś swojego tatę, albo ojczyma, żeby porozmawiali z nią o Twoim bracie.

mój ojciec nie ma kontaktu z Nami odkąd skończyłam 6 lat, a mój ojczym- ojciec młodszego mojego brata- nie ma zbytnio nic do gadania. :506:
_________________
   
 
      
daffodil


Dołączyła: 27 Cze 2010
Posty: 15449
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-02-09, 15:41    Same problemy!!
czarnamamba napisał/a:
rozstali się- i od tego momentu się zaczęło.
hmmm..no to czuje się skrzywdzona, nic jej się nie układa...może stąd to zachowanie?

czarnamamba napisał/a:
ten człowiek dla mnie nie istnieje
uhhh :glaszcze:

A może to właśnie czas by się pogodzić? Schować dumę do kieszeni, usłyszeć na wejściu 'po co przyszłaś', ale zacisnąć zęby i być mądrzejszym? :przytul:
_________________


   
 
      
czarnamamba


Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 1100
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-09, 15:50    Same problemy!!
daffodil napisał/a:

A może to właśnie czas by się pogodzić? Schować dumę do kieszeni, usłyszeć na wejściu 'po co przyszłaś', ale zacisnąć zęby i być mądrzejszym? :przytul:

uwierz mi próbowałam, pytała dlaczego? czemu? Może jednak zdanie zmieni, że ja nie chce nawet prezentu, żeby przyszła bo to nie wypada. To usłyszeliśmy nie i do widzenia, pokazała Nam drzwi, głupio mi się zrobiło nie muszę mówić jak mojemu D. było głupio gdy usłyszał, że nie chce Nas widzieć i jego rodziców też i to nasze ostatnie spotkanie?
Ja dumę schowałam, niosąc jej zaproszenie, bo ona zamiast przyznać wcześniej, ze z nią nie mieszkam i to nie ja powinnam płacić, wypisywała mnie jako pierwszą w skład osób zamieszkujących z nią, a na sprawie w sądzie się nie pojawiła. i nadal mnie wypisuje, że z nią mieszkam
_________________
   
 
      
Cczarnula


Dołączyła: 21 Gru 2006
Posty: 6826
Wysłany: 2012-02-09, 16:02    Same problemy!!
Miśka27 napisał/a:
a przecież to i dla niego strasznie przykra sytuacja.
dokladnie.
Miśka27 napisał/a:
O kurcze, strasznie przykra sytuacja
:przytul: :-* Nie liczyla bym na Twoja mame na slubie,raczej postarala bym sie tylko,zeby brat jak9os przyszedl.A moze starszy brat z nim porozmawia i zapyta czy ma ochote z nim pojsc to chyba matka mu nie zabroni jak bedzie chcial?
Miśka27 napisał/a:
Domyślam się jak Ci jest ciężko, bo każda panna młoda chciałaby, żeby jej mama była na ślubie

A pewno,ze tak ale nie kosztem az takich wyzwisk i nerwow :-(
_________________




Spośród wszystkich ludzi dzisiaj wybieram Cię,
i bez trudu w całym tłumie dostrzegam, że,
ten którego szukam przecież jest obok mnie,
chyba widzę jak wyglądać mógłby nasz świat
   
 
 
      
Jurni
Już niedługo Żona :))


Dołączyła: 22 Sty 2010
Posty: 16113
Skąd: Ze wsi :P
Wysłany: 2012-02-09, 16:12    Same problemy!!
daffodil napisał/a:
hmmm..no to czuje się skrzywdzona, nic jej się nie układa...może stąd to zachowanie?

O tym samym pomyślałam. Nic jej nie wychodzi w życiu, Ty już jakiś czas temu sie wyprowadziłąś, facet ją zostawił i teraz rozłądowuje swoje emocje, a na tym cierpią niewinni :glaszcze:
_________________


Miłość to dwie samotności idące w jednym kierunku
   
 
      
Aneczka1987
zakochana :*

Dołączyła: 05 Wrz 2010
Posty: 1193
Skąd: woj. mazowieckie
Wysłany: 2012-02-09, 18:21    Same problemy!!
czarnamamba, kurcze nie wiem co napisać :sad: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: strasznie przykra sytuacja... żeby matka nie przyjechała na ślub swojej córki, jak rozumiem jedynej bo braci jest dwóch... a jak straszy brat będzie jechał na Wasz ślub to nie może jakoś tak zrobić żeby zabrać i młodszego?
_________________
26.05.2012



   
 
 
      
czarnamamba


Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 1100
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-10, 08:50    Same problemy!!
Aneczka1987 napisał/a:
jak rozumiem jedynej bo braci jest dwóch... a jak straszy brat będzie jechał na Wasz ślub to nie może jakoś tak zrobić żeby zabrać i młodszego?

jest ich trzech w wieku 20, 19 i 14
_________________
   
 
      
qamilka


Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 4098
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2012-02-10, 14:59    Same problemy!!
czarnamamba, nie wiem co powiedziec straszna sytuacja, a jesdzcze jedno twoja mama pracuje czynie ze ma problemy finansowe?
ja mysle ze ona ma depresje i moze wini ciebie po czesci tym ze rozstala sie z twoim ojczymem (choc nie wiem czemu mialaby to robic) a ona jest taka tylko w stosunku do ciebie czy t twoich starszych braci tez?

ja bym ci radzila pogodzic sie z tym ze mamy nie bedzie na slubie a moze sumienie ja ruszy i przyjdzie ustatnie z tylu w kosciele bo bedzie sie wstydzila/
sprobuj tylko zrobic tak zeby twoj najmlodszy brat moglbyc nie wiem porozmawiaj z ojczymem lub niech ktorys z twoich starwszych braci z nia pogada jesli da rade, a pytaniem ze strony rodziny sie nie przejmuj jak beda taktowni to nie zapytaja o nic a jak zapytaja to powiedz lub niech ktorys brat modpowie ze niech sie spytaja matki
napewno bedzie ci viezko ale puki twoja mama nie chce chciala zeby bylo dobrze to twoje starania beda na marne a ty tylko sie wypalisz psychicznie
_________________

   
 
      
czarnamamba


Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 1100
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-10, 19:03    Same problemy!!
qamilka napisał/a:
nie wiem co powiedziec straszna sytuacja, a jesdzcze jedno twoja mama pracuje czynie ze ma problemy finansowe?

pracuje...

qamilka napisał/a:
ja mysle ze ona ma depresje i moze wini ciebie po czesci tym ze rozstala sie z twoim ojczymem (choc nie wiem czemu mialaby to robic) a ona jest taka tylko w stosunku do ciebie czy t twoich starszych braci tez?

to, że się rozstali nie jest moja winą...zresztą rozstali się bo ona ma nową miłość. Ja sobie raczej tłumacze, że to jej druga młodość. Oni z nią mieszkają więc, jest inaczej...
qamilka napisał/a:
sprobuj tylko zrobic tak zeby twoj najmlodszy brat moglbyc nie wiem porozmawiaj z ojczymem lub niech ktorys z twoich starwszych braci z nia pogada jesli da rade,

ojczym nic nie zrobi, nie ma siły przebicia.nawet się nie wtrąca...
Mój straszy brat, postara się zabrać młodszego. szkoda, że nie mogą we trzech przyjechać...
mnie jest po prostu :506: przykro...
_________________
   
 
      
daffodil


Dołączyła: 27 Cze 2010
Posty: 15449
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-02-11, 08:38    Same problemy!!
czarnamamba, a gdzieś mi zginął w tej opowieści jeden z braci...co z nim?
_________________


   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nowe z WeDwoje.pl

Aktualne tematy