Autor Wiadomość

Nauki przedmałżeńskie

Efy


Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 146
Skąd: Gniezno/Poznań
Wysłany: 2009-10-09, 12:41    Nauki przedmałżeńskie
err, czy wyrażenie swojego zdania / opinii to wylewanie jadu ?
Może trochę dystansu ?
   
 
 
      
err
Gość
Wysłany: 2009-10-09, 13:01    Nauki przedmałżeńskie
nie żenisz się (przynajmniej nic tutaj takiego nie piszesz) nie masz pytań odnoście takich nauk, czyli nie dotyczy Cię to a piszesz tylko o tym jakie to delikatnie pisząc głupie.
I Ty piszesz o dystansie...
ewidentnie szukasz zaczepki.
Mnie to nie bawi. Pa.
   
 
      
ula_jente


Dołączyła: 19 Sie 2006
Posty: 18643
Wysłany: 2009-10-09, 13:37    Nauki przedmałżeńskie
Efy, daj już spokój, widzę, że w każdym możliwym temacie najeżdżasz na kościół. Ok, masz takie poglądy i nikt Ci nie zabrania, ale wtrącając w kółko te same "trzy grosze" w każdym temacie robisz po prostu bałagan i OTy.
_________________
Fotografia portretowa i rodzinna

"Na twoją obcość, na moją inność, na dwie połowy w jednej łupinie - słodki orzech twardy do zgryzienia - na nieustanne sobą zdziwienie, na gniew i krzywdę i przebaczenie wybieram Ciebie."
   
 
      
agatek


Dołączyła: 10 Maj 2007
Posty: 1533
Wysłany: 2009-10-20, 14:32    Nauki przedmałżeńskie
hej, my zaczelismy wczoraj przygode z przygotowaniami. :509:

generalnie myslalam ze mnie trafi szlak.

pani psycholog moze i fajnie opowiadala, pewne rzeczy dala do myslenia, ale siedzielismy tam 1.5 godziny w totalnie zimnym pokoju- w kurtach bo kosciol ma wielkie "O" - oszczedzaja i pokoj gdzie sa nauki jest generalnie biblioteka wiec tam rzadko kto chodzi......... jeszze jedno albo dwa spotkania i koniec........zamarzne tam :!: :!: :!: :!: :evil:
_________________


   
 
      
Aguga


Dołączyła: 20 Sie 2008
Posty: 2258
Skąd: Wlkp.
Wysłany: 2009-10-20, 20:32    Nauki przedmałżeńskie
a ja ostatnio w papierach znalazlam zaswiadczenie recznie napisane ktore nam ksiadz podpisal na lekcji religi na koniec technikum, ze nauki przedmalzenskie mam zaliczone i nie wiem do czego mi sie ten dokument przyda, czy to mi zalatwia choc czesc sprawy? moj kochany nic nie ma, wiec isc bedziemy musieli i tak
_________________


Gabrysia :-D


   
 
      
szprycha
...:::szczesliwa:::...


Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 6218
Skąd: Wrocław/Anglia
Wysłany: 2009-10-20, 20:35    Nauki przedmałżeńskie
Aguga napisał/a:
nauki przedmalzenskie mam zaliczone i nie wiem do czego mi sie ten dokument przyda, czy to mi zalatwia choc czesc sprawy?


ja uwazam ze masz juz odbebnione ze tak ujme ale nie wiem co z Twoim partnerem :/

A ja na temat nauk co i jak wypowiem sie po weekendzie bo mame juz wyslalam do proboszcza w tej sprawie :) a dlaczego?
poniewaz w miescie w ktorym mieszkam jest taki ksiadz ze jedna dziewczyna poszla i powiedziala ze chce nauki itd. a on do Niej a chodzisz w niedziele do kosciola ona odpowiedziala ze pracuje w niedziele a on do niej ze ona grzesznica i nie ma raczej mowy o naukach w tym kosciele :/ dlatego ja sie juz tam nawet nie wybieram a wole zalatwic jak bede w Polsce :)
_________________

   
 
 
      
agatek


Dołączyła: 10 Maj 2007
Posty: 1533
Wysłany: 2009-10-20, 21:16   
tez takie cos mialam, ale mnie sie to do niczego nie przyda :-/ o mam to nazwane jako "przygotowanie do zycia w rodzinie"
_________________


   
 
      
Monia89
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 2009-10-20, 21:34    Nauki przedmałżeńskie
agatek napisał/a:
"przygotowanie do zycia w rodzinie"
i przechodzi takie coś :> jak ma się w świadectwie czy gdzieś tam zapisane :027:

Kurde chciałabym mieć to za sobą bo nie lubię jak mnie kto "naucza" automatycznie się wkurzam :P taki charakter a mąż ma jeszcze gorszy :lol: jak jak już coś to będziemy szukać jakiś mega expresowych ;)
   
 
      
szprycha
...:::szczesliwa:::...


Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 6218
Skąd: Wrocław/Anglia
Wysłany: 2009-10-20, 21:34    Nauki przedmałżeńskie
agatek napisał/a:
o mam to nazwane jako "przygotowanie do zycia w rodzinie"


ale w ogole po co te nauki przeciez czlowiek i tak w zyciu sie nauczy co trzeba :)
_________________

   
 
 
      
margaret


Dołączyła: 23 Paź 2008
Posty: 10051
Wysłany: 2009-10-20, 23:40    Nauki przedmałżeńskie
szprycha napisał/a:
ja uwazam ze masz juz odbebnione ze tak ujme

Nie koniecznie ja miałam zaświadczenie ze szkoły o odbytym kursie ale mój ksiądz proboszcz go nie uznał u musieliśmy chodzić od nowa :572:
izuniaaa napisał/a:
jak już coś to będziemy szukać jakiś mega expresowych ;)

Na Karczówce są weekendowe nauki i od razu jest kurs i poradnia załatwiona.
_________________
   
 
      
agatek


Dołączyła: 10 Maj 2007
Posty: 1533
Wysłany: 2009-10-21, 08:51    Nauki przedmałżeńskie
generalnie u mnie powiedzieli wtedy w szkole ze to nam "daruje" wlasnie chodzenie na nauki przedmalzenskie, ale dla mnie to bezsens teraz!!!

jedyne co musielismy zrobic to wpisalismy sie na liste i tyle bylo tych nauk! zadnych zajec nie bylo, ale bylo minelo, na swiadectwie maturalnym mam jako dodatkowe zajecia fakultatywne.

teraz to mi w sumie obojetne bo zajec wtedy nie bylo, a wpisane mam, ale z drugiej storny po co ???? skoro moja polowica nie ma to przeciez bez sens jak on bedzie musial chodzic. przeciez to logiczne ze bede chodzila z nim! :shock: :shock: :shock:
_________________


   
 
      
err
Gość
Wysłany: 2009-10-21, 09:00    Nauki przedmałżeńskie
agatek napisał/a:
jedyne co musielismy zrobic to wpisalismy sie na liste i tyle bylo tych nauk! zadnych zajec nie bylo, ale bylo minelo, na swiadectwie maturalnym mam jako dodatkowe zajecia fakultatywne.

właśnie dlatego część proboszczów tego nie uznaje.
Mi się same nauki podobały. Byłam na weekendowych w Gródku nad Dunajcem.
Do poradni chodziłam bo musiałam.
   
 
      
margaret


Dołączyła: 23 Paź 2008
Posty: 10051
Wysłany: 2009-10-21, 09:07    Nauki przedmałżeńskie
err napisał/a:
agatek napisał/a:
jedyne co musielismy zrobic to wpisalismy sie na liste i tyle bylo tych nauk! zadnych zajec nie bylo, ale bylo minelo, na swiadectwie maturalnym mam jako dodatkowe zajecia fakultatywne.

właśnie dlatego część proboszczów tego nie uznaje.

Ale moim zdaniem to jest krzywdzące dla tych którzy naprawdę chodzili na takie zajęcia w szkole. Ja miałam to z panią katechetką na lekcji religii i chodziły tylko te osoby które chciały. Dostałam identyczne zaświadczenie jak z tego kursu w kościele. Nawet już nie chodzi o to że tego nie uznają tylko o ten powód "Bo skąd mam wiedzieć czy na to chodziłeś/aś" .
_________________
   
 
      
agatek


Dołączyła: 10 Maj 2007
Posty: 1533
Wysłany: 2009-10-21, 10:08    Nauki przedmałżeńskie
no i poza tym nawet dla towrzystwa przeciez nie wysle swojego rpzyszlego meza samego...pewnie i tak pojde, ale tak sie wlasnie zastanawialam po co oni robia takie zajecia skoro pozniej sie tego nie uznaje
_________________


   
 
      
margaret


Dołączyła: 23 Paź 2008
Posty: 10051
Wysłany: 2009-10-21, 10:11    Nauki przedmałżeńskie
agatek napisał/a:
ale tak sie wlasnie zastanawialam po co oni robia takie zajecia skoro pozniej sie tego nie uznaje

Tylko przez jakiś czas były te kursy w szkołach, potem to wycofali.
_________________
   
 
      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nowe z WeDwoje.pl

Aktualne tematy